Reklama

Nowa terapia dla żyjących w stresie. Potrzebna jest... krowa

Doskonale znany cytat "do serca przytul psa" jest już nieaktualny. Teraz na horyzoncie pojawił się nowy trend - tulenie krów. Według prowadzących relaksujące sesje tulenia, jest to bardzo odprężające i odbywa się bez naruszania dobrostanu zwierząt.

Potrzeba kontaktu z naturą i zwierzętami owocuje różnymi, czasem dość nietypowymi zajęciami, wystarczy choćby przypomnieć sobie modną jogę z kozami. Przytulanie się do krów jest kolejnym sposobem na czerpanie spokoju od zwierząt. Jednak kto raz tego spróbuje, przekona się, że to doskonały sposób na złagodzenie stresu. Wiedzą o tym studenci Michigan State University, którzy skłonni są płacić za opiekę nad uniwersyteckimi zwierzętami.

"Krowy są postrzegane jako jedynie pasące się zwierzęta, a są o wiele bardziej wyrafinowane i wrażliwe. Angażują się w zabawę, okazują emocje i mają różne osobowości" - zauważono w artykule opublikowanym w Animal Behaviour and Cognition.

Reklama

Jak podkreśla właścicielka Mountain Horse Farm, Suzanne Vullers, która zainspirowana popularnym od wielu lat holenderskim nurtem "koe knuffelen", przeniosła pomysł przytulania krów z rodzimej Holandii do Stanów, krowy to bardzo wdzięczne zwierzęta.

W niektórych częściach Holandii przytulanie krów jest oferowane w ramach wizyt trwających pół dnia i jest częścią większego ruchu mającego na celu łączenie ludzi z życiem na wsi.

"Krowy lubią towarzystwo, są bardzo ciekawe, znają swoje imiona, zawsze chcą podejść i zobaczyć, co się dzieje" - zauważa na łamach "Today" Vullers. Wyjaśnia również, dlaczego ich przytulanie jest tak relaksujące. Krowy mają wyższą temperaturę ciała niż ludzie, a ich tętno jest wolniejsze, obie te cechy pomagają ludziom się zrelaksować.

Holendrzy Els i Gerard, którzy wspólnie prowadzą Kastanje Hoeve, wpadli na pomysł sesji przytulania krów 14 lat temu.

"Ludzie uważają, że jest to bardzo odprężające. Zaczęliśmy oferować tę formę spędzania czasu około 14 lat temu. Gdy ludzie przychodzą na taką >>sesję<< zaczynamy od zapoznania ich z cielętami, oprowadzamy ich po gospodarstwie, następnie udajemy się na pastwisko. Do sesji przytulania dedykowane są specjalne krowy, które wykazują odpowiednie predyspozycje. Zwykle są to nieco starsze krowy, o łagodnej naturze i spokojnym usposobieniu. Każda ma inny charakter, mamy w stadzie jedną zazdrosną krowę, która nieprzytulana robi się zazdrosna. Oczywiście miewają one swoje humory. Kiedy krowa czerpie z przytulania przyjemność, leży, jest zrelaksowana, niektóre nawet zamykają oczy, a kiedy jej się to nie podoba wstaje i odchodzi" - wyjaśnia Els w BBC.

Dziś przytulanie krów staje się coraz popularniejszą formą terapii na świecie. Należy mieć jednak na uwadze również dobrostan zwierząt. Jak jednak zapewnia Els, w ich gospodarstwie poszczególne krowy są odpowiednio przygotowywane do interakcji z człowiekiem.

Zobacz również:

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: stres | przytulanie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy