Niebezpieczne mrożonki zabiły już 9 osób

W pięciu europejskich krajach: Austrii, Danii, Finlandii, Szwecji i Wielkiej Brytanii ze sprzedaży wycofano niektóre opakowania z mrożonymi warzywami. Mogły one zawierać bakterię Listeria monocytogenes, która jest przede wszystkim groźna dla osób o obniżonej odporności, osób starszych, kobiet w ciąży i niemowląt. Jak podaje Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności, do połowy czerwca spowodowała ona śmierć dziewięciu osób. Ostrzeżenie w tej sprawie wydał w Polsce Główny Inspektorat Sanitarny.

Główny Inspektorat Sanitarny w swoim komunikacie przypomina, że większość mrożonych warzyw, w tym kukurydzę słodką, należy ugotować przed spożyciem. Dotyczy to również sytuacji, gdy mrożone warzywa są dodawane do sałatek, produktów typu smoothie czy dipów.

Reklama

GIS podkreśla, że żywność należy zawsze przygotować zgodnie z instrukcją umieszczoną na opakowaniu.

Czym jest listerioza?

To kukurydza słodka jest prawdopodobnym źródłem ogniska zatruć listeriozą, które wystąpiło w pięciu europejskich krajach. Listerioza jest rzadką, ale poważną chorobą wywoływaną przez bakterię Listeria monocytogenes, która jest przede wszystkim groźna dla osób o obniżonej odporności, osób starszych, kobiet w ciąży i niemowląt. Osoby zakażone mogą zaobserwować u siebie objawy grypopodobne lub objawy wynikające z zapalenia dróg moczowych. U kobiet w ciąży na skutek zakażenia może dochodzić do obumarcia płodu i poronień lub też wrodzonej listeriozy u noworodka.

U osób dorosłych najczęściej nie występują żadne objawy zakażenia, z kolei u osób starszych i z obniżoną odpornością na skutek zakażenia może dochodzić do zapalenia opon mózgowych, mózgu i sepsy.

Skąd pochodzą mrożonki?

Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności podał, że do 15 czerwca zarejestrowano 47 przypadków zakażenia bakterią, z których dziewięć zakończyło się śmiercią pacjenta. Żaden z tych przypadków nie wystąpił w Polsce.

Bakteria została wykryta w mrożonkach pochodzących z tej samej węgierskiej firmy, wyprodukowanych w latach 2016, 2017 i 2018. To sugeruje, że bakterie przetrwały w zakładzie, mimo zastosowanych po pierwszym wykryciu procedur.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje