Reklama

Jak ważne jest czyste powietrze w twoim domu, gdy masz małe dziecko?

Stan domowego powietrza odbija się w pierwszej kolejności na zdrowiu naszych dzieci, zwłaszcza zaś – niemowląt i kilkulatków. Ich organizmy nie wykształciły bowiem jeszcze wielu reakcji obronnych, potrzebnych do skutecznej walki z alergenami, roztoczami i zanieczyszczeniami środowiska, które w okresie grzewczym (smog) i w czasie zimowo-wiosennego przesilenia (wzmożone pylenie) dają się przecież we znaki wszystkim z nas. Sprawdźmy więc, dlaczego tak ważne jest, aby nasze dziecko oddychało w domu czystym powietrzem.

Alergię łączymy zwykle z raczej niegroźnym, choć uciążliwym, katarem siennym, nieżytem nosa czy zapaleniem spojówek. Zdarza się jednak, że reakcja dziecięcego organizmu na czynnik niepożądany bywa znacznie ostrzejsza - wówczas może dochodzić nie tylko do względnie niegroźnych problemów z układem oddechowym, ale również do rozwoju astmy czy dość rzadkiej odmiany zapalenia oskrzeli nawracającego po każdym kontakcie z drażniącym alergenem.

Reklama

Równie groźny bywa też kontakt z cząsteczkami kurzu, sadzą, zarodnikami pleśni, aerozolami stosowanymi w kosmetyce i odświeżaczach powietrza oraz z pyłami zawieszonymi PM2,5 oraz PM10 (występującymi przede wszystkim w silnie zanieczyszczonym, "smogowym" powietrzu). Wszystkie te czynniki mogą wywoływać szereg groźnych i trudnych do zaleczenia dolegliwości - takich, jak np. łojotokowe lub atopowe zapalenie skóry i skóry głowy.

Na stan dziecięcego organizmu wielki wpływ mają również bakterie i wirusy obecne w naszym domowym powietrzu. Wiele z nich może wywoływać raczej niegroźne i niekiedy nawet samoczynnie ustępujące infekcje (dotykające zazwyczaj górnych dróg oddechowych czy układu pokarmowego), ale niektóre - jak np. paciorkowce odpowiadające za, na szczęście, dość rzadko spotykaną łuszczycę kropelkowatą (psoriasis guttat) - potrafią stać się prawdziwym utrapieniem, zdolnym niekiedy spędzać sen z powiek.

Zamykając swoje dziecko w czterech ścianach nie sprawimy więc, że stanie się mniej narażone na kontakt z zanieczyszczeniami i substancjami alergizującymi niż np. poza domem. Owszem, w jakimś stopniu ograniczymy jego ekspozycję na alergeny, ale nigdy nie zagwarantujemy mu pod tym względem stuprocentowego bezpieczeństwa.

Skuteczna broń w walce o czyste powietrze

Na to, jakim powietrzem oddycha nasza pociecha na "świeżym" powietrzu, nie mamy oczywiście wielkiego wpływu. Zgoła inaczej jest jednak z domowym powietrzem - aby znacząco poprawić jego stan, wystarczy jedynie sięgnąć po sprawdzony oczyszczacz. Urządzenia, jakie znajdziemy dziś na rynku, różnią się między sobą nie tylko ceną, ale też parametrami.

Z tego powodu warto postawić na sprzęt sprawdzony i przebadany przez uznane instytucje. Takie są np. urządzenia produkowane przez firmę Panasonic. Ponieważ wyposażono je w filtry cząsteczek stałych i filtry HEPA, usuwają nie tylko smog oraz inne cząsteczki  zawieszone, ale także pyłki roślin, alergeny, bakterie, wirusy i roztocza. Są przy tym na tyle skuteczne, że otrzymały atest i rekomendację Polskiego Towarzystwa Alergologicznego.

Od urządzeń konkurencji odróżnia je nie tylko sławna już japońska jakość i precyzja wykonania, ale także wykorzystane w nich autorskie i efektywne rozwiązania, takie jak czujniki ruchu, światła, zapachu, wilgotności i zanieczyszczeń. Dzięki temu urządzenia japońskiego producenta są w stanie samodzielnie dobrać sobie najlepszy dla nich w danym czasie tryb pracy: jeśli wykryją ruch przynajmniej jednego z domowników, uruchomią program zapobiegający rozprzestrzenianiu się wzbudzonych przez niego zanieczyszczeń. Podobnie będą reagowały na inne sygnały docierające do nich z otoczenia - czujnik wilgotności zajmuje się jej utrzymaniem na żądanym poziomie, czujnik dezodoryzacyjny wykrywa przykre zapachy i dąży do ich jak najszybszego usunięcia, a czujnik zanieczyszczeń mierzy zawartość cząsteczek kurzu w powietrzu i zmierza do ich wychwycenia.

Za sprawą wbudowanych w nie systemów nawilżania powietrza oczyszczacze Panasonica potrafią również zadbać o jego odpowiednią wilgotność i - dzięki zastosowanej w nich technologii nanoe TM - wyeliminować nawet do 99,9 proc. wirusów (H1N1, H5N1) i bakterii (E. Coli, MRSA). Technologia nanoe TM  pozbywa się przy tym z pomieszczeń przykrych zapachów i przyczynia się do zachowania odpowiedniej wilgotności skóry wszystkich domowników (tworzy na niej niewidoczne gołym okiem membrany, które zamykają w niej wodę i nie pozwalają się jej przesuszyć). Spieszymy jednocześnie uspokoić: technologia nanoe TMnie wykorzystuje jakichkolwiek chemikaliów. Jest bowiem oparta na rozpylanych z oczyszczacza elektrostatycznych cząsteczkach wody. To one odświeżają powietrze, usuwają przykre zapachy oraz unieszkodliwiają wirusy i bakterie.

Wydaje się, że zakup takiego sprzętu warto przynajmniej rozważyć. Na pierwszym froncie walki ze smogiem powinny bowiem stanąć sprawdzone, odpowiednio przetestowane i bezpieczne dla zdrowia urządzenia. A do takich należą niewątpliwie oczyszczacze powietrza Panasonic.


Artykuł powstał we współpracy z marką Panasonic.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje