Najlepszy prezent na Dzień Dziecka

Wielu rodziców obawia się nadejścia tego dnia. Niektórzy od miesiąca lub dłużej czatują na promocje w sklepach z zabawkami, zamawiają paczki u dostawców z całego świata i drobią nerwowo w oczekiwaniu na przesyłkę. Słowem stają na głowie, aby zdobyć dla swoich pociech prezent doskonały.

Zdradzę wam pewien sekret. To wszystko jest zupełnie niepotrzebne!

Reklama

Oczywiście, można kupić największą pakę klocków, drona z teleskopem, olbrzymi tor samochodowy w skali 1:10, robota ziejącego ogniem czy co tam jeszcze przyjdzie wam do głowy. Wydacie majątek, zaciągniecie kredyt pod hipotekę, a efekt będzie tylko chwilowy, jeśli zapomnicie o najważniejszym.

Pewnie już domyśliliście się, o co chodzi. O wasz czas! Dokładniej o te chwile, które poświęcicie dzieciom. Najlepszy i najkosztowniejszy prezent nie spełni swej roli, jeśli nie pobawicie się nim razem z obdarowanymi.

Dlaczego tak wielu rodziców uważa, że wystarczy dać wielką paczkę, pogłaskać po głowie, a potem usiąść przed komputerem albo zanurzyć nos w tablecie, telefonie czy książce?

Jasne, jesteście zmęczeni po wielu godzinach pracy, gotowania, sprzątania, chodzenia czy czegoś tam. Ale jeśli nawet w tym dniu nie potraficie poświęcić swojej całej, podkreślam całej, uwagi dzieciom, to równie dobrze mogliście oszczędzić sobie trudu związanego z szukaniem prezentu. Ten erzac nie kupi miłości i nie zastąpi was. A jeśli nawet, to w sposób, którego nie chcielibyście za nic w świecie. Młodzi ludzie doskonale wyczują, że to przekupstwo i staną się jeszcze bardziej roszczeniowi, co z czasem może stać się poważnym problemem.

Czas poświęcony na zabawę i rozmowę z dzieckiem nigdy nie będzie stracony. Mali i młodzi ludzie postrzegają świat w zupełnie innych kategoriach niż rodzice. Wiele spraw jest dla nich czarno-białe i dlatego potrafią być bardzo kategoryczni w swych sądach. Są też zdumiewająco bystrymi obserwatorami rzeczywistości. Nie raz i nie dwa zaskoczą was jeszcze swoimi opiniami na bardzo dorosłe tematy.

Zatrzymajcie się na chwilę w codziennym pędzie i popatrzcie, jak potrafią zachwycić się drobiazgami, na które od wieków nie zwracacie już uwagi. To bardzo cenna perspektywa, która czasem potrafi wywrócić do góry nogami system wartości. 

Podczas wspólnych z nimi czynności możecie dowiedzieć się więcej o pociechach niż zadając mechaniczne pytania w trakcie przelotu między przedpokojem, a kuchnią. Pokazując, że jesteście obok i chcecie poświęcić swój czas tylko im, utworzycie więź, która będzie procentować przez lata. To nie nastąpi od razu, zwłaszcza jeśli dotychczas nie poświęcaliście dzieciom dość uwagi. Warto jednak spróbować. Metodą małych kroków można dojść do perfekcji także w tej dziedzinie, w prawidłowym wychowaniu dziecka.

Tabelka w excelu, superważne wiadomości na "fejsiku" czy esemesy od znajomych mogą zaczekać. Dziecko dorośnie szybciej niż myślicie. Nagle zniknie z domu, a wy zostaniecie z poczuciem nieokreślonej straty.

Dzień Dziecka to dobry moment, żeby budować i umacniać bliskość. Dlatego wyłączcie telefon, zamknijcie laptopa, odłóżcie książkę czy gazetę. Popatrzcie na swoje pociechy i spróbujcie spojrzeć na świat ich oczami. To frazes, ale efekt może Was zaskoczyć.

Zachęcam, by w Dzień Dziecka, a także każdy inny dzień, znaleźć trochę czasu dla pociech. Wyjdźcie zagrać w piłkę, poczytajcie razem książkę, komiks, niemądrą kolorową gazetę, ścigajcie się w grze na konsoli czy komputerze albo przetestujcie ten wyszukany prezent. Zróbcie cokolwiek. Byle razem.

Kto wie, może się Wam to spodoba i będziecie chcieli mieć takie chwile codziennie?

PS Ja też będę próbował

Dowiedz się więcej na temat: Dzień Dziecka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje