Wybieramy imię dla maluszka

Ma ono wpływ na osobowość dziecka, jego relacje z rówieśnikami, a nawet życiowe decyzje. Jak dokonać trafnego wyboru?

Być może na razie nazywacie swego brzdąca: "Fasolką", "Kruszynką" albo innym czułym określeniem. Ale już wkrótce staniecie przed ważną decyzją: wyborem imienia dla malca. Warto podjąć ją świadomie i rozważyć wszystkie możliwości, bo odgrywa ono w życiu dziecka bardzo istotną rolę. - Własne imię to jedno z pierwszych słów, które słyszy malec. Później będzie je słyszał bardzo często.

Reklama

Dzięki imieniu dziecko buduje swoją tożsamość. Kiedy zadamy maluchowi pytanie: "Kim jesteś?" odpowie imieniem. Dopiero w wieku ok. 6 lat zacznie rozumieć, że np. jest chłopcem i ma na imię Piotruś - mówi dr Marcin Florkowski, psycholog. Specjalista podkreśla, że imię może w dość znaczący sposób wpłynąć na życie dziecka. - Źle dobrane, dziwaczne imię może obniżyć poczucie wartości malucha i utrudnić mu relacje z rówieśnikami.

I odwrotnie: trafnie wybrane imię może znacznie ułatwić dziecku życie, dodać mu pewności siebie - mówi dr Florkowski. Różne badania pokazują, że dzieci, które lubią swoje imiona, lepiej czują się ze sobą i częściej odnoszą sukcesy. Poprosiliśmy eksperta, by podpowiedział czym się kierować przy wyborze imienia dla malucha.

Najpierw własna lista

Zanim zaczniecie się zastanawiać, jak będziecie zwracać się do swojego maluszka, wypiszcie na kartce wszystkie imiona, które chcecie wziąć pod uwagę. - Jak już mamy taką listę, trzeba obrać strategię eliminacji. Najpierw warto wykreślić te imiona, co do których jedno z was nie jest przekonane, oraz takie, które zasugerowali wam rodzina czy znajomi.

W końcu to wasze dziecko i to wy powinniście podjąć decyzję, jak będziecie się do niego zwracać - radzi dr Florkowski. Potem warto rozważyć, jak bardzo popularne jest imię, które chcielibyście nadać dziecku. - Wielu rodziców ulega modzie na określone imiona, nie bacząc na to, jakie może mieć to konsekwencje dla dziecka w przyszłości. Jeśli w jednej klasie będzie np. siedem Julek i pięciu Kubusiów, naturalna stanie się potrzeba ich rozróżnienia. A wtedy częściej "dokleja się" do imienia jakiś dodatek.

Może być to przezwisko (jeśli nie jest obraźliwe oznacza akceptację grupy) albo zwraca do kogoś po nazwisku - mówi dr Florkowski. Pamiętajcie także, że imię, które dziś jest popularne, bo np. nosi je ktoś znany, za jakiś czas może być jedynie wspomnieniem, natomiast wasz maluch będzie na nie skazany do końca życia.

W duecie z nazwiskiem

Jeśli już dokonaliście wyboru imienia, sprawdźcie, czy pasuje ono do nazwiska, czy łatwo daje się z nim wymówić i jak razem brzmią. - Zdarza się, że rodzice pragną nadać dziecku oryginalne imię, które będzie je wyróżniać, ale kompletnie nie zwracają uwagi na to, jak owo imię będzie współgrać z rodowym nazwiskiem.

Szczególnie karkołomne połączenia językowe tworzą np. imiona bohaterów brazylijskich tasiemców zestawione z pospolitymi polskimi nazwiskami. Bądźmy szczerzy: Esmeralda Kapusta czy Olivier Knot nie brzmią dumnie, ale raczej śmiesznie, prawda? - mówi dr Florkowski.

Zdrobnienie też ważne

Wybierając imię dla dziecka, weźcie także pod uwagę to, czy podoba wam się jego zdrobnienie. Jeśli uważacie, że np. imię Tadeusz jest ładne, ale jego inne formy jak Tadzio czy Tadek już niekoniecznie, zdecydujcie się raczej na inne imię. - To istotne, ponieważ do malucha zwykle zwracamy się zdrobniałą formą imienia. Trudno sobie wyobrazić, aby mama czy tata mówili: "Tadeuszu, czy chcesz usiąść na nocniku?" - mówi ekspert.

Co wami kieruje?

Dokonaliście już wyboru? Zanim ostatecznie się upewnicie co do jego słuszności, przeczytajcie jakie motywy mogą wami kierować i jakie ewentualne konsekwencje mogą mieć dla malca. Specjaliści twierdzą, że po sposobie wybierania imienia dla dziecka można rozpoznać pragnienia rodziców. - Dając dziecku imię, przekazujemy mu swoje życzenie: chcemy abyś miał określone cechy charakteru. Trochę tak, jakbyśmy chcieli z góry zaprogramować mu życie - mówi dr Florkowski.

Oryginały i szaraczki

Rodzice, którzy pragną, by ich dziecko wyróżniało się, było inne niż reszta, zwykle nadają mu osobliwe, często dziwne imię. - Do przewidzenia było to, że kontrowersyjny piosenkarz Michał Wiśniewski, który sam ma czerwone włosy i słynie ze skłonności do skandali, nada dzieciom imiona takie jak Xavier, Etiennette, itp.

Taki wybór jest podszyty wstrętem do przeciętności, a dziwne imię dziecka ma być kolejnym dowodem na własną niezwykłość - wyjaśnia Marcin Florkowski. Faktem jednak jest, że statystyczni rodzice rzadko kiedy nadają dziecku niepospolite imiona. Obawiają się, że to się zemści: koledzy w szkole będą się z niego śmiały.

- Dziwne imię może, choć wcale nie musi być przyczyną wyśmiewania malucha przez rówieśników. Jest też teoria mówiąca o tym, że dzieci z dziwnymi imionami częściej sprawiają kłopoty. Bywa bowiem tak, że rodzice, którzy najpierw dokonali kontrowersyjnego wyboru imienia, później stosują oryginalne metody wychowawcze - wyjaśnia psycholog. Na drugim biegunie są rodzice, którzy uważają, że dziecko wcale nie musi robić rzeczy niezwykłych, ważne, by było akceptowane i potrafiło się dostosować.

- Tacy rodzice zwykle podążają za modą. Nadają dzieciom imiona, które akurat są popularne. Bywa, że dorośli prezentujący taką postawę czasem czują się niepewnie w roli rodziców, więc mogą mieć problemy z kierowaniem zachowaniami potomka - mówi ekspert.

Ukłony dla prababci

Niektórzy rodzice nadają dziecku imiona po swoich przodkach. Ci, którzy dokonują takiego wyboru, pragną, aby podtrzymywało ono więzi rodzinne. Dla nich ważny jest szacunek do tradycji, docenienie rodziców czy dziadków. Wybierając dla dziecka imię któregoś z przodków, tworzą przekaz: "Przodkowie i tradycja to wartości, które powinieneś cenić ponad wszystko".

- Tacy rodzice będą mocno pilnować, by ich dziecko podporządkowało się normom społecznym i tradycjom rodzinnym (np. dotyczącym wyboru zawodu). Mogą mieć problem z przecięciem pępowiny i wymagać, aby potomek stawiał dobro rodziny ponad własne wybory czy pragnienia. Bo przecież tak zrobił dzielny pradziadek Maciej, którego imię nosi - mówi dr Florkowski.

Dziecko jak klon

Bywa, że rodzic daje dziecku własne imię lub też imię bardzo podobnie brzmiące do własnego, np. Mariusz-Marian. Z psychologicznego punktu widzenia nie jest to jednak najszczęśliwszy wybór. Rodzic, który daje dziecku swoje imię, wysyła komunikat: "Masz być taki sam, jak ja. Nie bądź sobą, bądź mną".

Taki wybór może być przejawem narcyzmu ojca czy matki. Rodzic, który uważa, że sam jest wspaniały chce ukształtować dziecko na swoje podobieństwo, pragnie mieć w potomku klona.

- Dziecku noszącemu imię jak mama czy tata może być trudno odseparować się od własnego imiennika, wykształcić indywidualne cechy i określić swoje (a nie narzucone mu z góry przez rodzica) upodobania i pragnienia - ostrzega psycholog.

Dowiedz się więcej na temat: dziecko | imiona | wybór | osobowość | rodzice

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje