Z dwóch stron?

Prasowanie dziecięcych ubranek z dwóch stron to konieczność czy nadgorliwość?

W ten sposób można sterylizować ciuszki, by pozbyć się z nich bakterii. Ten tradycyjny sposób ma do dziś wiele zwolenniczek. Jednak czy w czasach coraz bardziej skutecznych i hipoalergicznych detergentów do prania omawiana metoda odkażania ubrań ma rację bytu?

Reklama

Obustronne prasowanie rzeczywiście pomaga rozprawić się z zarazkami obecnymi na materiałach, ale jeśli nie mamy czasu lub ochoty na takie czynności (wszak jest to zajęcie wyjątkowo pracochłonne) możemy sobie je darować. Zwłaszcza, jeśli smyki nie mają skłonności do alergii. Aby ubranka naszych maluszków były bezpieczne, należy wyprać je w temperaturze 60 stopni Celsjusza, gdy pierzemy po raz pierwszy, a podczas następnych prań kierować się informacjami z metek. Pościel powinna być prana w 90 stopniach. Najlepszym wyborem są hipoalergiczne proszki do prania, ale nawet wówczas nie zapominajmy o dwukrotnym płukaniu ubrań. Wielu rodziców poleca wstrzymanie się z kupowaniem ubranek dla noworodków, zamiast tego warto odkupić bądź przyjąć te, z których wyrosły dzieci naszych bliskich. Jeśli jednak zdecydujemy się na prasowanie w wariancie bardziej ekonomicznym, prasujmy ciuszki w miarę możliwości odwracając je na lewą stronę.

Prasowanie ma jednak dodatkową zaletę - zmiękcza tkaniny. To ważne, zwłaszcza, że na ogół nie stosujemy płynów do płukania piorąc rzeczy należące najmłodszych. Ubrania dziecięce najlepiej prać osobno - przynajmniej do czasu, aż ich mali właściciele ukończą pierwszy rok życia.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje