Ryby w diecie dziecka. Jakie najlepsze?

Kiedyś zalecano, by podawać je dziecku w 2. roku życia. Teraz można je wprowadzić niemowlęciu już po 7. miesiącu. Skąd ta zmiana i jakie ryby są odpowiednie dla malca? Wątpliwości rodziców rozwiewa nasz ekspert.

Jeszcze kilka lat temu eksperci od żywienia uznawali, że ryb, ze względu na właściwości alergizujące nie należy podawać niemowlętom. Jednak w 2007 r. specjaliści jeszcze raz rozważyli wszystkie za i przeciw. Doszli do wniosku, że ryby są na tyle wartościowe, iż powinny zagościć w menu malca już w drugim półroczu życia. Tym bardziej, że dowiedziono, iż tak wczesne ich podanie zmniejsza, a nie zwiększa ryzyko alergii.

Reklama

Mimo to wielu rodziców podchodzi sceptycznie do tych zaleceń. Głównie za sprawą informacji, że nie wszystkie ryby są bezpieczne, bo niektóre mogą być skażone metalami ciężkimi lub dioksynami. Jaka jest prawda? Nasz ekspert odnosi się do najczęstszych obiegowych opinii.

Białko ryby jest znacznie łatwiej przyswajalne niż to, które się znajduje w mięsie.

Prawda. Wszystkie ryby są źródłem pełnowartościowego, łatwo przyswajalnego białka. Morskie gatunki zawierają także wartościowe kwasy tłuszczowe omega-3, które wspierają rozwój mózgu, wzrok i odporność szkraba.

W rybach znajdują się też cenne dla zdrowia minerały (m.in. wapń, fosfor, żelazo czy jod) oraz witaminy (A, D, PP i z grupy B).

Nasza rada

Jeżeli chcesz mieć pewność, że twoje maleństwo otrzymuje bezpieczne i sprawdzone ryby, na początek sięgnij po gotowe dania ze słoiczka. Ich składniki są przebadane, wolne od szkodliwych substancji. Produkty te mają odpowiednie zalecenia wiekowe, więc zyskasz pewność, że dany gatunek ryby jest odpowiedni dla brzdąca.

Morskie gatunki są naturalnie słone, więc lepiej ich nie podawać niemowlęciu.

Fałsz. To właśnie ryby morskie są najbardziej polecane dla niemowląt i małych dzieci. Ich mięso jest neutralne w smaku, odpowiednie dla maluszków. Najważniejszy jest sposób przyrządzenia dania – do potraw dla malucha poniżej roczku nie należy dodawać soli (można je przyprawiać suszonymi lub świeżymi ziołami, np. oregano, majerankiem, tymiankiem, itp.).

Dobrze, aby szkrab jadł rozmaite rodzaje ryb, ponieważ ich mięso różni się pomiędzy sobą zawartością cennych składników odżywczych.

Nasza rada

Podawaj dziecku różne gatunki ryb zarówno morskich, jak i słodkowodnych. Przyrządzaj je w domu – niemowlęciu na parze, a starszakowi duszone lub pieczone.

Maluch do 12. miesiąca może otrzymać na raz ok. 10-15 g (2-3 łyżeczki) ryby. Potem, tak jak w przypadku mięsa, porcję tę należy stopniowo zwiększać. W 2. ro- ku życia smyk powinien jeść do obiadu ok. 50 g ryby, a w 3. roku życia – 100 g.

Unikaj ryb wędzonych – są bardzo słone, a ponadto dym wędzarniczy jest źródłem szkodliwych dla zdrowia substancji.

Niektóre rodzaje ryb drapieżnych nie powinny się znaleźć w menu maluszka.

Prawda. Niezalecane dla dzieci poniżej 3. roku życia są m.in. miecznik, rekin, tuńczyk, płytecznik i makrela królewska (nie należy jej mylić z makrelą atlantycką, która jest bezpieczna).

Duże drapieżne ryby żyją dłużej, dlatego, zdaniem specjalistów, kumulują w sobie więcej szkodliwych substancji. Maluszek może natomiast jeść dorsza, morszczuka, mintaja, halibuta, solę, łososia. Z gatunków słodkowodnych: karpia, pstrąga i węgorza.

Nasza rada

Jeżeli kupujesz rybę w sklepie, zawsze zwracaj uwagę, czy jest świeża. Powinna mieć szkliste oczy, niezbyt intensywną woń oraz sprężyste mięso (które po uciśnięciu palcem szybko powraca do pierwotnego kształtu). Za najzdrowsze uchodzą ryby pochodzące z mórz północnych oraz z Oceanu Atlantyckiego.

Owoce morza, przysmaki z puszki lub w gotowych sosach urozmaicą dietę smakosza.

Fałsz. Krewetki, ośmiornice, kalmary można podać dziec ku powyżej 3. roku życia. Z małżami, zwłaszcza tymi, które jada się na surowo, lepiej uważać, ponieważ ich spożycie może grozić zatruciem. Z kolei konserwy, ryby w marynacie lub sosach mają sztuczne dodatki i konserwanty. Nie nadają się dla maluszka.

Nasza rada

Szkrab może zjeść domowego śledzia, ale nie w zalewie octowej, a np. w oleju lub śmietanie. Jednak ze względu na różne dodatki, takie jak np. cebula, pieprz, rodzynki czy miód śledziowe specjały lepiej jest podać smykowi, który ukończył już 1. rok życia.

Lepiej unikać azjatyckich ryb hodowlanych, zwłaszcza pangi oraz tilapii.

Prawda. Są to ryby wyjątkowo słabego gatunku, często karmione odpadkami. Dlatego mimo korzystnej ceny lepiej ich nie kupować – a już na pewno nie podawać maluchom.

Nasza rada

Z ryb hodowlanych najbezpieczniejszy dla brzdąca jest łosoś norweski. Jego mięso swoje różowe zabarwienie zawdzięcza specjalnej karmie, którą ryba jest żywiona.

W sklepach coraz częściej można też kupić łososia atlantyckiego. Ma on jasne mięso, i wbrew pozorom jest nie mniej, ale bardziej wartościowy od hodowlanego. Z tego względu poleca się go małym dzieciom.

Pamiętaj

Już od 1. roku życia rybę podajemy dziecku 1-2 razy w tygodniu, w miejsce dania mięsnego. Smyk powinien ją jadać regularnie.

Nie tylko w panierce

Smażony filet jest ciężkostrawny i nieodpowiedni dla małych dzieci. Zaproponuj więc malcowi inne dania:

✔ pulpeciki rybne z ziołami – np. natką czy kolendrą, ugotowane na parze, posmakują niemowlęciu i starszakowi;

✔ zupa rybna – gotowana na wywarze z jarzyn, doprawiona koperkiem, delikatna i smaczna, w sam raz na chłodne dni;

✔ ryba pieczona w folii lub z rusztu – posypana ziołami lub z sosem jogurtowym, idealna na obiad, np. do ziemniaków;

✔ pasta rybno-serowa – z twarożkiem, pasuje do kanapek.


Konsultacja: dr inż. Anna Stolarczyk, dietetyk dziecięcy z Centrum Zdrowia Dziecka. Tekst: Patrycja Nowakowska


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje