Jak dbać o wzrok dziecka?

Twój brzdąc sam się nie poskarży, że źle widzi. Dlatego bądź czujna: im szybciej dostrzeżesz problem, tym łatwiej sobie z nim poradzisz.

Pierwsze dni po przyjściu na świat to dla oczu maleństwa ogromne wyzwanie. Muszą przyzwyczaić się do nowego otoczenia, co wymaga sporego wysiłku.

Reklama

Właśnie dlatego tuż po narodzinach białka oczu dziecka mogą być zaczerwienione, a jego powieki opuchnięte. Nie ma jednak powodu do niepokoju. Już za parę dni zaczerwienienie i opuchlizna same miną, a oczy maleństwa nabiorą blasku.

Wzrok maluszka z dnia na dzień będzie się rozwijał. Pomaga mu w tym sama natura. Powieki chronią oczy dziecka przed zanieczyszczeniami, a odruch mrugania sprawia, że oczka co chwilę są przemywane i nawilżane.

Twoja rola w głównej mierze będzie polegać na ich codziennej pielęgnacji i czuwaniu, czy z oczami malca nie dzieje się przypadkiem nic złego. Doradzimy ci, jak zapewnić oczkom smyka jak najlepsze warunki do rozwoju oraz podpowiemy, jakie objawy powinny cię skłonić, by pójść z pociechą do okulisty.

Pobudzaj do reakcji

Początkowo noworodek widzi świat do góry nogami i jedynie na niewielką odległość - przedmioty położone dalej niż 20 cm od jego buzi są dla dziecka mało wyraźne. Jego wzrok wyostrzy się w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

Możesz pobudzić oczka maluszka do pracy, wieszając nad jego wózkiem czy łóżeczkiem panel z kolorowymi zabawkami albo karuzelkę. Powieś je mniej więcej 20 cm od główki malucha. Nie przejmuj się, jeśli początkowo malec nie będzie chwytał zabawek, mimo że będziesz go do tego zachęcać.

Ważne, by podążał wzrokiem za kolorowymi przedmiotami - i tak ćwiczył swoje oczka. Ponieważ mięśnie oczu u niemowlęcia są jeszcze słabe, trudno mu utrzymać obie gałki oczne skierowane w jedną stronę. Gdy malec skończy pół roku, opanuje tę umiejętność i będzie kierować jednocześnie lewe i prawe oczko w określonym kierunku.

Chroń przed ostrym światłem

Dziecięce oczka są bardzo delikatne, dlatego trzeba je ochraniać przed słońcem i sztucznym oświetleniem (pochodzącym nie tylko z lamp, ale także z ekranu telewizora czy komputera). Kładąc malca w wózeczku pamiętaj, by leżał w takiej pozycji, która nie zmusza go do patrzenia bezpośrednio w słońce.

Wiosną i latem (kiedy promieniowanie słoneczne jest bardziej intensywne) warto zamontować na wózeczku specjalną parasolkę, która będzie ochraniać oczy dziecka podczas spacerów. Kiedy twój smyk zacznie już siadać, przed wyjściem na dwór w słoneczne dni, zakładaj mu kapelusik z szerokim, chroniącym oczy rondem.

Maluchowi, który skończył rok, możesz wkładać okularki przeciwsłoneczne z filtrem UV (aby były dobrze dobrane, kup je u optyka, nie na bazarze). Zachowaj również ostrożność, pozwalając dziecku na oglądanie bajek w telewizji.

Pamiętaj, że smyk nie powinien siedzieć przed telewizorem zbyt długo i zbyt blisko. Najlepiej ustawić telewizor tyłem do okna (aby promienie nie oświetlały dodatkowo i tak jasnego obrazu). Warto także kupić specjalny filtr ochronny, który pochłonie część szkodliwych dla wzroku fal elektromagnetycznych.

Specjaliści zalecają, by odległość dziecka od telewizora wynosiła przynajmniej 2,5 metra. Uwaga: większość maluchów, zafascynowana kolorowymi postaciami na ekranie ma tendencje do powolnego przybliżania się do ekranu!

Dlatego jeśli pozwalasz dziecku na oglądanie bajeczki, zajrzyj do niego co kilka minut i sprawdź, czy na pewno zachowuje bezpieczny dystans.

Nie pozwalaj mu też na długie filmowe seanse. Smyk nie powinien spędzać przed ekranem więcej niż 20 minut dziennie.

Podobne zalecenia dotyczą komputera. Jeśli malec będzie chciał sobie w coś pograć, powinien robić to nie dłużej niż przez pół godziny i zachowywać przy tym bezpieczną odległość: minimum 80 cm od monitora.

Dowiedz się więcej na temat: świat | dziecko | wady | oczy | wzrok | jak dbać o wzrok

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje