Wolny czas z dzieckiem bez grama nudy

Wreszcie w domu. Rzucasz się w wir zajęć, a twoja pociecha - na kanapę i... chwyta za pilota. Czy tak wyglądają wasze wspólne popołudnia i weekendy? Są powody, dla których powinnaś to zmienić!

Telewizja nie jest zła
Uczy, pobudza wyobraźnię, inspiruje do odkrywania świata. Ale nie może być dla kilkulatka jedyną formą spędzania wolnego czasu. Jego mózg bombardowany bodźcami będzie się bronił wyłączeniem uwagi (dziecko zacznie np. puszczać wszystko mimo uszu). Szklany ekran ma jeszcze jedną poważną wadę. Jest odbierany tylko przez wzrok i słuch. A dziecko chłonie wrażenia wszystkimi zmysłami. Potrzebuje zapachów, chce chwytać i smakować. Dbaj więc, by takich bodźców mu nie brakowało.

Reklama

Nieważne gdzie, byle razem
Poświęcanie dziecku czasu to najlepsze, co możesz dla niego zrobić. I choć kilkulatek ma już własne sprawy, to tylko z mamą i tatą czuje się w pełni akceptowany, znajduje odpowiedzi na trudne pytania i wyrusza w świat niedostępny dla kolegów.

Gdzie spędzać z pociechą czas? Wszędzie! W domu, bo tu czuje się bezpiecznie i swobodnie. W parku, w lesie czy gdziekolwiek indziej "w terenie", gdyż tam ma kontakt z naturą. W ciekawych miejscach, np. w kinie czy muzeum, związanych z rytuałami, zachowaniem manier i wyciszeniem, dzięki którym staje się wrażliwsza. Rusz więc głową, bo gdy powiesz: "Wyłącz telewizor", powinnaś natychmiast dodać: "Zrobimy coś fajnego". Oto garść naszych pomysłów.

Gdy rozpiera was energia

Dziecko nie miało okazji, by pobiegać, a ty po dniu za biurkiem też chętnie rozprostujesz kości? Postawcie na ruch. Na dworze czy w domu - nie ma znaczenia. Walczcie na punkty, bijcie rekordy. Dziecko będzie sprawniejsze i pozna zasady zdrowej rywalizacji. Rzucajcie do celu - na zimowym spacerze śnieżkami, gdy jest ciepło piłeczkami tenisowymi lub szyszkami, w domu kulami z gazet, np. do kosza na zabawki. Ścigajcie się - na powietrzu zimą w lepieniu bałwana, a gdy przygrzewa słońce - kto pierwszy przeskoczy przez kolejno ułożone patyki. W domu urządźcie tor przeszkód, np. z poduszek i pudełek. Sprawdźcie, kto pierwszy z was pokona go slalomem.

Smak przygody w... kuchni

Zaproś dziecko do wspólnego gotowania. To nie tylko świetna zabawa - uczy działania w grupie i współodpowiedzialności za efekt końcowy. Malec ma poczucie, że robi coś "dorosłego", a przy okazji może sprawić przyjemność bliskim.

W roli "podkuchennego" pociecha wiele się nauczy - przestanie mylić pora z selerem, z białka wyczaruje białą bezę i zobaczy, jak rośnie ciasto. Wspólnie wybierajcie przepisy - niech dziecko wertuje książki kucharskie (nawet jeśli nie umie czytać!), odmierza składniki i samo wymyśla potrawy. Niech pomaga przy nakrywaniu i dekorowaniu stołu - może np. przygotować karteczki z imionami i ułożyć je przy nakryciach, czy narysować kartę z menu.

Plastyka i teatr dla smyka

Masz w domu małego artystę? Na pewno, tylko może jeszcze o tym nie wiesz! Jeśli pogoda nie sprzyja wypadom, trzeba uruchomić dłonie i wyobraźnię.

Co możecie zrobić? Na przykład stworzyć konstrukcję z pudełek (np. po kupionych niedawno butach, płatkach, proszku do prania). Przydadzą się też kubeczki i talerzyki czy wygniecione jednorazowe serwetki, rolki po ręcznikach kuchennych i wszystko, co właśnie miało wylądować... w zsypie, ale brakowało czasu.

Dowiedz się więcej na temat: zabawy | wolny czas | dziecko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje