Tęsknota za pupilem

Niedawno zdechł ukochany piesek mojego synka Kubusia (3 lata). Mały bardzo za nim tęskni, płacze, ciągle jest smutny. Może powinniśmy kupić mu szybko następnego psa?

Czasami pierwsze zetknięcie ze śmiercią dotyczy ulubionego zwierzaka, z którym łączyła dziecko bliska więź. Trudno się więc dziwić, że przeżywa ono stratę, reaguje smutkiem, żalem, rozpaczą, nie chce się z tym pogodzić. Poza tym, trzylatek nie jest w stanie pojąć zjawiska końca życia. Dlatego należy z nim o tym jak najwięcej rozmawiać, cierpliwie odpowiadać na jego pytania, nie bać się używania słowa "śmierć".

Reklama

Jednocześnie trzeba powtarzać chłopcu, że ukochanego pieska już nie ma i nie będzie. Warto zostawić dziecku trochę czasu na żałobę, nie proponować od razu nowego przyjaciela. Za to pocieszać okazywaniem bliskości i czułości. Po okresie sprzeciwu (który teraz przeżywa maluch), w sposób naturalny przychodzi etap pogodzenia z tym, co się stało. Wtedy można pomyśleć o kupnie nowego zwierzaczka.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje