Sprzeciw od rana do wieczora

Masz wrażenie, że "Nie", stało się ostatnio ulubionym słowem twojego dziecka. Radzimy, co zrobić, aby wypowiadało je? nieco rzadziej.

Niech uspokoi cię fakt, że tzw. konflikt pokoleń jest stary jak świat. I wcale nie oznacza, że z twoim dzieckiem dzieje się coś złego.

Reklama

Wręcz przeciwnie, w ten sposób nastolatek szuka swojej tożsamości, uczy się formułować własne niezależne poglądy.

Psychologowie uważają wręcz, że wyjdzie mu to na zdrowie. No tak, ale jak ty masz zachować spokój w tym wszystkim?

Tym bardziej, że atmosfera w domu z dnia na dzień staje się coraz bardziej napięta...

Pozwól dziecku na własne decyzje

Pogódź się z faktem, że dziecko chce decydować o sobie.

Nie narzucaj swojej woli, gustu i poglądów. Nie upieraj się, że syn ma chodzić w swetrach, jeśli on woli bluzy z kapturem. Nie każ córce wieszać obrazów w pokoju, skoro ona woli plakaty. Niech w życiu nastolatka istnieją dziedziny, w których decyzje należą tylko do niego (np. styl ubierania, wystrój pokoju). Pozostawiając dziecku tyle swobody, rzadziej usłyszysz "nie".

Więcej pytaj, mniej nakazuj. Unikaj jednak pytań, na które można odpowiedzieć tylko "tak" albo "nie". Przykład? Chcąc zaplanować wakacje, nie mów: "W tym roku jedziemy całą rodziną nad morze". Powiedz raczej: "Co myślisz o tym, aby w tym roku pojechać na wczasy nad morze?".

Nie broń przed konsekwencjami

Człowiek uczy się na błędach. Choć nie chcesz, aby twoje dziecko dostawało od życia takie lekcje, czasami warto dać je nastolatkowi.

Nie ukrywaj, co myślisz o jego złym zachowaniu. Niech dziecko wie, że pewnych jego opinii i zachowań nie pochwalasz. Opisz ich konsekwencje (np. "Gdy będziesz wieczorami grał na komputerze zamiast czytał, nie zdążysz z lekturą na czas"). Nie przekonałaś go?

Nie trać spokoju. Co więcej, pozwól, aby nastolatek postawił na swoim. Nawet, gdy wiesz, że skutki będą opłakane (oczywiście stój z boku z pomocną ręką, jednak nie wyciągaj jej zbyt wcześnie). Gdy odczuje dotkliwe konsekwencje na własnej skórze, może następnym razem przyzna mamie rację.

Zapowiedz karę, jeśli to konieczne

Kara nie zawsze przynosi skutek i często sięganie po nią to ostateczność. Musimy się jednak do niej odwołać, kiedy czujemy, że tracimy kontrolę nad zachowaniem dziecka w sprawach zasadniczych. Opisz problem. Powiedz np.: "Jest dla mnie niedopuszczalne, abyś ustaloną wcześniej godzinę powrotu do domu zmieniał według swojego widzimisię. W tym przypadku absolutnie nie zamierzam ustąpić".

Powiedz o skutkach. Ostrzeż, co zrobisz, jeśli dziecko po raz kolejny sprzeciwi się twojej decyzji (pozbawisz go przywileju, np. wychodzenia na dyskoteki).

Dotrzymaj postanowień. Nie poprzestawaj wyłącznie na zapowiedziach. Konsekwentne spełnienie kary będzie sygnałem, że nie rzucasz słów na wiatr.

Tekst pochodzi z magazynu

Tina
Dowiedz się więcej na temat: dziecko | rana | sprzeciw

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje