Jak nauczyć dziecko wiary w siebie?

Poczucie wartości i ufność we własne siły otworzą twemu dziecku drogę do szczęścia i dadzą mu odwagę do spełniania marzeń. Dlatego pomóż mu je zbudować. Ekspert podpowiada rodzicom, jak to zrobić

Zauważyłaś, że twój maluch wszystkiego się boi, a gdy coś mu nie wychodzi, od razu się poddaje? Trudno nawiązuje kontakty ze swoimi rówieśnikami? Zastanawiasz się, dlaczego tak się dzieje? Być może dziecko nie wierzy w siebie. Jeśli nawet tak jest, to nie znaczy, że już nic nie da się z tym zrobić.

Reklama

Brzdąc nie otrzymuje w genach poczucia własnej wartości. Kształtuje się ono przez wiele lat już od najwcześniejszych dni życia. A to, czy maluch będzie pewny siebie, czy nie, zależy tak naprawdę od nas. Często w trosce o jego dobro nieświadomie popełniamy pewne błędy, które odbierają mu wiarę we własne możliwości. Radzimy zatem, jak wychowywać malca, by nie bał się nowych wyzwań, z ufnością podchodził do świata i innych ludzi oraz był szczęśliwy.

Zachęcaj do wyzwań

Gdy maluch staje się coraz bardziej samodzielny i zaczyna sam odkrywać otaczający go świat, wtedy z twoich ust często padają pełne lęku ostrzeżenia: "Tego nie ruszaj, bo zrobisz sobie krzywdę", "Tam nie wchodź, bo to niebezpieczne". Rzadziej słyszy, co może zrobić i w jaki sposób. To błąd, z którego rodzice często nie zdają sobie sprawy. Dziecko, które słyszy ciągłe zakazy i jest krytykowane za popełniane błędy (których najczęściej przecież nie rozumie), traci zaufanie do siebie. Zaczyna myśleć, że wszystko, co robi, jest złe, a świat roi się od zagrożeń. W efekcie unika wyzwań.

Psycholog radzi:

Zamiast wciąż strofować malca i zakazywać mu robienia różnych rzeczy, pokazuj możliwości, jakie daje najbliższe środowisko. Dzięki temu smyk zrozumie, że świat jest przyjaznym i fascynującym miejscem - wystarczy się tylko trochę rozejrzeć. Już od pierwszych miesięcy życia wspieraj go w nabywaniu nowych umiejętności. Twój maluch zaczyna raczkować? Kładź jakiś przedmiot poza jego zasięgiem, ale na tyle blisko, by mógł do niego podpełznąć. Pamiętaj też, że dzieci łatwiej uczą się, naśladując dorosłych, aniżeli słuchając ich uwag i rad. Dlatego dawaj smykowi dobry przykład: zabieraj go w nowe miejsca i zachęcaj do spróbowania czegoś, czego jeszcze nie robił.

Chwal nawet za mały sukces

Dla malca najlepszą motywacją do działania jest uznanie rodziców. Dlatego ciesz się nawet z drobnego osiągnięcia swojego dziecka i chwal je za to. To nic, że rysunek, który synek ci pokazuje, jest nieudolny, a buty założył nie tak, jak trzeba. Nigdy nie mów: "Dobrze to zrobiłeś, ale...". Maluch nie zapamięta pochwały, tylko to nieszczęsne "ale" i komentarz tuż po nim. Będzie wzrastał w poczuciu, że choć czasem coś mu wychodzi, tak naprawdę nie jest dość dobry. Ale uwaga: o ile na początku, gdy dziecko uczy się czegoś nowego, trzeba je chwalić często, o tyle później słowa uznania można mówić jedynie od czasu do czasu. Chodzi o to, by malec sam chciał coś zrobić, a nie robił, oczekując pochwał i nagród.

Psycholog radzi:

Wyznaczaj dziecku takie zadania, które jest w stanie wykonać. Stawianie malcowi zbyt trudnych celów może przyczynić się do obniżenia poczucia własnej wartości. Maluch, stając przed wyzwaniem, któremu nie jest w stanie sprostać, pomyśli, że brak sukcesu to jego wina. I na pewno będzie bardzo przeżywać porażkę. Zanim zaproponujesz smykowi dodatkowe zajęcia, zastanów się, czy będą dla niego odpowiednie. Dziewczynka, która nie ma dobrego słuchu i poczucia rytmu, nigdy nie będzie zdolną baletnicą, więc zajęcia taneczne będą ją tylko frustrować.

Pozwalaj popełniać błędy

Każdy je popełnia - zarówno dorośli, jak i dzieci. Ważne, aby malec, któremu coś się nie powiodło, nie traktował swojej porażki jako dowodu własnej nieudolności. Staraj się zatem nie mówić dziecku: "Niczego nie potrafisz zrobić", "Zawsze coś zepsujesz". W ten sposób zrodzi się w nim strach przed popełnianiem kolejnych błędów i poczucie, że cokolwiek zrobi, nigdy nie będzie dość dobre.

Psycholog radzi:

Sposób, w jaki potraktujesz błąd malca, wpłynie na to, jak on odbierze swoją porażkę. Wybaczaj więc potknięcia. Pokaż dziecku, że błędy mogą prowadzić do sukcesu, jeśli wyciągnie się z nich mądre wnioski na przyszłość.

Nie porównuj z innymi

Nie ma żadnych danych, które pozwalałyby stwierdzić, czy większe poczucie własnej wartości mają jedynacy, czy też dzieci wychowujące się z rodzeństwem. Można jednak przypuszczać, że maluchy dorastające wśród braci lub sióstr będą częściej z nimi porównywane, więc mogą częściej słyszeć różne opinie o sobie. Nie muszą one obniżać poczucia wartości smyka (wszystko zależy od mądrego podejścia rodziców). W najtrudniejszej sytuacji są najstarsze dzieci. Kiedy pojawia się młodsze rodzeństwo, ich poczucie własnej wartości może się chwilowo obniżyć, bo tracą przekonanie, że są dla rodziców najważniejsze.

Psycholog radzi:

Każde dziecko jest inne, ma swoje mocne i słabsze strony. Jak najczęściej chwal je za to, w czym jest dobre. Znając swoje mocne strony, maluch będzie potrafił je właściwie wykorzystać. Nie porównuj też dziecka do kolegi z podwórka, stawiając go za wzór. Nie mów: "Zobacz, ten chłopiec ładnie kopie piłkę, nie wrzuca jej w kałużę tak jak ty".

Takie słowa nie dodadzą mu siły, przeciwnie: brzdąc zacznie wątpić  w swoje możliwości. Zamiast tego powiedz: "Patrz, jak ten chłopak dobrze kopie piłkę, ty też niedługo się tego nauczysz". Zwracając się do malucha w ten sposób, uczysz go, że osiągnięcia innych powinny nas motywować do pracy nad sobą, nie zaś sprawiać, że sami czujemy się gorsi.

Dodawaj mu skrzydeł

Pamiętaj, że dla dziecka właśnie ty jesteś pierwszym przewodnikiem po świecie. Dlatego jego poczucie własnej wartości w dużym stopniu zależy od ciebie. Wystarczy tylko bezwarunkowa akceptacja dziecka, poświęcanie mu dużej ilości czasu oraz dawanie prawa do popełniania różnych błędów i do wyrażania swoich uczuć.

Psycholog radzi:

Jak najczęściej przytulaj dziecko, mów mu, że je kochasz i że jest kimś naprawdę wyjątkowym. Pomóż mu odnaleźć jego mocne strony, mówiąc np.: "Naprawdę pięknie rysujesz". Daj maluchowi prawo do wyrażania uczuć, takich jak złość czy smutek. Pytaj się np.:"Dlaczego jesteś smutny, co się stało?". Nie ucz malucha tłumienia trudnych emocji, mówiąc: "Nie wolno płakać, gdy coś się nie uda". To obniży jego samoocenę. Dziecko zaś powinno wzrastać w przekonaniu, że jego uczucia są ważne, ponieważ ono samo jest kimś ważnym.

Konsultacja: dr Marcin Florkowski, psycholog z Uniwersytetu Zielonogórskiego. Tekst: Blanka Wolniewicz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje