Jak być konsekwentnym rodzicem?

W wieku nastu lat dzieci coraz mniej chętnie działają zgodnie z oczekiwaniami i wymaganiami rodziców, a wszelkie zasady i reguły traktują jako zamach na ich wolność. Większość nastolatków może uważać, że zasady ustalane przez rodziców są całkowicie niesprawiedliwe i mogą im zrujnować szanse np. na udane kontakty z rówieśnikami.

Wiele z nich żywi także błędne przekonanie, że powinny mieć absolutną dowolność w podejmowaniu decyzji. Dogadanie się z dzieckiem i uniknięcie konfliktu nie jest w tym okresie takie łatwe. Są sytuacje, w których możemy ustąpić i takie (np. związane z bezpieczeństwem i zdrowiem dziecka), w których to do nas należy ostatnie słowo.

Reklama

Zanim więc rozpoczniemy z dzieckiem batalię, warto wcześniej podzielić sprawy na takie, które można negocjować i te, których nie można. Należy włączyć nastolatka w proces podejmowania decyzji w sprawach mniejszej wagi i negocjowalnych. W przypadku poważniejszych trudności rodzic powinien wiedzieć, jakie dokładnie zachowania nastolatka stanowią dla niego  problem i dlaczego jest on taki ważny.

Czy mogę nic z tym nie robić? Co się stanie jak nie zareaguję? Co mogę stracić, jeśli nic z tym nie zrobię? Czy ten problem dotyczy bezpieczeństwa mojego lub dziecka? Jakie są plusy i minusy podjęcia tego tematu i wprowadzenia zmiany? To pytania, które warto sobie postawić zanim wprowadzimy nową zasadę. Taka analiza wzmocni naszą pewność, że postępujemy właściwie. Po wytłumaczeniu dziecku zasady, trzeba określić konsekwencje, jakie spotkają nastolatka, gdy nie będzie jej przestrzegać.

Warto przygotować się na różne zabiegi unikowe czy manipulacyjne mające na celu uwolnienie nastolatka od przykrych konsekwencji. Wielu rodziców widząc miny, niegrzeczne gesty, jęczący głos lub słysząc słowa: "ty nigdy na nic mi nie pozwalasz", " nienawidzę tej rodziny", "chcesz mi zniszczyć życie, nie kochasz mnie", "ucieknę od was" mięknie i wycofuje się z ustaleń kontraktu, co tylko pogłębia pierwotny problem. Warto uświadomić sobie wcześniej jakie są nasze czułe punkty i co nastolatek może zrobić, aby sprowokować nas do zaprzestania działania.

Dobry rodzic nie tylko wprowadza reguły i dba o ich przestrzeganie, ale jest także największym kibicem swojego dziecka. 

Warto pokazać dziecku (i sobie), że ze strony rodzica nie czekają go jedynie ograniczenia i przykrości, ale także wiele pozytywnych zdarzeń. Rodzic, który martwi się widząc negatywny nastrój dziecka związany z koniecznością przestrzegania reguły zamiast zgadzać się na wyjątki i odstępstwa ("no dobrze, ale tylko tym razem") może:

- ocieplać sytuację przez częste pochwały i miłe karteczki,

- zaplanować specjalne przyjemne wyjścia z rodzicem (np. raz w tygodniu),

- nazywać emocje, jakie odczuwa nastolatek, także w sytuacji, kiedy nie chce wykonać polecenia,

-  okazywać dziecku jak najczęściej pozytywne emocje poprzez słowa, uściski itp.  


Autor: Małgorzata Kamińska

Dowiedz się więcej na temat: nastolatek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje