Reklama

    • Horoskop: Baran

      Odczujesz potrzebę uporządkowania swego życia i otoczenia. Dobry dzień na kontakty z aktywnymi...

      więcej »
    • Horoskop: Byk

      Walka dotyczyć może napięcia między wolą a czynnikami losowymi, zmuszającymi cię do działań...

      więcej »
    • Horoskop: Bliźnięta

      Czas łączenia przeciwieństw. Dasz przykład innym. Nie należy ważnych spraw rozwiązywać poprzez...

      więcej »
    • Horoskop: Rak

      Czas rozwoju wewnętrznego. Być może, że musisz uporać się ze swoimi iluzjami. Wyrwanie się...

      więcej »
    • Horoskop: Lew

      Duch ważniejszy niż ciało. Nie idź wyłącznie za pierwszym impulsem. Twoje myśli i sposób mówienia...

      więcej »
    • Horoskop: Panna

      Masz szanse zakończyć rozpoczęte dzieło. Możesz osiągnąć porozumienie, z osobami, które...

      więcej »
    • Horoskop: Waga

      Zaczną działać twoje ukryte rozwojowe moce! Gdy wsłuchasz się w potrzeby swojego organizmu,...

      więcej »
    • Horoskop: Skorpion

      Ożywienie. Zwiększy się twoja energia. Możesz później się kłaść i wstawać wcześniej. Ciało twoje...

      więcej »
    • Horoskop: Strzelec

      Gdy pojawi się chęć dokonania twórczych zmian życiowych, zrealizujesz swe zamysły z dużą mocą!...

      więcej »
    • Horoskop: Koziorożec

      Czas akcji. Wzrosną twoje możliwości. Natchnie cię coś oryginalnego! Sferę materialną połączysz...

      więcej »
    • Horoskop: Wodnik

      Możesz osiągnąć to, do czego dążysz. Komunikacja z otoczeniem ma szanse osiągnąć wyższy poziom....

      więcej »
    • Horoskop: Ryby

      Ciekawe pomysły wpłyną pozytywnie na twój nastrój. Zdobędziesz oryginalną wiedzę. Znajdziesz zupełnie...

      więcej »
    Zmień
    • Baran
    • Byk
    • Bliźnięta
    • Rak
    • Lew
    • Panna
    • Waga
    • Skorpion
    • Strzelec
    • Koziorożec
    • Wodnik
    • Ryby
    • kg lub g
      m lub cm
    więcej na medycyna.interia.pl
  • Leksykon zdrowia

  • Wpisz datę pierwszego dnia cyklu - czyli dnia, kiedy pojawiła się miesiączka. Tabelka, którą wówczas zobaczysz, pokaże Twoje dni płodne i niepłodne w obrębie cyklu.

  • Reklama

    • kg
    • cm

Gdy nastolatek buntuje się i sprzeciwia dla zasady

Kwestionuje twoje słowa, odmawia spełnienia nawet błahych próśb i poleceń. Czasem masz już tego dość.

Zdjęcie

Bunt jest wstępem do dojrzałości i budzi się z potrzeby odróżnienia się od rodziców /©123RF/PICSEL
Bunt jest wstępem do dojrzałości i budzi się z potrzeby odróżnienia się od rodziców
/©123RF/PICSEL

Okres dorastania to czas największej wrażliwości i najsilniejszych emocji. Młody człowiek poszukuje własnej drogi i czasami czuje się osamotniony. Często też musi walczyć o prawo do samodzielności, niezależności, własnych poglądów czy też o realizację swojego pomysłu na życie.

Z tych właśnie powodów bywa kłótliwy, buntuje się, kwestionuje zdanie dorosłych. Może sprzeciwiać się wszystkiemu, co dzieje się w domu, i robić coś zupełnie przeciwnego, niż oczekują rodzice. Często sam prowokuje konflikty.

Reklama

Tę trudną dla wszystkich sytuację można rozwiązać, a wielu starć uniknąć. Wystarczy, że rodzice postarają się choć trochę zmienić swoje podejście.

Wykaż się zrozumieniem

Bunt jest wstępem do dojrzałości i budzi się z potrzeby odróżnienia się od rodziców. Histeryczne niekiedy zachowanie młodego człowieka wynika też z biologicznych przemian zachodzących w jego ciele: buzujące hormony wpływają na zmienność nastrojów i wyjątkową wrażliwość na swoim punkcie.

Rozmawiając z młodym człowiekiem, daj mu więc odczuć, że wiesz i rozumiesz, co się z nim dzieje. Niech ma też świadomość, że szanujesz jego wybory, poglądy, upodobania oraz potrzebę większej wolności i niezależności.

Traktuj go jak partnera

Zawsze staraj się słuchać tego, co mówi syn albo córka, pozwalaj przedstawiać swój punkt widzenia, nie krytykuj ani też nie podnoś głosu - nawet jeżeli dla ciebie jego poglądy są irytujące.

Nie musisz się z nim zgadzać, ale pozwalaj mu na swój własny punkt widzenia. Wystrzegaj się natrętnego moralizatorstwa.

Pozwól na więcej swobody

Oczywiście to ty nadal ustalasz reguły i wymagasz przestrzegania zasad (np. by uprzedzał, że chce wrócić do domu później). Nie wprowadzaj jednak systemu nakazów i zakazów.

W ten sposób ignorujesz uczucia nastolatka, a to prowokuje go do jeszcze większego buntu. Lepiej spokojnie powiedz, co mu wolno, a czego nie. I bądź konsekwentna. Nie możesz jednego dnia pozwalać nastolatkowi na wszystko, a drugiego żądać, by rygorystycznie przestrzegał zasad.

Jednocześnie powoli, systematycznie i rozważnie staraj się poszerzać jego granice wolności. Im więcej nastolatek dostanie swobody, tym mniejszą będzie miał potrzebę, żeby się buntować, a także walczyć z rodzicami. Pamiętaj, że twoje dziecko ma prawo do swoich tajemnic, myśli oraz uczuć. Powinnaś to uszanować.

3 złote zasady

1. Podczas rozmowy z nastolatkiem nie podnoś głosu i nie używaj sformułowań kategorycznych: "Ty nigdy...", "Zawsze musisz...", "Masz to natychmiast zrobić".

2. Uświadom sobie, że twoje dziecko nie jest już grzecznym, potulnym maluchem. I dobrze!

3. Otwórz się na dialog. Proś swoją pociechę, żeby wyjaśniała własne stanowisko. Pytaj: "Czemu tak uważasz?". Dyskutuj, słuchaj, nie narzucaj swojego zdania.

Konsultacja psychologiczna Marcin Florkowski, psycholog i psychoterapeuta

Artykuł pochodzi z kategorii: Wychowanie

Naj

Zobacz również

  • Czy wczesne macierzyństwo ma w ogóle jakieś zalety

    Alicja Wegner jest mamą 7-miesięcznej Poli i autorką poczytnego bloga rodzicielskiego. Swoją córeczkę urodziła, gdy miała 21 lat i wielu internatów zarzuca jej, że za wcześnie zdecydowała się... więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 20

Reklama

Skomentuj artykuł: Gdy nastolatek buntuje się i sprzeciwia dla zasady

Przejdź do forum »

Wasze komentarze (46)

Dodaj komentarz
R

~R -

Problem powszechny i stały .Pytanie na ile rodzice chcą zaangażować się w zmianę sytuacji. Rozważam wysłanie swojego syna na obóz,organizowany przez ZHP w Chorzowie.Tylko mąż musi dostać urlop( a to problem) ,i nie bardzo wiem jak przekonać syna do życia bez komórki przez dwa tygodnie:)Ale może jest to jakaś alternatywa.

bezstres

~bezstres -

gdybym sprobowala sie odezwac, albo skrzywic, dostalabym te 25 lat temu dwa razy w dziob i byloby po sprawie. a i tak caly czas slyszalam ze pyskuje i ze mam trudny okres....

SB

~SB -

do roboty ich za miske ryżu wysłać, to i rura zmięknie. nie ma takiego kozaka, którego nie da się złamać :)

Dora

~Dora -

Wszystko pięknie, ładnie... ale co robić jak 17-nastolatka "chodzi" sie z chłopakiem który nie skończył gimnazjum, siedział w poprawczaku, pracuje dorywczo, pochodzi z patologii... ja już nie mogę, ręce opadają, wykańczamy się wzajemnie?!?!

pppppp

~pppppp -

Warto rozmawiać........dużo, często i jak z dorosłym ....tylko trochę mniejszym. Dzieciaki nie są głupie tylko nie dajemy im szansy dojść do właściwych wniosków, bo do tego trzeba rozmowy (nie mylić z monologiem)

anna

~anna -

rady sa dobre i zgadzam sie z nimi, jedno o czym powinni pamietac rodzice, ze dzieci wychowuje sie od urodzenia, a nie jak sa nastolatkami, mam dwoch nastoletnich synow, wiem co mowie... moi synowie ufaja mi i szanuja jako rodzica, mamy jasne zasady i sie ich trzymamy od zawsze, nie mamy wiekszych problemow ze soba, czego zycze takze innym.

mamusia

~mamusia -

na wsi można trawę kosić, grabic, płot malować , po drzewo do lasu, w piecu palić, drwa układac i wieeeele innego. wszyscy mi każą dziecku dać zajęcie. tylko nikt nie mówi jakie., no to mu dałam - wynosi kosz - i tu moje pomysły się skończyły:(((((

krytykero

~krytykero -

Ja od początku w domu byłem krótko trzymany, trzeba było pomagać juz od dziecka rodzicom bo nie dawali sami rady, jak było sie młodym to sie nie rozumiało a teraz się rozumie. Do czego dążę... według mnie dzieci powinno się trzymać krótko ale nie starać się na siłę narzucać swojego toku myślenia . Ogólnie wyżej opisany sposób do tego się sprowadza aby po czasie narzucić swój tok rozumowania ale sprytny dzieciak się spostrzeże jakie mamy zamiary. Mi rodzice mówili to dobre a to nie dobre ja im nie wierzyłem, nadziałem się , zawsze się okazało ze rodzice mieli rację i wiadomo kogo najlepiej się słuchać. A takie dzieci zrozumieją z czasem , że koledzy to tylko koledzy , że szkoła jednak nie jest taka zła itp. A co do kultury , to każdy powinien ją mieć bo w tych czasach (okropnych) człowiek kulturalny nadal jest uważany , no i oczywiście miło z kimś takim się rozmawia. Chociaż wiadomo kultura kulturą ale bez przesady. Wszystko trzeba sobie w życiu wypośrodkować , albo przynajmniej starać się to zrobić. Według mnie , bo każdy ma tam swój tok myślenia ale w to nie wnikam.Pozdrowienia dla wszystkich rodziców... nie macie łatwego zadania:)

re

~re -

Bzdury! Mam już dorosłych synów i prowadzenie metody dialogu i dobroci doprowadziło do tego, że mają wszystko głęboko gdzieś. Według mnie taki sposób jest skuteczny tylko w pewnym okresie dorastania. Należy zauważyć, że nasze dzieci to "mali" kapitaliści nic nie jest u nich darmo i należy ich tak traktować na tej samej zasadzie nazywam to modelem amerykańskim. Tzn. chcesz jeść i mieszkać to pracuj, zrób coś w domu np. posprzątaj itp. Przecież nie posiadam obowiązku utrzymywania 20 letniego syna, a będzie tak jak zastosuję zasady Pana doktora. Moja metoda jest skuteczna, lecz muszą stosować ją oboje rodzice co już jest bardzo trudne. Przecież miłość macierzyńska nie pozwoli na to, aby syn "leser" nie zjadł dzisiaj obiadu podanego przez mamusię. Skutek na moim osiedlu widuję synusiów, którzy mieszkają z mamusią mając 40-50 lat.

szm

~szm -

dzieciury nie mają się czym zająć to zajmują się buntem. kiedyś z nudów miało się hobby, albo jakieś twórcze zajęcie, domy kultury etc. dziś pluje się na ławki i kopie w kosze na śmieci. taki fun

Reklama