Dziecko i świat za pan brat

Według raportu "Polacy o ADHD", aż 88,2% Polaków uważa, że ADHD można i trzeba leczyć.

Jak wynika z Raportu "Polacy o ADHD" przygotowanego przez PBS DGA w ramach programu "Dziecko i świat za pan brat", aż 88,2% Polaków uważa, że ADHD można i trzeba leczyć. 67,7% uważa, że najlepszym sposobem jest psychoterapia. 20,2% opowiada się za farmakoterapią. Powyższa ocena zgodna jest z wielowymiarową opinią ekspercką przedstawiającą modele rozwiązań w leczeniu ADHD. Materiał został przygotowany przez specjalistów w dziedzinie psychiatrii, neurologii, psychologii oraz pedagogiki.

Reklama

Według ekspertów, w pierwszej kolejności dziecko z podejrzeniem ADHD powinno zostać skierowane do psychologa, który zbada funkcjonowanie procesów psychicznych dziecka oraz jego interakcji ze środowiskiem zewnętrznym. Na tej podstawie psycholog dostosuje stopień interwencji do profilu trudności. Diagnozę potwierdza psychiatra lub neurolog dziecięcy, który w uzasadnionych przypadkach może zastosować farmakoterapię. Co ważne, na rynku dostępne są nowoczesne, objęte refundacją leki.

Zarówno z psychologiem prowadzącym psychoterapię, jak i psychiatrą powinien współpracować neurolog. Ma to szczególne znaczenie w przypadkach, gdy pojawiają się towarzyszące zespoły chorobowe, takie jak zaburzenia snu, stany lękowe, padaczka, objawy depresji. Neurolog ma również kompetencje w procesie diagnostycznym.

Z uwagi na ograniczoną w Polsce ilość psychiatrów dziecięcych, dziecko, u którego podejrzewa się ADHD może być również skierowane do neurologa dziecięcego.

W terapii niezwykle istotne jest otoczenie szkolne. Wg badania "Polacy o ADHD" aż 90,6% respondentów uważa, że dzieci z tym zaburzeniem nie powinny być izolowane w specjalnych klasach.

Dlatego tak ważna jest rola i odpowiedzialność nauczyciela, w którego klasie znajduje się dziecko z zespołem hiperkinetycznym.

Po pierwsze, nauczyciel powinien umieć zaobserwować objawy, wyodrębnić takie dziecko z grupy oraz skierować na diagnozę. Po drugie, w trakcie terapii, powinien umiejętnie wspierać osoby zaangażowane w leczenie.

Jak mówi dr Artur Kołakowski: "Zespół nadpobudliwości psychoruchowej jest ciężkim zaburzeniem i dotknięte nim dzieci potrzebują odpowiedniego wsparcia w każdym środowisku, w którym się znajdują."

INTERIA.PL/materiały prasowe
Dowiedz się więcej na temat: świat | brat | dziecko | ADHD

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje