Dlaczego brzdąc jest niegrzeczny?

Złe zachowanie dziecka to bardzo często skutek naszych błędów wychowawczych. Sprawdź, dlaczego smyk robi ci czasem na przekór.

Kochasz malca nad życie i starasz się wychować go jak najlepiej. Mimo to nie jest on wzorem posłuszeństwa i kultury osobistej. W takich chwilach pewnie zastanawiasz się, dlaczego twój smyk czasem tak okropnie się zachowuje i co robisz nie tak? Przedstawiamy siedem najczęstszych błędów wychowawczych, które sprawiają, że dziecko jest niegrzeczne. Radzimy również, w jaki sposób można się takich wpadek ustrzec. !

Masz dla niego mało czasu

Reklama

Twój maluch spędza cały dzień z nianią albo w przedszkolu. Zdarza się, że nie widzi cię przez 10 godzin dziennie. Po powrocie do domu, gdy chce się bawić, zbywasz go i zaczynasz robić kolację, zmywasz naczynia lub włączasz pranie. Potem szybko go kładziesz spać, bo wiesz, że następny dzień zaczyna się wcześnie rano. To prosty sposób, by przegapić najważniejsze chwile w życiu dziecka. Pamiętaj, że czas, który poświęcisz mu teraz, zaprocentuje w przyszłości waszymi dobrymi relacjami.

Nasza rada:

● Zastanów się, jak inaczej zorganizować wasz dzień. Ustal listę rzeczy koniecznych i tych mniej istotnych, z których można zrezygnować. Czas dla dziecka powinien znajdować się na czołowej pozycji. Podobnie jak rodzinne rytuały (np. wspólne codzienne posiłki), które dają dzieciom poczucie bezpieczeństwa.

Próbujesz go przekupiać

Ten trik stosujesz, kiedy dziecko się buntuje, a ty czujesz się bezradna. Nie lubi przedszkola? Jeśli pójdzie, kupisz mu zabawkę. Smyk zaczyna przyzwyczajać się do prezentów i po pewnym czasie nie chce niczego zrobić "za darmo" i tylko dlatego, że go o to prosisz. Przekupywany maluch uczy się, że kontakty z ludźmi to interes, a z czasem sam próbuje tak postępować z innymi.

Nasza rada:

● Wytłumacz dziecku, dlaczego oczekujesz od niego posłuszeństwa. Nie obiecuj nagrody, a kiedy spełni twoje polecenie (np. zje ładnie obiad), pochwal je i powiedz, że jesteś z niego dumna. Jeśli szczególnie sobie zasłużyło, możesz uhonorować je niespodzianką - to nie przekupstwo.

Krytykujesz, a nie chwalisz

Uważasz, że zbyt częste pochwały są złe, bo rozpieszczają dziecko? Nic bardziej mylnego. Przecież w taki sposób uczysz malca poczucia własnej wartości i wiary we własne siły. Natomiast ciągłe pouczanie smyka, mówienie mu np. "Źle to narysowałeś, to nie przypomina pieska" może zniechęcić go do dalszych prób i zmniejszyć jego pewność siebie. Z czasem będziesię bał podejmowania nowych wyzwań i stanie się zbyt ostrożny.

Nasza rada:

● Doceniaj wysiłek dziecka, nawet jeśli efekty jego pracy odbiegają od twoich oczekiwań. Zauważ to, co udało mu się zrobić naprawdę dobrze, i pochwal za to. Nie wytykaj błędów, tylko podpowiedz, jak je naprawić.

Podważasz zdanie męża

Nawet w najbardziej kochającej się rodzinie często pojawiają się różnice zdań dotyczące sposobów wychowywania dzieci. Zdarza się też, że jedno z rodziców podważa zdanie drugiego, włączając malca w konflikty między dorosłymi. Nie wolno tak postępować, bo dziecko traci grunt pod nogami.

Nie wie, czy ma słuchać taty, czy mamy. Początkowo będzie zagubione, ale jeśli tego typu sytuacje zaczną się powtarzać, zorientuje się, że na różnicy zdań między rodzicami może tylko wygrać. Zacznie manipulować dorosłymi w myśl przysłowia: "Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta".

Nasza rada:

● Sprawy dotyczące wychowania dziecka omawiajcie wtedy, gdy ono was nie słyszy. Jeśli od dłuższego czasu nie możecie dojść do porozumienia, zastanówcie się, czy nie skorzystać z pomocy psychologa rodzinnego.

Wyręczasz dziecko

Jeśli maluch rwie się do pomocy i mówi: "Ja sam", a ty nie pozwalasz mu na samodzielność, zaprzestanie prób. Przyzwyczai się, że jest wciąż obsługiwany. To, co teraz jest dla ciebie wygodne, za parę lat może stać się kłopotliwe.

Nasza rada:

● Pozwalaj smykowi na nieudolne próby zakładania ubrania, zapinania suwaka. Cierpliwie pokazuj, jak to robić. W ten sposób nauczy się tego, co jest potrzebne do opanowania danej umiejętności, i chętnie podejmie nowe wyzwania.

Brak ci konsekwencji

Czasem zgadzasz się na coś dlatego, by malec przestał wiercić ci dziurę w brzuchu? Nie dziw się, jeśli uzna to za normę, i nie karz go później za własne lenistwo. Nie można najpierw pozwalać dziecku na coś, a za kilka dni karcić je za to samo. Dzieci potrzebują zasad. Inaczej zaczynają przesuwać granice swojej swobody na własną rękę, sprawdzając, na co zgodzą się rodzice, byle tylko nie słyszeć ich ciągłego marudzenia.

Nasza rada:

● Poświęćcie popołudnie na spisanie zasad, których dziecko musi przestrzegać. Najlepiej zacząć od 2-3 punktów. Kiedy uda się je wprowadzić w życie, rozszerzcie listę o kolejne. Jeśli wiecie, czego wymagacie od malucha, jemu też łatwiej jest się podporządkować.

Zakazujesz bez powodu

Czasem zabraniasz czegoś dziecku dla wygody: choć zabrałaś je na plac zabaw, mówisz, by nie bawiło się w piasku, bo się ubrudzi. Jeśli malucha otacza zbyt wiele zakazów, będzie lękliwy i zacznie odreagowywać na słabszych.

Nasza rada:

● Zawsze dopasuj zakaz do pory i miejsca. Zanim upomnisz malucha, pomyśl, czy naprawdę jest to potrzebne i konieczne.

Tekst: Helena Turlejska-Walewska, psycholog dziecięcy


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje