Teraz seks może być lepszy niż kiedykolwiek!

Wiele par właśnie podczas miesięcy oczekiwania na maleństwo odkrywa nowe, ekscytujące doznania.

Jeżeli ciąża rozwija się prawidłowo, nie ma powodu, by rezygnować ze współżycia. Tym bardziej, że właśnie teraz może ono dostarczyć wam znacznie więcej przyjemności.

Reklama

- Dla wielu par okres ciąży jest czasem seksualnego wyzwolenia - mówi Radosław Jerzy Utnik, psycholog i seksuolog. Nie trzeba już martwić się antykoncepcją lub przeciwnie - kochać się na zawołanie, bo akurat jest odpowiedni czas na spłodzenie potomka.

Można po prostu cieszyć się seksem i koncentrować jedynie na wzajemnej satysfakcji. Wasze seksualne porywy będą jednak uzależnione od... hormonów ciążowych.

To one teraz sterują nastrojami przyszłej mamy i odpowiadają za jej ochotę na miłość. Każdy trymestr ciąży rządzi się swoimi prawami.

I Trymestr - orgazm czy celibat?

Właśnie teraz zapada decyzja, co się będzie działo w waszej sypialni przez najbliższe 9 miesięcy. U połowy przyszłych mam, wiadomość o ciąży powoduje spadek libido. Dlaczego tak się dzieje? Część kobiet (często podświadomie) jest przekonana, że w błogosławionym stanie nie należy robić rzeczy, które z błogosławieństwem niewiele mają wspólnego.

Oddzielają własną seksualność od macierzyństwa, uważając, że nie można być jednocześnie dobrą matką i pociągającą kochanką. Tym bardziej, że nie czują się atrakcyjnie. - Bardzo źle znosiłam początki ciąży - wspomina Aneta, mama 4-letniej Karoliny. Ciągle wymiotowałam, strasznie chciało mi się spać, byłam blada, wiecznie zmęczona. Seks był ostatnią rzeczą, o jakiej myślałam. Mąż to wyczuwał i nie podejmował inicjatywy.

Czasem niechęć do seksu wynika ze strachu o maluszka. - Długo staraliśmy się o dziecko i kiedy wreszcie udało mi się zajść w ciążę, dmuchaliśmy na zimne. Unikaliśmy seksu, bo baliśmy się, że maleństwu coś się stanie - mówi Anna, mama 5-letniego Mateusza. Specjaliści przekonują jednak, że nie warto rezygnować ze współżycia, jeśli nie ma ku temu wskazań medycznych.

- Kiedy ciąża przebiega prawidłowo, seks nie zaszkodzi dziecku - uspokaja dr Leszek Lewandowski, specjalista ginekolog-położnik z Instytutu Matki i Dziecka.

Maluszek jest dobrze chroniony przez macicę, błony płodowe i płyn owodniowy, a podczas stosunku - gdy macica kurczy się w trakcie orgazmu - odczuwa tylko lekkie kołysanie.

Nasze rady: Planujcie czułości na popołudnie lub wczesny wieczór (wtedy przyszłej mamie mniej doskwierają nudności i nie jest jeszcze tak bardzo zmęczona). Panowie, pamiętajcie, by teraz delikatnie pieścić piersi partnerki (są obrzmiałe i bardzo wrażliwe)

lub w ogóle zrezygnujcie z ich pieszczot i skoncentrujcie się na innych strefach erogennych. A jest ich niemało, bo u kobiet miejsca szczególnie wrażliwe na pieszczoty zajmują aż 15 proc. powierzchni ciała (u mężczyzn jedynie 3 proc.). Są to m.in. kark, płatki uszu, zgięcia kolan, wewnętrzne części ud.

Dobre pozycje: Nie musicie zmieniać swych upodobań. Jeżeli jednak przyszła mama często miewa nudności i nie ma ochoty na intensywne ruchy wybierajcie takie pozycje, które pozwolą wam na spokojny seks.

Sprawdzi się np. pozycja boczna przodem (partnerzy leżą na boku, przodem do siebie) lub "na łyżeczki" (kobieta leży na boku, a partner przytula się do jej pleców).

Dowiedz się więcej na temat: doznania | ciąża | seks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje