Słynne mamy wegetarianki

Są znane z małego i dużego ekranu oraz estrady, z ról u najlepszych reżyserów, produkcji serialowych, czy ze swych wspaniałych płyt. Są sławne również z innego powodu: wybrały wegetarianizm i wytrwały w tej decyzji na czas ciąży i porodu.

Często słyszy się, że w czasie ciąży trzeba jeść "za dwoje", że dieta kobiety ciężarnej powinna być bogata w owoce, warzywa, nabiał, który dostarczy organizmowi dużo wapnia i produktów, które zawierają żelazo. Wiadomo, że najcenniejszym źródłem tego ostatniego pierwiastka jest... mięso, które według wielu dietetyków powinno zajmować stałą pozycję w jadłospisie przyszłej mamy.

Reklama

Są jednak kobiety, które jeszcze przed ciążą unikały mięsa. Mało tego - wbrew powszechnym sądom wytrwały przy wegetarianizmie w czasie ciąży i połogu. Czy taka dieta wyszła na dobre mamom i ich dzieciom?

Paulina Holtz

Mama 2-letniej Antoniny i czternastomiesięcznej Marceliny już 15 lat temu zdecydowała o przejściu na wegetarianizm. Od samego początku dieta aktorki znanej głównie z serialu "Klan" była bardzo urozmaicona; Paulina jadła ryby, jajka, nabiał. Wydawać by się mogło, że wszystko jest w porządku:

- Ja zawsze dbam o siebie.- mówi Paulina Holtz - Zwracam uwagę na to, żeby dostarczać organizmowi odpowiednią dawkę żelaza. I jak dotąd, odpukać, wyniki mam dobre. Z tego powodu nie zrezygnowałam z diety wegetariańskiej nawet w czasie ciąży. Chociaż, z drugiej strony, postanowiłam, że jeśli któregoś dnia silny wewnętrzny głos powie mi: "Kochana, ten kurczak to jest właśnie to, o czym marzysz", to nie będę z nim walczyła... i po prostu zacznę jeść mięso.

Paulina reprezentowała więc elastyczne podejście do swojej diety. I dobrze! W końcu ciąża to okres, gdy można sobie pozwolić na małe przyjemności podniebienia. Dziś jednak aktorka jest zadowolona z tego, że w czasie pierwszej i drugiej ciąży nie miała tak silnych zachcianek na mięso. Dlatego też wytrwała w diecie wegetariańskiej aż do szczęśliwego rozwiązania.

Paulina postanowiła nie nakłaniać swoich dzieci do jedzenia produktów bezmięsnych:

- Postanowiłam, że swoim dzieciom nie będę narzucać żadnej diety. - opowiada Paulina Holtz - Na pewno przedstawię im ideologię wegetarianizmu, powiem im także, dlaczego ja w pewnym momencie życia zostałam jaroszką. Jednak decyzję o niejedzeniu mięsa powinny podjąć same, w pełni świadomie.

Monika Mrozowska

Znana z "Rodziny zastępczej" aktorka ma nieco krótszy staż wegetariański niż Paulina Holtz. Monika jest wegetarianką od 9 lat. Przeszła na dietę, bo chciała schudnąć. Efekt zaskoczył ją do tego stopnia, że dziś jest jedną z najgorętszych fanek diety bezmięsnej:

- Czułam się nie tylko lżejsza, ale też silniejsza, ponadto, poprawiła się odporność mojego organizmu.- mówi Monika Mrozowska - W tym samym czasie poznałam Maćka - mojego męża. On też jest wegetarianinem. Pod jego wpływem postanowiłam kontynuować ten sposób odżywiania, nawet gdy zaszłam w ciążę. Oczywiście, w tym czasie wykonałam tez wszystkie obowiązkowe badania. Nie było żadnych przeciwwskazań medycznych, ani jednego powodu, dla którego musiałabym zrezygnować z diety wegetariańskiej.

Jeszcze w czasie pierwszej ciąży Monika i jej mąż zdecydowali, że ich córeczka również będzie wegetarianką. Mała urodziła się silna i zdrowa, zyskała 10 punktów w skali Apgar. Nigdy nie miała żadnych niedoborów witamin i żelaza. Dziś 6- letnia Karolinka nie zna smaku mięsa, chętnie za to gotuje z rodzicami wegetariańskie potrawy. Cała rodzina to najsłynniejsi dziś "przemytnicy groszku i soczewicy". Do tego grona na pewno dołączy też drugi maluch.

Dowiedz się więcej na temat: dieta | mięso | Paulina Holtz | aktorka | wegetarianizm | diety

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje