Cała prawda o połogu

Tuż po porodzie czeka cię kilka trudnych tygodni. Sprawdź, co zrobić, by jakoś je przetrwać.

Na to, aby twój organizm wrócił do formy sprzed ciąży, potrzeba czasu. Właśnie temu ma służyć połóg - czyli okres 6 tygodni, które następują tuż po porodzie.

Reklama

Nie jest to łatwy czas dla kobiety. - Wyobrażałam sobie, że kiedy wrócę ze szpitala z maleństwem, zatopię się w oceanie niczym niezmąconej macierzyńskiej miłości.

Tymczasem byłam ciągle niewyspana, miałam obrzmiałe piersi i poranione przez synka brodawki. Nawet zwykłe siedzenie sprawiało mi ból, a zrobienie siusiu wymagało nie lada odwagi.

Nie wiedziałam, że są akcesoria czy preparaty, które mogą pomóc kobiecie w połogu. Na drugi raz lepiej bym się do tego przygotowała - mówi Aneta, mama 6-miesięcznego Michałka.

Większość przyszłych mam skupia swoją uwagę głównie na porodzie. Warto jednak pomyśleć, co będzie "potem".

Podpowiemy ci, w jaki sposób możesz przygotować się do połogu. Skorzystaj też z rad innych młodych mam, które spytaliśmy, w jaki sposób radziły sobie w tym trudnym okresie.

To ci się przyda

Przez kilka pierwszych dni po porodzie będzie cię bolało krocze (jeśli urodzisz naturalnie) lub dół brzucha (gdy poród zakończy się cesarskim cięciem).

Czekają cię także zmagania z nawałem pokarmu. Warto więc wcześniej zaopatrzyć się w akcesoria, które pomogą ci w trudnych chwilach.

• Poduszka lub koło do siedzenia

Wygląda jak kółko ratunkowe i rzeczywiście, ratuje cię, bo siedząc na niej, nie dotykasz obolałym kroczem twardego krzesła ani łóżka.

Dzięki temu np. karmienie maluszka jest dużo wygodniejsze. - Słyszałam o takiej poduszce, ale miałam wiele wydatków, więc w końcu jej nie kupiłam.

Zamiast tego siadałam na dmuchanym kole, w którym pływał starszy synek - mówi Beata, mama 3-miesięcznej Kaliny i 5-letniego Borysa.

• Laktator do ściągania pokarmu

Przyda ci się już kilka dni po porodzie, kiedy będziesz miała nawał pokarmu. Choć nie każda mama od razu się do niego przekonuje.

- Teściowa przyniosła mi do szpitala kupiony w prezencie laktator, ale go nie użyłam. Kiedy przyszedł nawał pokarmu, okazało się, że wystarczy mocno ścisnąć pierś i upuścić z niej odrobinę mleka, by przestała być twarda, a maluch mógł się przyssać - wspomina Ania, mama 3-letniej Kasi. Dodaje jednak, że z czasem prezent od teściowej okazał się strzałem w dziesiątkę.

- Kiedy chciałam wyjść na jakiś czas z domu, odciągałam mleko, by ktoś podczas mojej nieobecności mógł nakarmić Kasię.

To naprawdę wielka wygoda - dodaje Ania.

• Specjalna poduszka do karmienia

Wyglądem przypomina duży rogal - możesz wygodnie ułożyć w niej maluszka. Im wyżej leży dziecko, tym mniej musisz się garbić, by podać mu pierś. Chociaż poduszka do karmienia ułatwia życie, jej zakup nie jest konieczny.

- Gdy karmiłam Antosia, używałam twardego jaśka. Mały się w niego nie zapadał, a mnie było znacznie wygodniej w takiej pozycji - mówi Karolina, mama 2-letniego Antka.

• Duży biustonosz dla karmiącej mamy

Kilka dni po urodzeniu maluszka twój biust zwiększy się przynajmniej o numer. Dlatego jeszcze przed porodem kup stanik w dobrym rozmiarze.

- Najlepiej poprosić o taki z odpinanymi miseczkami.

Na rynku jest coraz więcej modeli przeznaczonych specjalnie dla kobiet karmiących piersią - radzi Alina, mama 2-miesięcznej Majki.

• Wkładki laktacyjne do stanika

W czasie nawału pokarmu mleko samo leci z piersi, pozostawiając na bieliźnie i bluzce mokre ślady.

Dlatego kup wcześniej wkładki laktacyjne, które będziesz mogła włożyć do stanika. Obecnie ich wybór jest bardzo duży.

- Zamiast wkładek laktacyjnych, w sytuacji awaryjnej, można użyć zwykłych płatków do demakijażu - radzi Monika, mama 11- miesięcznego Stasia, obecnie w drugiej ciąży.

Dowiedz się więcej na temat: zdrowie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje