7 rad na powitanie maluszka

Pierwsze spotkanie z waszym dzieckiem będzie dla ciebie niezapomnianym przeżyciem. Dlatego odpowiednio się do niego przygotuj.

Cieszysz się, że niedługo zostaniesz tatą, chociaż na razie nie bardzo to do ciebie dociera.

Reklama

Owszem, wspólnie z żoną przygotowujesz pokoik dla malucha, ale czy zastanawiasz się, jaka będzie ta istotka, która w nim zamieszka i jak będzie wyglądało wasze życie, kiedy już się pojawi? Pamiętaj, że psychiczne przygotowanie do ojcostwa jest bardzo ważne.

- Przy pierwszym dziecku tak bardzo skoncentrowałem się na urządzaniu pokoiku, kupowaniu różnych, potrzebnych maluchowi rzeczy, zdobywaniu dodatkowych zleceń, by nie zabrakło nam pieniędzy, że zapomniałem o własnych emocjach - mówi Maciek, tata 4-letniej Karolinki, który niedługo zostanie ojcem po raz drugi.

- Kiedy urodziła się moja córka, czułem się tak, jakby w domu nagle pojawił się gość, którego zachowanie często mnie irytowało.

Minęło trochę czasu, zanim nawiązałem więź z małą i nauczyłem się spędzać z nią czas. Przy drugim dziecku nie popełnię już podobnych błędów - dodaje.

Jeśli ty też chcesz łagodnie przejść z etapu "będę tatą" do "jestem ojcem", skorzystaj z naszych rad.

1. Idź se swoją żoną do szkoły rodzenia

Dlaczego? Przecież poród, jak powiedział jeden z ojców, to "naturalna sprawa". Dobrze jednak być przygotowanym na to, co będzie się działo na sali porodowej.

W szkole poznasz dobrze poszczególne fazy porodu, Dzięki temu lepiej zrozumiesz żonę i będziesz w stanie jej pomóc.

Na zajęciach nauczysz się także, w jaki sposób opiekować się maluszkiem. - Kiedy patrzyłem, jak inni tatusiowie nie radzą sobie z przewinięciem lalki-bobasa, trochę mnie to śmieszyło - mówi Piotr, tata 2-letniego Damiana.

Ale gdy nadeszła moja kolej, nabrałem pokory. Coś, co wydawało się dziecinnie proste, wcale takie nie było.

Później o wiele poważniej traktowałem te zajęcia. Kiedy synek przyszedł na świat, zrozumiałem, jak wiele mi dały. Dzięki ćwiczeniom z lalką, nie bałem się brać dziecka na ręce, karmić go czy przewijać. Teraz sam namawiam kolegów, którzy mają zostać ojcami, by chodzili do szkoły rodzenia.

2. Przygotuj się na to co możesz zobaczyć

Jeśli w szkole rodzenia pokażą film o porodzie, nie uciekaj z zajęć.

Nawet jeśli to, co zobaczysz na ekranie, wyda ci się szokujące, pamiętaj, że w rzeczywistości nie będzie wyglądać tak strasznie. Świadomość, że oto przychodzi na świat twój potomek, sprawia, zupełnie inaczej.

Nie bądź też zdziwiony, gdy zamiast ślicznego, różowego bobasa zobaczysz pomarszczoną, czerwonosiną i - co tu ukrywać - mało urodziwą istotkę.

Większość noworodków nie wygląda zbyt ładnie. Są bardzo zmęczone przeprawą przez kanał rodny, czerwone z wysiłku, sine od śluzu, który pozostał na ich skórze podczas przeciskania się na świat.

- Przyznam szczerze, że widok Ali tuż po porodzie trochę mnie zaskoczył - mówi Adam, tata rocznej Alicji.

Pomyślałem wtedy: "To tak wygląda moja wymarzona córeczka?!". Ale już następnego dnia, kiedy umyta i ubrana spokojnie spała w łóżeczku, stwierdziłem, że jest najpiękniejszym dzieckiem na świecie - dodaje.

3. Bądź przy porodzie, jeśli sam tego chcesz

Jeśli decydujesz się na poród rodzinny, niech to będzie całkowicie twoja decyzja. Nie ulegaj ani prośbom żony, ani towarzyskiej presji (bo wszyscy rodzą rodzinnie).

Zrezygnuj, jeżeli czujesz niechęć. - Aśce bardzo zależało, żebyśmy rodzili razem, a ja nie chciałem jej sprawić zawodu - mówi Michał, tata 3-letniego Filipa.

- Jednak w głębi duszy wcale nie miałem ochoty być przy porodzie. Bałem się widoku krwi, tego, że będę stał bezradnie i patrzył, jak moja żona cierpi.

Moje obawy niestety, potwierdziły się. Przyznam szczerze, że byłem wdzięczny położnej, która zauważyła, że niezbyt dobrze czuję się na porodówce i poprosiła mnie w pewnym momencie o wyjście z sali.

Kiedy wróciłem, Filip był już na świecie.

Kolegom, którzy wahają się, czy być przy porodzie, zawsze mówię: lepiej, żebyś zobaczył dziecko kilka godzin później, niż był przez cały czas na porodówce i ciągle zaciskał oczy, by jak najmniej zobaczyć - stwierdza Michał.

Dowiedz się więcej na temat: świat | rodzenia | kontakt | żona | poród | powitanie | rad

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje