Poradnik rodzica: Ząbkowanie

Sposoby naszych babć i mam na ząbkowanie

Bolesne ząbkowanie może dać się we znaki zarówno maluszkowi, jak i jego rodzicom. Ale jest to dolegliwość znana od zawsze. Nasze babcie i mamy też musiały sobie z tym jakoś radzić, a na pewno miały zdecydowanie utrudniony dostęp do środków farmaceutycznych, z których my dziś możemy korzystać.

Warto poznać te sposoby i niektóre zastosować od czasu do czasu we współczesnym życiu, aby pomóc cierpiącemu maluszkowi. Ale uwaga, są też takie, których lepiej nie przekazywać z pokolenia na pokolenie.

Coś do gryzienia

Reklama

To sposób znany od wieków. Zawsze podanie czegoś twardego, w co dziecko mogłoby wbić dziąsła lub wychodzące już ząbki, przynosi ulgę i ukojenie. Zapewne przedmioty, które nasze babcie podawały naszym rodzicom nie przypominają dzisiejszych gryzaków, ale sposób działania jest wciąż taki sam. Pamiętaj, aby to co podajesz do gryzienia, było zawsze bezpieczne dla dziecka i czyste. Najlepiej skorzystać z dostępnych w każdym sklepie gryzaków, na przykład napełnionych specjalnym płynem do chłodzenia. Jeśli gryzak jest z płynem  - za każdym razem, gdy podajesz go dziecku, sprawdź, czy nie ma żadnej dziurki, przez którą płyn mógłby się dostać do organizmu dziecka.

Chlebowa skórka

To nie jest wynalazek dzisiejszych czasów i stosowany jest od dawien dawna.  O co chodzi? Skórka od chleba jest twarda i działa na podobnej zasadzie jak gryzak. Co do wykorzystywania tej metody we współczesnym świecie, pediatrzy nie są jednogłośni. Jedni mówią, że można stosować, inny są przeciwni. Ważna informacje - nie podawaj skórki od chleba dziecku, któremu z diety eliminujesz gluten z powodu alergii. I nie zostawiaj dziecka samego podczas gryzienia, gdyż po naślinieniu jej może dojść do zadławienia kawałkiem chleba.

Masowanie

To sposób, który i dzisiaj jest przez nas stosowany. Wystarczy na palec naciągnąć np. pieluszkę tetrową i masować nią rozpulchnione dziąsła. To zdecydowanie pomaga, ale trzeba uważać na dzieci, którym w buzi wyrżnęły się już jakieś ząbki-dziecko może nas ugryźć, a to może to być bardzo bolesne.

Ziołowe napary

Działają uspokajająco. To z kolei pomaga dziecku, które jest rozdrażnione bolesnym ząbkowaniem, zasnąć . Nasze babcie parzyły takie napary z ziół zebranych na polach, my w dobrze zaopatrzonych sklepach mamy dostępne już gotowe herbatki, które wystarczy zalać gorącą wodą i po ostudzeniu można już podawać dziecku.

Schłodzone owoce lub warzywa

Muszą być twarde. Jabłka, gruszki czy marchewka, schłodzone w lodówce potrafią zdziałać cuda. Dają ulgę bolącym dziąsłom, dodatkowo są znakomitą przekąską dla dziecka. Kiedyś nasze babcie nie miały dostępu do bananów. Warto też je chłodzić i podawać dziecku. Pamiętaj! Jeśli owoce wkładasz na chwilę do zamrażalki, sprawdź przed podaniem, jaką mają temperaturę - nie mogą być zbyt zimne, żeby dziecko nie odmroziło sobie buzi. Pilnuj też, by maluch nie zdławił się.

Poniżej podajemy sposoby, których już od dawna się nie stosuje, a które kiedyś stosowane nagminnie.

Środki odurzające

To sposób naszych prababć i zdecydowanie zabroniony. Nawilżano nimi kawałek materiału, który po naciągnięciu na palec, wędrował do buzi dziecka. Masowano w ten sposób dziąsła, ale środek w ten sposób dostawał się do organizmu dziecka. Podobnie stosowano alkohol. Wprawdzie ilości śladowe, ale dla dziecka to trucizna i nie wolno tego robić!

Miód, wyciągi roślinne i tkanki zwierzęce

Ówczesna medycyna ludowa zakładała również przygotowywanie różnych wyciągów roślinnych czy też z tkanek zwierzęcych. Dziąsła smarowano też miodem, jednak miód może wywoływać alergie i nie zaleca się podawania go takim maluszkom, nawet w niewielkich ilościach. Lepiej nie ryzykować zdrowia dziecka, nawet uważając, że natura ma na wszystko najlepsze lekarstwo.

Najlepsze tematy