​Zbudował sobie transformera

Filipiny nie należą do najbogatszych państwa świata. Wielu mieszkańców tego wyspiarskiego kraju cierpi z powodu biedy. Nie oznacza to jednak, że nie potrafią się bawić. Pewien budowlaniec zbudował sobie transformera. Jednak największym zaskoczeniem był użyty do tego materiał - zużyte płetwy.

Płetwy ułatwiają pływanie i są niezastąpionym towarzyszem wypoczynku nad morzem. Niestety są też jednym z poważniejszych zanieczyszczeń. Olbrzymie ilości gumowych i plastikowych odpadów po letnim szaleństwie pływają po Oceanie Indyjskim i zagrażają lokalnej faunie. Jednak nie dla wszystkich jest to problem.

Reklama

Mieszkający w stolicy Filipin, Manili, Elmer Padilla wykorzystuje je do tworzenia kolekcjonerskich figurek, które później sprzedaje na ulicach miasta. Potrafi tworzyć też superbohaterów. Do niedawna był znany tylko nielicznym podróżnikom, ale dzięki potędze internetu jego prace poznają ludzie na całym świecie. I każdy chce je mieć.

Elmer ma dwie córki i na co dzień pracuje jako robotnik budowlany w wiosce Imus. Ciężka praca nie wystarcza jednak na godne utrzymanie rodziny, dlatego po godzinach zajmuje się wyławianiem zużytych płetw i zmienianiem ich w małe dzieła sztuki. Jego pracami zachwycił się przyjaciel rodziny, Adrian Bernabe, który wrzucił zdjęcia transformerów i innych tworów do sieci. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Można śmiało założyć, że Elmerowi nie braknie zamówień do końca życia. O ile oczywiście nie znajdą go właściciele praw autorskich do tworzonych modeli.

Nie zmienia to faktu, że tysiące ludzi z całego świata chce kupić te niezwykłe figurki. Są one dowodem niezwykłego talentu Filipińczyka, a jednocześnie przyczyniają się do oczyszczenia oceanu. Czy sami nie chcielibyście mieć takich modeli na biurku?

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Dowiedz się więcej na temat: zabawki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje