Karmienie łyżeczką

Po 4.-6. miesiącu życia niemowlęcia wprowadzamy do jego jadłospisu nowe dania. Od tej chwili dziecko zamiast z butelki powinno jeść z miseczki.

Kiedy dokładnie należy zmodyfikować dietę maluszka i sposób, w jaki malec je posiłki? Jednym z kryteriów jest wiek i dotychczasowe żywienie. Jeśli smyk pił mieszankę modyfikowaną, pierwszą kulinarną nowość można wprowadzić do jego menu już po 4. miesiącu. Z kolei gdy brzdąc był karmiony piersią, najlepiej zaczekać z rozszerzaniem jego jadłospisu, aż skończy 6. miesięcy. Zanim jednak zastąpimy mleko zupką, warto zwracać uwagę także na sygnały, jakie daje nam malec, świadczące o jego gotowości do próbowania nowych dań i nauki jedzenia łyżeczką.

Reklama

Po czym można poznać, że smyk jest na to gotowy?

✔ Potrafi sam siedzieć i kontrolować ruchy główki

✔ Zaczyna wkładać do ust zabawki i inne przedmioty

✔ W ciągu dnia domaga się posiłków częściej niż zwykle. Po wypiciu zwykłej porcji mleka nie jest syty i denerwuje się, jeśli pierś czy butelka są już puste

✔ Budzi się w nocy z głodu częściej, niż robił to dotychczas

✔ Zaczyna interesować się tym, co jest na talerzu rodziców

✔ Wyciąga rączki w stronę osoby, która właśnie coś je

Nie spodziewaj się cudów

Zjadanie papki czy musu z łyżeczki będzie dla brzdąca zupełnie nowym doświadczeniem, które może mu się spodobać lub nie. Maluch musi się nauczyć przesuwania jedzenia w głąb jamy ustnej, żucia i przełykania go. Język dziecka wykonuje wtedy zupełnie inną pracę niż podczas ssania. Dlatego trzeba dać maluszkowi czas na naukę i zapewnić do niej jak najlepsze warunki.

Zwiększ szansę na sukces

Na pierwsze karmienie łyżeczką wybierz odpowiedni moment. Lepiej, byś nigdzie się nie spieszyła, a w domu powinien panować spokój, żebyście mogli się skoncentrować tylko na posiłku. Zadbaj też, by brzdąc dobrze się czuł. Jeśli będzie zakatarzony lub w złym humorze, lepiej odłożyć zapoznanie go z łyżeczką o kilka dni. Dobre samopoczucie malca zwiększy prawdopodobieństwo, że pierwsza lekcja jedzenia zupki zakończy się sukcesem, czyli przełknięciem przez brzdąca dwóch, trzech porcyjek papki. Na to, że smyk zje więcej niż łyżkę stołową nowego dania, raczej nie licz. Na tym etapie maluch ma tylko poznać nowe smaki i nową technikę jedzenia. Miej więc w pogotowiu butelkę z mlekiem, którą podasz mu po zjedzeniu nowości lub bądź gotowa, by "na deser" przystawić brzdąca do piersi.

Bądź cierpliwa i konsekwentna

Pierwsze próby jedzenia łyżeczką nie zawsze kończą się powodzeniem. Jeśli maluch zaciska usta, nie karm go na siłę, ale i nie poddawaj się. Najlepsze, co możesz zrobić, gdy brzdąc ostro protestuje, to zrezygnować z podawana posiłku łyżeczką tego dnia i ponowić próbę następnego. Z kolei, gdy dziecko krztusi się, daj mu odpocząć jeden dzień i zmień technikę karmienia. Nie wkładaj łyżeczki zbyt głęboko do buzi - to często wywołuje odruch wymiotny. Zmniejsz też ilość jedzonka, jaką mu podajesz, i maksymalnie zwolnij tempo karmienia.

Najlepsze na początek

Pierwsze przysmaki dla brzdąca muszą mieć aksamitnie gładką półpłynną konsystencję. Najlepiej podać dziecku papkę z marchewki, dyni lub ziemniaka albo mus jabłkowy. Pamiętaj, że nowości serwujemy zawsze pojedynczo, co 2-4 dni. Zaczynamy od 1-2 łyżeczek dania i stopniowo zwiększamy porcję. Gdy brzdąc ma bóle brzuszka, wymioty lub wysypkę, należy skontaktować się z lekarzem. Jeśli nie zauważymy żadnych niepokojących objawów, danie można włączyć do menu smyka na stałe.

Marta Różańska


Dowiedz się więcej na temat: łyżka | dziecko | jedzenie | karmienie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje