Reklama

    • Horoskop: Baran

      Szybkie tempo wymaga kontroli. Otwiera się przed tobą droga do sukcesu, ale w sprawach zasadniczych...

      więcej »
    • Horoskop: Byk

      Znakomicie wykorzystasz swą energię w twórczy i reprezentatywny sposób. Lepiej zrozumiesz...

      więcej »
    • Horoskop: Bliźnięta

      Wzrost sił witalnych. Szansa na korzystną zmianę. Zaczniesz oddzielać rzeczy ważne od mniej ważnych....

      więcej »
    • Horoskop: Rak

      Sprzyja koncentracja. Doświadczeni ludzie mogą zwrócić ci uwagę na lepszy niż dotychczas sposób...

      więcej »
    • Horoskop: Lew

      Oprzesz się na solidnych fundamentach. Zorganizujesz swój dom na nowych zasadach, co pozwoli...

      więcej »
    • Horoskop: Panna

      Radosne podejście do życia pomoże ci ominąć przeszkody. Przekonasz się o swojej sile. Sprawy trudne...

      więcej »
    • Horoskop: Waga

      Zawirowania, ale także niespodziewane wyjście z trudnej sytuacji. Możesz się znaleźć w centrum...

      więcej »
    • Horoskop: Skorpion

      Czas obowiązków. Zbliżysz się do ludzi, z którymi zaczniesz tworzyć tematy oparte na nadal...

      więcej »
    • Horoskop: Strzelec

      Dzięki sile wewnętrznej pojawi się szansa na pozytywne zakończenie rozpoczętych działań. Możesz się...

      więcej »
    • Horoskop: Koziorożec

      Czas rozwoju wewnętrznego. Każde działanie wymagać będzie większej koncentracji. Unikaj brawury...

      więcej »
    • Horoskop: Wodnik

      Postawione zadania realizuj bez pośpiechu. Zadbaj bardziej o własną kondycję, ale unikaj ćwiczeń,...

      więcej »
    • Horoskop: Ryby

      Nowe wizje! Najważniejsze, by nie tracić wiary w słuszność własnych poczynań. Możesz się...

      więcej »
    Zmień
    • Baran
    • Byk
    • Bliźnięta
    • Rak
    • Lew
    • Panna
    • Waga
    • Skorpion
    • Strzelec
    • Koziorożec
    • Wodnik
    • Ryby
    • kg lub g
      m lub cm
    więcej na medycyna.interia.pl
  • Leksykon zdrowia

  • Wpisz datę pierwszego dnia cyklu - czyli dnia, kiedy pojawiła się miesiączka. Tabelka, którą wówczas zobaczysz, pokaże Twoje dni płodne i niepłodne w obrębie cyklu.

  • Reklama

    • kg
    • cm

Dziecko idzie do szkoły: Jak je przygotować?

Pierwsze tygodnie w szkole, nowe osoby, obowiązki... To duży stres dla dziecka – zarówno pierwszaka, jak i gimnazjalisty. Ułatw mu dobry start!

Zdjęcie

Pierwszy dzień szkoły może byc stresujący /©123RF/PICSEL
Pierwszy dzień szkoły może byc stresujący
/©123RF/PICSEL
Pierwszy dzwonek dla każdego dziecka oznacza obawy, stres, ale jednocześnie chwile ekscytacji przed nieznanym. Nic dziwnego, że się denerwuje. Kilka godzin dziennie będzie przebywało w nowym miejscu, miało nowych kolegów, obowiązki. Dla pierwszoklasisty pójście do szkoły to prawdziwa rewolucja. Już nie będzie jak w przedszkolu. Ale i dla starszego dziecka, które staje się nastolatkiem, rozpoczęcie nauki w gimnazjum to nowe doświadczenie. Początki w szkole, wchodzenie w nową rzeczywistość, pierwsze sukcesy i porażki są bardzo ważne. Mogą zmotywować i dodać pewności siebie lub zniechęcić do szkoły i nauki. W tym czasie dziecko szczególnie potrzebuje uwagi i wsparcia.

Reklama

Pierwszaka oswój z nieznanym

Im więcej pierwszoklasista będzie wiedział o szkole, tym bezpieczniej i swobodniej się w niej poczuje. Jeśli jest taka możliwość, przed rozpoczęciem roku wybierz się z dzieckiem do budynku szkoły. Pokaż mu klasę, szatnię, korytarz, łazienkę itp. A jeśli nie możecie wejść do budynku, pospacerujcie w okolicy, wejdźcie na boisko. Wówczas wielki gmach nie będzie tak bardzo przerażający dla smyka. Zapoznaj go też z drogą do szkoły, którą będzie codziennie przemierzać. Może szkoła twojej pociechy to ta sama, w której uczyli się mama lub tata? Opowiedz o miłych chwilach w niej spędzonych. Pokaż swoje zdjęcia z pierwszej klasy.

Fobia szkolna, czyli gdy szkoła staje się udręką.

Nowe sytuacje w większości z nas wywołują zazwyczaj pewien stopień niepokoju. Nic więc dziwnego, że w związku z rozpoczęciem nauki w szkole, większość dzieci odczuwa lekkie zaniepokojenie i zdenerwowanie. czytaj więcej

Uświadom, co go czeka

Opowiadaj, jak wyglądają lekcje, czego będą dotyczyć, że będą też inne, starsze dzieci itp. Wytłumacz, jak wygląda system oceniania, np. co oznacza słoneczko, chmurka, radosna czy smutna buźka. Zaznacz, że chmurka, smutna buzia to nie kara, ale informacja, że trochę więcej trzeba się uczyć. Uprzedź, że podczas lekcji trzeba grzecznie siedzieć w ławce, nie można biegać po sali, zmieniać miejsca. Podkreśl, że należy słuchać nauczyciela.

Buduj pozytywne nastawienie

Od samego początku staraj się przedstawiać szkołę w pozytywnym świetle. Smyk musi poczuć, że to przyjazne i bezpieczne miejsce. Nigdy nie strasz, np. mówiąc "w szkole się za ciebie wezmą...", "w szkole to dopiero zobaczysz..." itp. Obserwuj dziecko, pytaj, co mu się podoba.

- Zachęcaj do nauki Dziecko nie powinno kojarzyć szkoły i nauki z przymusem, przykrym obowiązkiem. Od początku mów o fascynujących rzeczach, jakich dziecko może doświadczyć. Np. że pozna nowe literki, cyferki i za kilka miesięcy samo będzie mogło przeczytać książkę, policzyć pieniądze i zapłacić w sklepie. Perspektywa zdobycia nowych umiejętności zwykle rozbudza dziecięcy entuzjazm i pasję.

Wagary - ukrócisz je, gdy poznasz powód

Szkoła to nie jest ulubione miejsce twojego dziecka. Unika więc jej za wszelką cenę. Można jednak sprawić, by uczeń znów odwiedzał ją regularnie. czytaj więcej

Wspieraj samodzielność

Pierwszoklasista musi pewne rzeczy wykonywać sam, np. wiązać sznurowadła, przebrać się na zajęcia sportowe, radzić sobie w toalecie itp. Nie wyręczaj go w codziennych czynnościach. A gdy coś jeszcze dobrze mu nie wychodzi, nie okazuj zniecierpliwienia. Nie mów "przecież już tyle razy ci pokazywałam, jak to zrobić". Raczej spokojnie zachęcaj, by spróbował jeszcze raz. Samodzielność to też pakowanie rzeczy do szkoły, odrabianie pracy domowej, noszenie tornistra itp. Pozwól smykowi, by sam to robił. A wieczorem dyskretnie skontroluj, czy dziecko zapakowało potrzebne przybory,  zeszyty, odrobiło zadania.

- Daj dziecku możliwość wyboru

Już na etapie kupowania wyprawki do szkoły, pozwól dziecku decydować, jakie przybory i materiały szkolne kupić. Niech samo wybierze piórnik, kredki, długopisy czy zeszyty (ulubiony bohater na okładce ma duże znaczenie i może być dodatkową motywacją do nauki). Pozwól w domu rozpakować rzeczy, niech pociecha sama ułoży je na biurku, półce.

- Ucz samodzielnego myślenia

Zamiast podsuwać gotowe rozwiązania, np. przy odrabianiu zadań domowych, lepiej powiedz "pomyśl, jak się zastanowisz, sam na to wpadniesz". Możesz przywołać sytuację, która naprowadzi dziecko na właściwe rozwiązanie.

Wychowanie według chińskiej matki

Zachodni rodzice starają się widzieć w dziecku człowieka, który ma swoje zainteresowania. Chcą, by szło za głosem serca, wspierając jego wybory. "Zdaniem Chińczyków, najlepsza szkoła życia to uświadomienie dziecku jego umiejętności i uzbrojenie go w umiejętności, nawyki i wiarę w siebie, których... czytaj więcej

Nie rezygnuj z zabawy

Uczęszczanie do szkoły wiąże się z określonym harmonogramem dnia. Gdy maluch chodził już do przedszkola, łatwiej mu go zaakceptować. Przypominaj dziecku, o której godzinie będzie wstawać, iść do szkoły, wracać do domu, odrabiać lekcje i odpoczywać. Dziecko potrzebuje czasu, by przestawić się na szkolny rytm. Od końca sierpnia wprowadź szkolną porę rannego wstawania i chodzenia spać.

- Nie tylko obowiązki

 Do planu lekcji wpiszcie wspólnie zajęcia pozalekcyjne, jak np. czas na zabawę. Dziecko może ozdobić go rysunkami różnych zajęć. Pamiętaj, że sześcio- czy siedmiolatek nie stanie się nagle wzorcowym uczniem, małym naukowcem. To nadal przede wszystkim dziecko, które chce się bawić! Potrzebuje przez zabawę poznawać świat, a także się zrelaksować. Zadbaj, by w nawale nowych, szkolnych obowiązków był zawsze czas na zabawę w domu i na dworze. Nie chowajcie zabawek do pudeł, piwnicy, bo na półce trzeba zrobić miejsce na książki i zeszyty. Niech twój pierwszoklasista sam zdecyduje, kiedy odstawić zabawki.

Chwal, dodawaj pewności

Kilkulatek zwykle chętnie podejmuje nowe zadania, ale też łatwo się zniechęca, gdy coś mu nie wychodzi. Dlatego ważne jest, by go motywować. Dostrzeżenie i pochwalenie nawet najdrobniejszego sukcesu doda mu pewności siebie. Zachęci do kolejnych szkolnych wyzwań. Chwal za wysiłek, jaki wkłada w naukę, odrabianie lekcji, a nie oceny, które otrzyma. Smyk musi wiedzieć, że mama i tata w niego wierzą, zawsze mu pomogą.

Nastolatkowi pomóż znaleźć się w grupie

Jeśli twoje dziecko idzie do gimnazjum, trzeba przygotować się na inne trudności. Przede wszystkim wchodzi w zupełnie nowe środowisko - nie ma takiego oparcia, jakie miało w szkole podstawowej (np. kolegów z podwórka, zerówki czy przedszkola). Trudniej jest mu zaadaptować się w grupie.

- Pozwól mu manifestować swoją indywidualność

Nastolatek ma silną potrzebę akceptacji ze strony rówieśników, nie chce odstawać od grupy. Chce to zaznaczyć także swoim wyglądem. Pozwól na to. Nie krytykuj, nie zakazuj kategorycznie, gdy twoja córka zechce nagle nosić ciężkie glany, a syn postanowi zapuścić trochę włosy. Pamiętaj, że każdy wiek ma swoje prawa. Drobna ekstrawagancja w sposobie ubierania nikomu nie zaszkodzi. Ponadto często rozmawiaj z gimnazjalistą o tym, że ważne jest, by być sobą, postępować zgodnie z własnymi przekonaniami, a nie robić "ślepo" to, czego oczekują inni. Wytłumacz, że w nowym środowisku ludzie się popisują i czasem robią "głupie" rzeczy, żeby zwrócić na siebie uwagę, ale nie warto ich naśladować.

- Buduj w nim poczucie własnej wartości

Zadbaj, żeby twój nastolatek rozwijał świadomość własnej wartości i miał o sobie dobre zdanie. Powinien wiedzieć, że nie tylko on może czerpać od kolegów, ale także sam może coś im zaoferować.

Dyskretnie wspieraj w nauce

Gimnazjum to zdecydowanie więcej nauki, nowe przedmioty oraz większe wymagania nauczycieli. Nawet jeśli w podstawówce twoje dziecko świetnie sobie radziło z nauką, miało rewelacyjne stopnie i było dobrze zorganizowane, teraz może się to zmienić.

- Obserwuj swoje dziecko

Zakompleksiony, niepewny siebie nastolatek łatwo się zniechęca ogromem pracy, która go czeka. Dlatego zwłaszcza na starcie poświęć mu więcej uwagi. Umówcie się, że jeśli sobie z czymś nie radzi, będziecie wspólnie szukać rozwiązania. Nie zadawaj ogólnych pytań w stylu "Jak tam w szkole?". Najpewniej usłyszysz jedynie zdawkowe "okay". Pytaj zawsze konkretnie: "Jak radzisz sobie z matematyką?", "Który przedmiot sprawia ci największą trudność?". Chwal, gdy coś mu się uda. Gdy coś nie wyjdzie, dodawaj otuchy słowami "Jestem przekonana, że potrafisz. Następnym razem się uda".

- Nie narzucaj swojego stylu

Pozwól swojemu nastoletniemu dziecku poczuć się odpowiedzialnym za siebie i wypracować własną metodę uczenia się. Może będzie to wspólna nauka z kolegami, przy muzyce czy na dodatkowych zajęciach.

- Bądź wyrozumiała

W wieku 13-16 lat młody człowiek jest przede wszystkim osobą poszukującą. Odkrywa prawidłowości obecne w otaczającym świecie. Szczególnie istotne stają się dla niego relacje z drugim człowiekiem  i emocje jakie temu towarzyszą - w jego życiu pojawiają się nowe przyjaźnie i miłości, może więc koncentrować się głównie na nich, nie na szkole. Miej to na uwadze i bądź dla swojego nastolatka wyrozumiała. Ale uwaga - mimo pewnej "dawki" swobody, wyraźnie zaznacz, że oczekujesz rezultatów w nauce.

Olga Kamińska, konsultacja, Piotr Kaczkowski, pedagog

Artykuł pochodzi z kategorii: Poznaję świat

Więcej na temat:szkoła | dziecko | uczenie się

Zobacz również

  • Oceń tekst

    Ocen: 4

Reklama

Skomentuj artykuł: Dziecko idzie do szkoły: Jak je przygotować?

Przejdź do forum »

Wasze komentarze (24)

Dodaj komentarz
hanna

~hanna -

U nas żadnego stresu przed pierwszym dniem w szkole nie było. Mała nie mogła się doczekać, aż nadejdzie ten dzień. Wcześniej razem poszłyśmy wybierać wyprawkę szkolną i to był klucz do tego, aby pozytywnie nastawić ją do zajęć lekcyjnych, Po prostu wiedziała, że będzie mogła wszystkie zakupione rzeczy wykorzystać dopiero w szkole.

Patriota

~Patriota -

Przede wszystkim normalnie

Mamatrojkidzieci

~Mamatrojkidzieci -

To malo czasu, ponad 2 tyg. przeleci jak rakieta...

on

~on -

Dadzą sobie rade mtak jak my dawaliśmy Sobie ?

Petra

~Petra -

"Kiedy rozpoczynamy szkołę, nie wstępujemy wcale na ścieżkę osiągnięć naukowych i osobistego rozwoju (jak próbują nas przekonać liberałowie i teoretycy edukacji), lecz raczej poddajemy się indoktrynacji, której celem jest wdrożenie nas w praktyki kulturowe mające zabezpieczać i podtrzymywać kapitalistyczny system|. Robert Smith Podróże z Platonem Oczywiście zamiast kapitalistyczny można wpisać każdy inny.

kasia

~kasia -

Zatrzymano reformę oświaty. 6 latki nie idą do szkół. Do czego doprowadzono? Obecne 7 latki uczą się dopiero w pierwszej klasie tego, czego wcześniejsze roczniki uczyły się w zerówce. W zachodnich krajach już dzieci 5 letnie idą do szkoły. Jesteśmy daleko w tyle. Samorządy narzekają, bo muszą finansować oświatę. Mieszkam w gminie gdzie w każdym sołectwie buduje się lub remontuje z wielkim rozmachem remizy strażackie. Zakupuje się każdej jednostce wypasiony sprzęt, którym wyjeżdża się z garaży na dożynki, święta kościelne i pogrzeby ochotników strażaków. Sprzęt przed każdymi wyborami jest sukcesywnie wymieniany. Szkoły jak za komuny. Place zabaw dla dzieci to wielkie kuwety (podłoże z piasku). Przedszkole w piwnicznych pomieszczeniach. Ale dzieci nie są wyborcami. Rodzice też chyba nie bardzo obiektywnie myślą o ich przyszłości. Troska? Dowodem tej źle pojętej troski jest zatrzymanie 6 letnich dzieci w przedszkolach. Walczyć trzeba o to, aby władza przeznaczała większe pieniądze na oświatę, bo one są.

Marian

~Marian -

Przede wszystkim trzeba pokazywać dziecku że zdobywanie wiedzy jest ciekawe, chociaż nauczyciele wszystkimi siłami od pierwszego dnia będą starali się mu to obrzydzić. Polski nauczyciel z dawien dawna hamował uczniów którzy "wychodzą przed szereg", stawiających niewygodne pytania mieszał z błotem i wyzywał od greckich filozofów. We Francji zdolny uczeń bez problemów może przeskoczyć kilka klas, tutaj równany jest z przeciętniakami bo przecież jaśnie oświecony pan pedagog musi "zrealizować program" choćby był nie wiem jak bzdurny i oderwany od rzeczywistości. Miała rację Chylińska kiedy wykrzyczała ze sceny otwarcie co myśli o nauczycielach. Zamiast pomagać uczniowi, zarażać go pasją, kombinują jak go "uwalić".

:)

~:) -

Moja córka chodziła przez dwa lata do przedszkola, więc ze szkoła już się oswoiła. Mnie bardziej przeraża zlewczy stosunek naszego szkolnictwa i podejście do przepisów! Podobno w klasie "0" czy też w nauczaniu początkowym w klasie powinno być max 25 dzieci, a unas 30 w jednej i 29 w drugiej. W przedszkolu 5-latki miały 2 panie przedszkolanki,trzy panie do pomocy - do 44 dzieciaczków. Teraz nagle JEDNA Pani powinna poradzić sobie z tak liczną klasą, gdzie nie wszystkie 5-latki chodziły do przedszkola a niestety nie we wszystkich szkołach jest oddział przedszkolny, tylko od razu "0' To dopiero padnie na psychikę niektórych dzieci! Czy nasi politycy myślą? Za naszych czasów, jeśli ktoś miał zdolne dziecko to wysyłał je rok prędzej na własną odpowiedzialność do szkoły a nie tak jak teraz. Paranoja. Do "0" MUSZĘ dać dziecko a do PIERWSZEJ KLASY - czyli za rok- to już nie muszę!!!!! Gdzie tu sens i logika! Życzę wszystkim rodzicom 5-latków wytrwałości.

Robert

~Robert -

Dziecko musi przygotować się na nudę. Polska szkoła jest nudna i niedofinansowana. Przyda się też umiejętność dźwigania ciężkiego 10 - 15kg plecaka. Cyfrowa szkoła z e-bookami nie ma szans wobec sprzeciwu wydawnictw. Samorządy oszczędzają na dzieciach bo najłatwiej zabrać najsłabszym. Wszystkie środki kierowane są na dokształcanie dzieci z różnego rodzaju dysfunkcjami. Nauczyciele mają zajmować się tylko dziećmi z patologicznych rodzin oraz dziećmi mającymi trudności w nauce. Dobrzy i zdolni uczniowie zdani są na siebie i rodziców (nie mamy szans na polskiego Stevea Jobsa).

lodzianin

~lodzianin -

ale mamu sierpien. pierwsza polowe!!

Reklama