Sposób na niejadka

Marta Bąkowska w książce pt."Za mamusię, za tatusia - sposób na niejadka", podpowiada rodzicom, jak kształtować prawidłowe nawyki żywieniowe u swoich pociech. Oto fragment poradnika.

Między siódmym a dwunastym miesiącem życia dziecko potrafi samodzielnie siedzieć, dzięki czemu może korzystać z krzesełka do karmienia lub przebywać na kolanach dorosłego.

Reklama

Maluch nie musi już wykorzystywać rąk do podpierania własnego ciała. Może je wykorzystać do eksplorowania otoczenia: dotykania, chwytania, szczypania, zgniatania, odrywania, ciągnięcia, rzucania (i podążania wzrokiem za przedmiotem), prowadzenia do ust, oglądania, postukiwania jednym przedmiotem o drugi i przekładania z ręki do ręki.

Chętnie korzysta z tego w trakcie karmienia. Doskonali się chwyt pęsetkowy, który pozwala na bardziej precyzyjne ruchy dłoni, na przykład zbieranie paluszkami drobnych okruszków. Jest to możliwe dzięki rozwijającej się koordynacji wzrokowo - ruchowej oraz precyzyjnej manipulacji rękami, pozwalającej dziecku wykonywać wszystkie te czynności pod kontrolą wzroku.

Pełzanie, czworakowanie, a następnie pierwsze samodzielne kroki powodują, że dziecku trudno jest pozostać przez dłuższy czas w jednym miejscu lub w jednej pozycji. W tym okresie może próbować wychylać się z krzesełka, odwracać całym ciałem, postukiwać energicznie nóżkami o podnóżek. Cała ta aktywność pokazuje, ile wysiłku maluch wkłada w konieczność zahamowania na jakiś czas potrzeby bycia w ruchu.

Ale to właśnie dzięki rozwijającym się umiejętnościom motorycznym może fizycznie separować się od mamy i zaczyna odkrywać swoją odrębność. W tym okresie takie doświadczenia sprawiają mu radość tylko pod warunkiem, że może się oddalać, a następnie ponownie zbliżać do rodziców.

Dziecko odkrywa swoją odrębność poprzez eksperymentowanie z ciałem innych: szczypanie, ciągnięcie za włosy, ściskanie, gryzienie. Podczas karmienia piersią mama może poczuć to na własnej skórze. Zaskoczony maluch odkrywa, że gryzienie piersi powoduje grymas niezadowolenia na jej twarzy i niejednokrotnie okrzyk wyrażający ból.

Tak, zdecydowanie trzeba ten eksperyment powtórzyć kilka razy, zanim udręczona mama postawi granicę, a maluch przekona się, że w ten sposób nie napełni brzuszka. Kolejną umiejętnością rozwojową jest odkrywanie, że przedmioty i osoby nie znikają, nawet jeżeli nie znajdują się w polu widzenia. Jest to etap rzucania wszystkiego na podłogę i obserwowania.

Również podczas karmienia dziecko koncentruje się na tej umiejętności, wykorzystując jedzenie lub łyżeczkę. Rzuca i wychyla się całym ciałem żeby odzyskać utracony przedmiot. Często wkłada w to tyle energii, że cała jego uwaga skupia się właśnie na tej czynności zamiast na jedzeniu.

Takie sytuacje wywołują wiele radości, ale i frustracji, zwłaszcza jeżeli zabierzemy dziecku obiekt jego zainteresowań. A ono już przecież wie, że utracony przedmiot nadal istnieje, mimo że straciło go z oczu. Na szczęście jeszcze na tym etapie dość łatwo można zainteresować je innymi ciekawymi czynnościami.

Pamiętaj!

Maluch, który pluje lub wyrzuca jedzenie, nie robi na złość. Często jest to reakcja na nowy, nieznany produkt i jego fakturę lub smak. Czasem dziecko nie umie sobie poradzić z pokarmem i przesunąć go w buzi na tyle skutecznie, żeby przełknąć. Niejednokrotnie gaworzenie w trakcie karmienia powoduje wysuwanie się jedzenia z ust.

Złośliwość to czyn lub wypowiedź mająca na celu świadome sprawienie komuś przykrości. Twój maluch musiałby odróżniać swoje intencje od cudzych oraz wiedzieć, że sprawi ci przykrość, a do tego potrzebna jest wiedza o tym, że inna osoba ma swój własny umysł. Dla tak małego dziecka taka umiejętność nie jest jeszcze dostępna.

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

INTERIA/materiały prasowe

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje