Rodzice pytają

Chcesz jeszcze lepiej chronić malca? Podpowiadamy, jak poprawić jego bezpieczeństwo w domu.

Przed porodem chcemy zrobić remont łazienki. Co będzie bezpieczniejsze dla dziecka: wanna czy prysznic?

Reklama

Odpowiedź: Oba urządzenia są odpowiednie, oczywiście pod pewnymi warunkami. Jednak, tak naprawdę, jedyną gwarancją bezpieczeństwa dziecka jest twoja nieustanna obecność podczas jego kąpieli.

Aby uchronić malca przed upadkiem, na spód wanny lub brodzika połóż matę antypoślizgową. Wkładając dziecko do wanny, zawsze najpierw sprawdź, czy woda nie jest za gorąca.

Jeśli decydujesz się na montaż prysznica, zabezpiecz szybę kabiny specjalną folią.

Gdyby malec niechcący w nią czymś uderzył i ją stłukł, szkło nie rozpryśnie się i nie pokaleczy dziecka. Urządzamy pokój dla naszych 1,5-rocznych bliźniaków. Jak go umeblować, by był dla urwisów wygodny, ale i bezpieczny?

Odpowiedź: Jeśli możesz zaprojektować pokój od podstaw, przede wszystkim zamontuj drzwi bez szyby i wybierz solidne oraz stabilne meble bez ostrych krawędzi i rantów. Regały na zabawki muszą być niskie, by maluchy mogły dosięgnąć do swoich rzeczy bez konieczności wspinania się po półkach.

Możesz zastosować plastikowe pojemniki na zabawki, zamiast szuflad, którymi dzieci mogą przyciąć sobie palce.

Nie zawieszaj nigdy półek nad łóżkami smyków - zawsze istnieje ryzyko, że to, co na nich stoi, spadnie na śpiące dzieci, lub że mocowanie półki nie wytrzyma. Zabezpiecz gniazdka elektryczne, zablokuj okna.

Unikaj kładzenia dywanów (maluchy mogą się o nie potykać), albo dobrze przyczep je do podłoża (taśmą klejącą lub matą antypoślizgową).

Budujemy właśnie dom i chcemy mieć w salonie kominek. Jak uchronić naszego rocznego synka przed poparzeniem?

Odpowiedź: Ogień fascynuje dzieci, dlatego bardzo łatwo o wypadek. Osłoń kominek specjalną barierką (podobną do tych na schody) lub parawanem. Pasują one i do kominków wolno stojących, i do tych zabudowanych.

Samo osłonięcie kominka to jednak nie wszystko. Gdy dorzucasz do ognia, zawsze pamiętaj o dokładnym zamknięciu drzwiczek.

Pamiętaj też, by chować przed dzieckiem szczapy drewna, zapałki, podpałki, a także narzędzia do cięcia drewna czy pogrzebacz.

To wszystko przedmioty bardzo ciekawe dla malca i jednocześnie bardzo dla niego niebezpieczne.

Mam w domu pełno kwiatów doniczkowych. Boję się, że gdy moja córeczka zacznie chodzić, będzie obrywać lub zjadać ich listki. Czy może się nimi zatruć? Odpowiedź: Niektóre kwiaty zawierają szkodliwe substancje, które mogą wywołać u dziecka podrażnienia żołądka lub skóry, a wiele z nich, to wręcz rośliny trujące: azalie, gwiazda betlejemska, hiacynty, irysy, bluszcz angielski, hortensje, rododendrony, diffenbachia czy poisencja nie powinny znaleźć się w zasięgu rączek dziecka.

Nawet jeśli hodujesz niegroźne rośliny, bądź czujna - malec może próbować zjeść ziemię z doniczki lub zrzucić ją sobie na głowę.

Dlatego ustawiaj kwiatki wysoko na półkach i używaj plastikowych doniczek - są lżejsze.

Dowiedz się więcej na temat: pytanie | bezpieczeństwo | rodzice

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje