Karmienie piersią bez problemów!

W trakcie podawania dziecku piersi napotykasz różne trudności i zastanawiasz się, czy nie zakończyć laktacji? Stop! Dzięki prostym sposobom przezwyciężysz kłopoty.

Teoretycznie karmienie naturalne jest niezwykle proste. Wystarczy przystawić dziecko do piersi, pomóc mu uchwycić brodawkę wraz z otoczką i pozwolić ssać tak długo, jak maleństwo chce. W praktyce jednak nie wygląda to tak kolorowo. Dlatego wiele kobiet już na starcie swej mlecznej drogi lub w jej trakcie (w kilka tygodni po porodzie) napotyka różne problemy.

Reklama

Często mamy nie potrafią sobie samodzielnie z nimi poradzić i w efekcie zbyt szybko rezygnują z karmienia naturalnego. Szacuje się, że w Polsce dotyczy to aż 70 procent świeżo upieczonych mam! Jednym z powodów decyzji o zakończeniu podawania piersi jest brak wsparcia i wiedzy, jak rozwiązać problemy związane z laktacją. Tymczasem większości z nich można łatwo i skutecznie zaradzić. Oto najczęstsze kłopoty, z którymi borykają się młode mamy. Być może wśród nich znajdziesz swój przypadek i dzięki zaproponowanemu rozwiązaniu w porę poradzisz sobie z trudnościami.

Problem: Dziecko płacze, gdy przystawiam je do piersi. Odwraca głowę, nie chce ssać.

Rozwiązanie:

Przyczyną takiego zachowania niemowlęcia często jest za szybkie wypływanie mleka z piersi. Wtedy maluch denerwuje się, że nie może nadążyć z połykaniem pokarmu i ssie bardzo łapczywie, połykając powietrze. To z kolei może powodować ból brzuszka, intensywne ulewania, a nawet wymioty czy wzdęcia. Warto karmić dziecko "pod górkę", czyli układając je na sobie - brzuszkiem do brzucha mamy i buzią w kierunku piersi. Wtedy mleko będzie wypływało wolniej.

Bezpośrednio przed podaniem malcowi piersi warto też odciągnąć trochę pokarmu (5-10 ml). To również spowolni wypływanie mleka. Dobre efekty może dać przyłożenie do brodawki sutkowej kostki lodu chwilę przed przystawieniem maluszka do piersi. Nie należy też dziecka przetrzymywać, aż będzie głodne. Lepiej karmić je np. od razu po przebudzeniu - wtedy będzie spokojniejsze.

Problem: Malec je bardzo często i długo ssie pierś. Mimo to słabo przybiera na wadze.

Rozwiązanie:

Słaby przyrost wagi u dziecka, pomimo długich i częstych karmień, może być spowodowany złą techniką karmienia. Jeśli nieprawidłowo przystawiamy malca do piersi, nieefektywnie ssie on pokarm. Dlatego warto zwrócić uwagę na to, w jaki sposób dziecko chwyta i ssie pierś. Powinno mieć szeroko otwartą buzię, wargi wywinięte na zewnątrz oraz czubkiem nosa i brodą dotykać piersi. Najpierw maluszek ssie szybko i płytko, a po chwili wolniej, głębiej wciągając brodawkę. Podczas jedzenia nie powinien wydawać dźwięków typu cmokanie czy chrząkanie. Aby umożliwić maluchowi takie prawidłowe ssanie, należy go odpowiednio przy sobie ułożyć. Głowa dziecka powinna znaleźć się na wysokości piersi, a buzia naprzeciwko brodawki. Jego brzuszek powinien przylegać do brzucha mamy, plecy musi mieć proste, a głowa nie może się zginać ani w przód, ani w tył czy na boki. Dość częstą przyczyną nieefektywnego ssania jest zbyt szybkie wprowadzenie smoczka uspokajającego lub dopajanie butelką. U dzieci poniżej miesiąca może to zaburzać ssanie, a w konsekwencji doprowadzić do zmniejszenia laktacji. Wtedy, by pobudzić produkcję mleka, należy częściej przystawiać malucha do piersi.

Problem: W czasie karmienia bolą mnie brodawki. Ostatnio zaczęły nawet krwawić.

Rozwiązanie:

W pierwszym tygodniu po porodzie bolesność brodawek jest naturalna - spowodowana zmianami hormonalnymi w organizmie kobiety. Jeśli karmienie sprawia mamie ból w następnych tygodniach, a w dodatku brodawki stają się zaczerwienione i tworzą się na nich otarcia czy krwawiące pęknięcia oraz strupy, należy szukać przyczyny gdzie indziej. Najczęściej do powstania tych dolegliwości prowadzi zła technika karmienia. Może to wynikać z braku wprawy w przystawianiu dziecka czy też z zaburzeń mechanizmu ssania piersi przez malucha (zbyt krótkie wędzidełko podjęzykowe, cofnięta żuchwa dziecka, podanie smoczka).

Aby poprawić stan brodawek sutkowych, należy w pierwszej kolejności skorygować technikę karmienia (patrz: wcześniejszy problem). Warto zadbać o wygodną pozycję i układać prawidłowo dziecko przy sobie - wtedy będzie mogło dobrze uchwycić brodawkę i ssać pierś. Oprócz tego należy często karmić malca, aby nie dopuszczać do przepełnienia piersi. Wtedy otoczka brodawki jest twarda i dziecko zbyt płytko ją chwyta, sprawiając mamie ból. Jeśli pierś jest zanadto pełna, należy przed karmieniem odciągnąć trochę pokarmu (5-10 ml) dla zmiękczenia otoczki.

Warto też zaczynać karmienie od mniej bolesnej piersi. Dodatkowo należy jak najczęściej je wietrzyć (myć wystarczy raz dziennie). Gdy dziecko skończy ssać, należy posmarować brodawki własnym pokarmem (ma on właściwości gojące) i pozostawić na skórze do wyschnięcia. Można również zastosować na nie maści, które zawierają czystą lanolinę i których nie trzeba zmywać przed każdym karmieniem, np. Bepanthen, Maltan. Ulgę brodawkom mogą przynieść również ciepłe kompresy z przegotowanej wody lub naparu szałwii oraz noszenie specjalnych nakładek ochronnych między karmieniami. Jeśli ból brodawek jest dla mamy nie do zniesienia, można stosować leki przeciwbólowe dozwolone w czasie laktacji (np. paracetamol, ibuprofen).

Problem: Zauważyłam zgrubienie w jednej piersi. Gdy jej dotykam, czuję ból.

Rozwiązanie:

Prawdopodobnie doszło do zatkania przewodu mlecznego. Przyczyną tej dolegliwości może być zła technika ssania, ale również miejscowy ucisk biustonosza lub ubrania. Zgrubienie czasem powstaje także w wyniku zbyt rzadkiego lub zbyt krótkiego karmienia, gdy dochodzi do przepełnienia piersi pokarmem. Słabsze opróżnianie piersi może być też spowodowane stresem lub przemęczeniem mamy. Aby pozbyć się zgrubienia, należy przede wszystkim skorygować technikę podawania piersi. Najlepiej karmić w takiej pozycji, by w czasie ssania bródka lub nosek dziecka znajdowały się po stronie chorego (zgrubionego) obszaru.

Można zwiększyć częstotliwość i długość karmień, zaczynając większość z nich od chorej piersi. Dodatkowo przed przystawieniem do niej malca należy rozgrzać pierś, przykładając na bolesną okolicę ciepły okład lub ogrzewając ją ciepłą wodą pod natryskiem. W czasie karmienia można bardzo delikatnie masować (głaskać pierś). Aby ułatwić wypływ pokarmu z piersi, warto też na czas karmienia zdjąć biustonosz i zakładać na siebie bardzo luźną odzież. Po karmieniu zaś ulgę przyniosą okłady ze zgniecionych liści kapusty, wcześniej lekko schłodzonych w lodówce. Zamiast nich można też przykładać mokry, zimny kompres lub lód.

Tekst: Izabela Lenkiewicz, lekarz, doradca laktacyjny, założycielka Internetowej Szkoły Rodzenia przedPORODEM.pl

Dowiedz się więcej na temat: karmienie piersią | laktacja | porady | dziecko | niemowlę

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje