Czego potrzebuje płaczliwy maluszek?

Dlaczego maleństwo ciągle płacze, choć jest najedzone i ma sucho? Nasz psycholog wyjaśnia przyczyny łez niemowlęcia i doradza, jak je szybko i skutecznie osuszyć.

Dziecko płacze najwięcej, najczęściej i najbardziej rozpaczliwie przez pierwsze trzy miesiące swojego życia. Oczywiście, niektóre maluchy łkają i rozpaczają zdecydowanie więcej niż inne. Nie zawsze oznacza to, że coś im dolega.

Reklama

Często po prostu próbują się z nami porozumieć, powiedzieć "Nudzi mi się, więc bądź przy mnie", albo "Przykręć trochę ogrzewanie, za ciepło mi". Maluchy, które płaczą całymi dniami, mimo że pediatra twierdzi, iż nic im nie dolega, zwykle rozpaczają też dlatego, że przeszkadza im nadmiar bodźców, brak rutyny albo chcą czuć obok siebie ciało mamy i słyszeć bicie jej serca.

Pamiętaj, malec dopiero uczy się, jak wygląda ten świat, a ty jesteś dla niego jedynym znanym i bezpiecznym punktem na mapie. Dlatego musisz reagować na każdą łzę swojego niemowlaka! Nie bój się, nie wychowasz przez to maminsynka.

Bliskość mamy i taty

Krzyk i płacz to często po prostu wezwanie "Przyjdź do mnie". Wielu rodziców próbuje mu nie ulegać, bojąc się, że rozpieszczą dziecko i przyzwyczają je do ciągłego noszenie na rękach.

Niesłusznie! Płacz to część bardzo ważnego procesu przywiązywania mechanizm nie wykształci się prawidłowo, dziecko przez całe życie może mieć problemy z nawiązywaniem bezpiecznych i głębokich więzi z innymi ludźmi.

- Proces przywiązania jest bardzo prosty - wyjaśnia Eliza Wójcik, psycholog dziecięcy. - Dziecko płacze, więc mama przychodzi i próbuje je ukoić. Malec się uspokaja, ale po jakimś czasie znów płacze, a mama znów przychodzi. I tak codziennie, przez wiele miesięcy. Nie ma innego sposobu, by maleństwo nauczyło się, że ona się o nie troszczy, i że może jej w pełni zaufać.

Potem w podobny sposób smyk uczy się ufać tacie, babci, niani. To sprawdzanie płaczem jest potrzebne dziecku do prawidłowego rozwoju. I to, które wylewa najwięcej łez, po prostu jest mniej ufne - dodaje psycholog.

Gdy dziecko skończy cztery miesiące, powinno być łatwiej! Ale zanim to nastąpi, przychodź do niego, gdy cię wzywa. Nie musisz nosić malca na rękach czy bujać. Po prostu podejdź do łóżeczka, pogłaszcz maleństwo, uśmiechnij się i powiedz "Jestem, kochanie".

Stały rytm dnia

Dziecko często płacze dlatego, że jest zdezorientowane i zmęczone ciągłymi zmianami. Noworodek i niemowlę zdecydowanie źle znoszą sytuacje, gdy nie wiedzą, czego się mogą spodziewać.

W sobotę przyszli znajomi, więc maluch jest kąpany dwie godziny później niż zwykle. Za to w środę chcesz obejrzeć film, więc kąpiesz go dużo wcześniej. Raz idziecie na spacer, bo jest ładna pogoda, a raz nie, bo pada. Jednego dnia malec śpi w wózku, bo chcesz mieć go na oku podczas gotowania, innego - w łóżeczku, a jeszcze kolejnego dnia - w łóżku rodziców. Dlatego postaraj się wprowadzić w życie niemowlaka rytuały.

- One dają dziecku poczucie bezpieczeństwa i pokazują, że świat wcale nie jest taki nieprzewidywalny, jakby się zdawało - mówi Eliza Wójcik. - Oczywiście nie chodzi o to, by żyć nieustannie z zegar na przykład, powinno wybierać niemowlę. Jeśli zareagujesz na jego potrzeby i nakarmisz wtedy, gdy jest głodne, w ciągu kilku tygodni samo powinno ustalić sobie stały rytm ssania.

Ty musisz zadbać o inne powtarzalne punkty dnia: kąpiel, spacer, usypianie (zawsze w tym samym miejscu i o tej samej porze). Karmić też postaraj się zawsze w tym samym fotelu. Dziecko szybko zapamiętuje te zwyczaje i doskonale wie, że jeśli siadasz z nim w fotelu, to będzie ssało, gdy kładziesz go na kanapie - to czas na zabawę, a leżąc na przewijaku - będzie miało zmienioną pieluszkę lub ubranko.

Trochę mniej bodźców

Karuzelka kręcąca się nad łóżeczkiem, wesoła melodyjka z pozytywki, dwanaście kolorowych zabawek siedzących tuż obok, grzechotki i miękkie książeczki leżące przy poduszce - aby tylko się nie nudziło!

Oczywiście, zabawki edukacyjne doskonale stymulują rozwój dziecka, ale w przypadku takiego maleństwa jednocześnie wprowadzają w jego życie chaos i zaburzają rozwój funkcji wzrokowych. Dlatego, zwłaszcza przez pierwsze 3-4 miesiące życia malca, liczbę jego zabawek należy zdecydowanie ograniczyć.

Noworodek i tak widzi wyraźnie tylko to, co znajduje się 20 cm od niego, i potrafi skupić wzrok tylko na jednym przedmiocie. Najlepiej, by była to twoja twarz, a nie wirująca karuzela! Nie bombarduj go też muzyką - to nieprawda, że noworodek musi słuchać Mozarta!

W twoim brzuchu było cicho, a głosy dobiegały, jak zza grubej kurtyny. Teraz nagle wszystko słychać głośno i wyraźnie - to może przerazić maluszka.

Poczucie bezpieczeństwa

Dla noworodka świat jest obcy, zimny i potencjalnie groźny.

Przez pierwsze 6-8 tygodni życia dziecko najlepiej i najbezpieczniej czuje się w otoczeniu podobnym do środowiska z brzucha mamy.

W wielkim łóżeczku czuje się zagubione, uspokoi się dopiero, gdy ciasno zawiniesz je w kocyk. W macicy nie miało miejsca, aby machać nóżkami i wyciągać rączki, i teraz wcale nie ma jeszcze ochoty tego robić. Podobnie jest z temperaturą - w twoim brzuchu malec miał ok. 37°C, a w domu - jest przynajmniej 10 stopni mniej.

Dlatego w pierwszych tygodniach po narodzinach, zakładaj malcowi jedną warstwę ubrania więcej niż sobie (ewentualnie przykryj go kocykiem). To wystarczy i jest lepsze niż odkręcanie ogrzewanie na najwyższą opcję - suche powietrze sprawia, że maleństwu ciężko jest oddychać, a to kolejny powód do płaczu.

W brzuchu mamy dziecko czuło też ciągłe kołysanie. Nawet gdy mama spała, wody płodowe oraz bicie serca sprawiały, że jego "świat" falował. Żeby ukoić płacz noworodka, najprościej jest więc wziąć go w ramiona, przytulić do serca i przez chwilę pobujać. Uwaga! Kiwanie wózkiem to nie to samo, nie można wtedy poczuć bicia serca mamy!

Kołysanie w ramionach mamy to ruch, który kojarzy nam się pozytywnie przez całe życie, dlatego działa nawet na starsze dzieci! Bliskość rodzica sprawia, że każdy smyk czuje się bezpiecznie. I nic nie może tego zastąpić. Noworodek potrzebuje też zapachu mamy.

Dlatego, jeśli musisz wyjść z domu, zostaw w jego łóżeczku swoją bluzkę lub piżamę. To naprawdę go uspokoi!

Potrzeba kontaktu

Jeśli dziecko bardzo często płacze, może brakuje mu twojego dotyku, zabawy czy po prostu czasu spędzonego tylko z tobą. Warto wtedy wypróbować delikatny masaż. To znakomity sposób na "rozmowę", która wzmacnia więź malucha z mamą i tatą. Dziecko czuje, że jest to coś wykraczającego poza zwykłą pielęgnację, odpręża się i uspokaja. Dobrze robić masaż przed snem, w pokoju, w którym jest co najmniej 25°C.

Koniecznie rozgrzej ręce, zanim dotkniesz ciałka maluszka i dopiero potem posmaruj je oliwką dla niemowląt. Następnie przytul rozebrane dziecko i delikatnie pomasuj jego plecki, dopiero potem ułóż malucha na kocyku lub przewijaku i zacznij masować mu brzuszek, rączki, nóżki. Jeśli dziecko pręży się i zaczyna płakać, przerwij masaż i pobujaj je na rękach.

Masując maluszka, przemawiaj do niego cicho albo nuć pod nosem jakąś spokojną piosenkę. Masaż ciała nie tylko osusza łzy i pomaga smykowi się odprężyć, ale również przynosi ulgę przy kolkach i zaparciach.

A wszystko to w najmilszych okolicznościach, jakie można sobie wyobrazić.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje