Ciągle chce być przy piersi

Co, gdy dziecko wciąż chce być przy piersi?

Maluch jest dosłownie "przyssany" do ciebie przez całą dobę? Sprawdź przyczyny.


Reklama

Częste domaganie się pokarmu przez maluszka może wynikać z wielu powodów. Najważniejszą kwestią jest wiek dziecka. Jeśli ciągłe "wiszenie przy piersi" dotyczy noworodka, który nie skończył jeszcze trzech miesięcy, w ogóle nie ma się czym martwić.

Przyssany do maminej piersi zaspokaja apetyt i czuje się bezpiecznie - a właśnie tego potrzebuje na tym etapie rozwoju. Sprawa się komplikuje (ale tylko troszeczkę), gdy przy piersi cały czas spędza dziecko pięcio-, sześciomiesięczne, natomiast bardziej stanowcze kroki trzeba podjąć, gdy maluch ma 7-8 miesięcy, a nadal domaga się ssania co godzinę.

Właśnie rosnę

Czy, ku twojemu przerażeniu, dotąd przesypiający noce "aniołek", nagle zaczął co chwila budzić się na karmienie? Niewykluczone, że właśnie przechodzi fazę intensywnego wzrostu. Najczęściej taki przełom zdarza się w trzecim i szóstym tygodniu oraz w trzecim miesiącu życia dziecka, ale może także nastąpić w dowolnym okresie rozwoju niemowlęcia.

Malec potrzebuje wówczas dużo więcej pokarmu, więc budzi się, by zaspokoić zwiększone potrzeby organizmu. Nie martw się jednak! To zjawisko tymczasowe. Po tygodniu, najwyżej dwóch, powinno minąć. Jeśli twój brzdąc nie skończył jeszcze pół roku, niech nie przychodzi ci do głowy dokarmiać go butelką albo dodawać do odciągniętego pokarmu kleiku ryżowego, by zaspokoić jego większy apetyt.

To tylko zbędne kalorie, które mogą zwiększyć u dziecka ryzyko otyłości, a i tak nie pozwolą mu na dłuższe przerwy w karmieniu. Gdy niemowlak jest akurat w fazie intensywnego wzrostu, trzeba po prostu podawać mu pierś zawsze wtedy, gdy tego zażąda.

Nie najadam się!

Twój szkrab skończył już trzy miesiące, a mimo to ciągle nie "odkleja się" od piersi? Być może nie najada się do syta. Zanim jednak wpadniesz w panikę, sprawdź, czy:

• maluszek przynajmniej pięć razy dziennie robi kupkę,

• słyszysz, jak brzdąc połyka mleko podczas karmienia,

• czujesz, jak pokarm spływa kanałami mlecznymi do piersi,

• nie miesiączkujesz przez co najmniej trzy miesiące po porodzie (hormony laktacyjne hamują miesiączkę, natomiast zwiększają produkcję mleka). Jeśli odpowiedziałaś twierdząco na powyższe pytania, to znaczy, że nie masz problemów z laktacją, a brzdąc powinien najadać się twoim pokarmem. Jeżeli jednak masz jakieś wątpliwości, wybierz się z malcem do pediatry.

Lekarz sprawdzi, czy dziecko prawidłowo przybiera na wadze. Jeśli okaże się, że jego przyrost wagi jest zbyt mały, będziesz musiała odciągać mleko z piersi i podawać je malcowi butelką, aby było wiadomo, ile wypił. Może również konieczne będzie wcześniejsze wprowadzenie do jego diety pokarmów stałych, np. zupek jarzynowych lub kleików.

Nudzę się...

Zdarza się, że zbyt częste domaganie się jedzenia wynika z... braku lepszego zajęcia. Rzecz jasna, dotyczy to dzieci, które takich "dodatkowych zajęć" już potrzebują - czyli od 5. miesiąca życia. Może twój maluch "wisi" przy piersi, bo, kiedy nie je, to nie robi zupełnie nic?

Postaraj się jak najwięcej z nim rozmawiać oraz zabawiać go, np. oglądaniem kolorowych książeczek. Pokaż malcowi, jak kręci się bączek puszczony na podłogę. Baw się z nim w "akuku!" albo "kosi-kosi łapci". Każdy rodzaj aktywności jest dobry, byle tylko dziecko nie leżało samo w łóżku, patrząc ciągle w kręcącą się karuzelkę.

Konsultacja dr Mariola Małecka, doradca laktacyjny z Warszwskiego Uniwersytetu medycznego.

Dowiedz się więcej na temat: dziecko | maluch | Piersi

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje