Choroby wieku dziecięcego

Choroba dziecka przyprawia wiele zmartwień całej rodzinie. Są sposoby, by uniknąć problemów zdrowotnych w pierwszych latach życia malucha.

Maluchy często chorują i zarażają się od siebie. Rodzice z niepokojem idą do pediatry, bojąc się, że po raz kolejny lekarz przepisze antybiotyk. Jest jednak sposób na wzmocnienie naturalnej odporności dziecka.

Antybiotyki nie zawsze dadzą radę

Naturalnym sposobem zabezpieczenia maluszka przed chorobami wieku dziecięcego są szczepionki. Od kiedy zaczęto wprowadzać kalendarz obowiązkowych szczepień ochronnych, coraz mniej dzieci zapada na poważne i ciężkie choroby, znacząco spadła śmiertelność niemowląt, poprawiły się także inne parametry zdrowotne społeczeństwa. Dzięki szczepieniom udało się niemal całkowicie wyeliminować część poważnych, śmiertelnych w skutkach chorób zakaźnych.

Obowiązek szczepień ma także wpływ na ogólny stan zdrowia, co redukuje konieczność podawania maluchom antybiotyków. Ma to ogromne znaczenie, ponieważ w naszym otoczeniu pojawia się coraz więcej szczepów bakterii odpornych na powszechnie stosowane antybiotyki. Coraz więcej lekarzy ostrzega przed zbyt częstym korzystaniem z antybiotykoterapii, dlatego naturalna, poszczepienna odporność jest dodatkową zaletą.

Walka z pneumokokami

Wielu lekarzy pediatrów odetchnęło z ulgą po wejściu w życie obowiązku szczepienia przeciwko pneumokokom. Dzięki obowiązkowym szczepieniom można ustrzec dziecko przed częścią chorób, a także zniwelować możliwość zachorowania na kolejne.

Pneumokoki mogą wywołać m.in. zapalenie płuc, zatok, ucha środkowego, septyczne zapalenie stawów, zapalenie szpiku i kości, a także zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, a nawet sepsę. Jak wynika z raportu WHO wskaźnik śmiertelności z powodu chorób wywołanych przez pneumokoki w 2014 roku wynosił aż 32 procent. Najwięcej przypadków występowania zakażeń inwazyjnych było wśród dzieci poniżej drugiego roku życia, dlatego tak ważne jest jak najwcześniejsze zaszczepienie dziecka przeciwko pneumokokom.

Kielecki program profilaktyki przeciw pneumokokom

Dobrym przykładem skuteczności szczepień przeciwko pneumokokom są działania, jakie podjęto w Kielcach. Pod wpływem niepokojących statystyk, według których w latach 2004-2005 z powodu ciężkiego zapalenia płuc hospitalizowano tam 136 dzieci, samorząd postanowił podjąć walkę z pneumokokami. W 2006 roku w tym mieście wystartował program szczepień ochronnych, który osiągnął niezwykle pozytywne rezultaty.

Początkowo samorząd wykorzystywał w programie szczepionkę 7-walentną, by z czasem przejść na najnowocześniejszy obecnie preparat 13-walentny. Szczepienie rozpoczęto w modelu 2+1, to oznacza, że dzieci były dwukrotnie szczepione w pierwszym półroczu życia, a następnie raz w drugim roku życia.

Po jedenastu latach kontynuowania programu, praktycznie nie odnotowano przypadków ciężkiego zapalenia płuc i innych chorób wywoływanych przez pneumokoki. Kielce stały się jedynym miejscem na mapie Polski, gdzie nie odnotowano wzrostu zachorowań na choroby wywołane przez te bakterie, a nawet wręcz przeciwnie!

Przykład Kielc prezentowany jest na niemal wszystkich światowych konferencjach dotyczących chorób zakaźnych i pneumokoków. Kielecki eksperyment przyczynił się również do wprowadzenia szczepień przeciw pneumokokom do kalendarza obowiązkowych szczepień ochronnych, a także przekonał wielu pediatrów i rodziców do konieczności zabezpieczania dzieci przed tymi bakteriami.

Jaką szczepionkę wybrać?

Dziś szczepienia dzieci przeciwko pneumokokom są obowiązkowe. Rodzic może wybrać, jaka szczepionka ma być podana jego dziecku. Do wyboru jest preparat "sanepidowski", czyli refundowana przez Ministerstwo Zdrowia szczepionka 10-walentna albo zapewniająca szerszą ochronę (także przed szczepami najbardziej antybiotkoodpornymi) szczepionka 13-walentna. Za nią trzeba jednak zapłacić. Przed decyzją warto długo porozmawiać z pediatrą i wyjaśnić z nim wszystkie wątpliwości!

 

Dowiedz się więcej na temat: choroby wieku dziecięcego
Najlepsze tematy

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje