Zadaj pytanie ekspertowi

Na pytania naszych czytelników, dotyczące przyczyn nieprawidłowej wymowy dziecka odpowiada dr Aleksandra Łada, neurologopeda kliniczny, specjalista NDT SLT w zakresie rozwoju funkcji pokarmowych i komunikacyjnych dziecka. Rubryce patronuje marka LOVI.

Nawyk ssania kciuka

Reklama

Mój 20-miesięczny synek nigdy nie tolerował smoczka, za to ssie palec. Jak go od tego odzwyczaić?

Ssanie kciuka jest czynnością fizjologiczną, która ma początki już w okresie prenatalnym i przygotowuje dziecko do ssania i połykania. Jednak o ile jest to proces niezbędny w rozwoju niemowląt (pozwala na poznanie różnych faktur, struktur, konsystencji oraz zaspokaja potrzebę ssania), o tyle uporczywe, długotrwałe ssanie paluszka u dzieci powyżej roku - nie powinno mieć miejsca.

Przy odzwyczajaniu od tego nawyku najtrudniejsze jest to, że dziecko ma nieograniczony dostęp do kciuka. Dlatego warto takiej sytuacji zapobiegać już wcześniej i być bardzo konsekwentnym: zajmować ręce niemowlęcia, wprowadzić okresowo smoczek, stosować prawidłowe techniki żywienia, jak picie z otwartego kubka, karmienie łyżeczką, trening gryzienia i żucia oraz - uczyć dziecko mówienia! Buzia zajęta rozmową nie potrzebuje kciuka, wręcz przeciwnie - wtedy on przeszkadza.

Za mały smoczek

Michałek ma ponad pół roku. Lubi tylko swój stary smoczek, który jest przeznaczony dla dzieci do 3. miesiąca. Większe natychmiast wypluwa. Czy za mały smoczek nie psuje zgryzu?

Wybierając uspokajacz, trzeba pamiętać o dostosowaniu go zarówno do wieku, jak i do wielkości jamy ustnej dziecka. Nie ma jednak badań, które wykazywałyby podwyższone ryzyko wystąpienia wady zgryzu u smyków korzystających z mniejszych uspokajaczy, niż te przewidziane dla ich wieku rozwojowego. Bardziej niepokojąca jest sytuacja odwrotna - zbyt duży smoczek może wywołać efekt podniebienia gotyckiego czy zaburzać prawidłowe oddychanie podczas ssania. Odzwyczajenie od uspokajacza

Moje dziecko ma już 1,5 roku. Nie potrafi usnąć bez smoka, nie rozstaje się z nim nawet w dzień. Co robić?

To pani musi podjąć decyzję o wycofaniu uspokajacza i nie traktować tego jako kary dla malucha, lecz jako działanie w najlepiej pojętym interesie dziecka i jego zdrowia! Długotrwałe ssanie smoczka uspokajającego przez malca powyżej 1. roku życia podwyższa ryzyko wystąpienia wad zgryzu, deformacji łuków szczękowych i (w przyszłości) niesie niebezpieczeństwo wad wymowy. Warto odzwyczajać dziecko od smoczka, gdy nie jest to jeszcze utrwalony nawyk.

Proszę maksymalnie ograniczać czas podawania smoczka w ciągu dnia (tylko w sytuacjach bardzo stresujących czy do zasypiania), nie zabierać go na spacery, wyjmować z buzi niemowlęcia, gdy śpi. Ważna jest też pani konsekwencja. Jeśli smoczek został raz odstawiony, nie wolno podawać go ponownie.

Dowiedz się więcej na temat: ekspert | pytanie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje