Skuteczna strategia

1. Staraj się zrozumieć dziecko i okaż mu to. Na przykład, gdy córka urządza awanturę, bo chce założyć na dwór pantofle, a nie botki - zamiast krzyczeć i na siłę zakładać jej ciepłe buty, powiedz: "Chcesz założyć te pantofelki? Rozumiem.

Przykro mi, że jest zimno i trzeba włożyć ciepłe buty. Zobacz, ja także mam dziś kozaki". Mała jeszcze chwilę ponarzeka, ale sytuacja będzie opanowana, bo nazwałaś to, co czuje dziewczynka. To pozwoliło jej się uporać z burzą uczuć, która w niej narosła. Pamiętaj: zrozumienie malca nie oznacza wcale ulegania mu. Przeciwnie.

Reklama

2. Bądź konsekwentna. Jeśli dziecku nie wolno bawić się pilotem do telewizora, to przestrzegaj tej zasady. Przygotuj się, że malec na początku będzie próbował postawić na swoim. Jednak gdy za każdym razem będziesz spokojnie, ale zdecydowanie mu odmawiać, w końcu dostosuje się. Trudniej mu będzie to zrobić, gdy co i rusz będziesz zmieniać zdanie.

3. Przekazuj prośbę w formie twierdzącej, a nie pytania. Zamiast: "Przyjdziesz do mnie?", powiedz: "Chodź do mnie". Dzięki temu unikniesz słowa "nie" padającego z ust dwulatka i niepotrzebnej kłótni.

4. Pozwól dziecku decydować, jeśli nie koliduje to z twymi planami. Gdy na spacerze chce iść samo, a ty boisz się, że wybiegnie na ulicę, zgódź się na to w parku. Niech wybierze alejkę, którą będziecie spacerować.

5. Nawet, gdy protest dziecka jest uzasadniony, postaraj się nauczyć malca, jak może wyrazić gniew w sposób akceptowalny społecznie. Gdy szkrab krzyczy: "Nie chcę!", powiedz: "Dobrze, ale powiedz mi to spokojnie". Przeczekaj atak złości, a gdy maluch ochłonie i powie kulturalnie, czego chce, spełnij jego życzenie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje