Jak przetrwać bunt dwulatka?

Twój słodki aniołek po przekroczeniu drugiego roku życia zmienił się w niesfornego diabełka? Pomożemy ci przetrzymać ten trudny okres.

Dwuletni Michał szykuje się z mamą na spacer. Jest bardzo grzeczny. Ale gdy kobieta otwiera drzwi, chłopiec nagle rzuca się na podłogę i zaczyna krzyczeć. Mama jest zdumiona reakcją synka. Nic przecież się nie stało. Po chwili jednak cała sprawa się wyjaśnia. Michał wykrzykuje: "Ja chciałem otworzyć drzwi!". To przykład jednej z wielu sytuacji, z jakimi na co dzień borykają się rodzice dwulatków.

Reklama

Wreszcie wiem, że jestem osobą

Tak zwany okres buntu rozpoczyna się około 18. miesiąca życia i może trwać, z mniejszym lub większym nasileniem, nawet do piątego roku życia. W tym czasie cierpliwość rodziców bywa wystawiona na ciężką próbę, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że to jeden z ważniejszych momentów w rozwoju dziecka. Właśnie wtedy zaczyna ono postrzegać siebie jako odrębną istotę, niezależną od swego otoczenia (mamy, taty, rodzeństwa). Malec wie już, że ma coś takiego jak "własne ja", ale nie potrafi jeszcze właściwie go wyrazić, dlatego okazuje bardzo silne, często sprzeczne emocje: krzyczy, tupie, kładzie się na podłodze, by zamanifestować swój punkt widzenia. Na każdym kroku domaga się swobody i pragnie wszystko robić samodzielnie, krzycząc: "Ja sam!"

Poskromienie złośnika

Aby twoje codzienne życie nie zamieniło się w niepotrzebną walkę "o wszystko", powinnaś uzbroić się w cierpliwość i ze spokojem wcielić w życie kilka pomysłów, które ułatwią maluchowi i tobie pomyślne przejście przez ten trudny dla wszystkich okres.

Nie wyręczaj dziecka na każdym kroku. Zamiast samodzielnie sięgać po klamkę czy wciskać przyciski windy, zaproponuj to malcowi, a potem podziękuj za pomoc. W sytuacji, gdy jego pomoc jest niemożliwa np. ze względów bezpieczeństwa, powiedz to wyraźnie i cierpliwie zmierz się z protestem. Włączaj też szkraba do prac domowych. Kiedy zamiatasz, daj mu także małą zmiotkę. Poproś o przystrojenie sałatą kanapek. Maluch nie tylko poczuje się ważny, ale z chęcią będzie ci później pomagał w domowych obowiązkach.

Wspieraj smyka w kwestii tzw. samoobsługi. Pozwól mu rozebrać się przed kąpielą i umyć zęby. Niech uczy się sam myć rączki, zakładać czapkę czy buty. Nie pomagaj od razu dziecku: daj mu czas potrzebny na opanowanie nowych czynności.

Dawaj szkrabowi "poważne zadania" do wykonania. Może np. przynieść z szuflady pieluszki dla brata albo zgasić lampkę w drugim pokoju. Okaż dziecku zaufanie i nie pilnuj go na każdym kroku, gdy wykonuje swoje zadanie. Po zakończonej pracy koniecznie je pochwal.

Dowiedz się więcej na temat: okres

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje