Co zamiast klapsów

Możesz sobie bez nich poradzić nawet z małym buntownikiem, który na każdy temat ma własne zdanie.

Gdy następnym razem najdzie cię chęć, żeby dać "nieposłusznemu" dziecku klapsa, pomyśl, co by było, gdyby klapsy stosował także - zamiast rozmowy - twój szef. I popracuj nad komunikacją z maluchem. Często dzieci nie słuchają tylko dlatego, że rodzice nie są w stanie jasno powiedzieć, o co im chodzi.

Reklama

Pomyśl, nim zakażesz

Chcesz, aby dziecko przestrzegało twoich zakazów? Oto instrukcja.

- Nim czegoś zabronisz, zastanów się dwa razy.

Zakazy muszą być przemyślane i uzasadnione. Inaczej smyk bez przerwy będzie słyszał:

"Nie wolno". W końcu zacznie ignorować te słowa albo uporczywie pytać: "Dlaczego?".

A jeśli nie podasz mu rozsądnego powodu, przestanie cię traktować poważnie. l Dbaj, by zakaz był czytelny. Gdy krzyczysz z drugiego pokoju, mówisz odwrócona do dziecka plecami czy rzucasz: "Nie wolno" jako przerywnik w rozmowie z przyjaciółką - nie licz na efekty. Wydając zakaz, stań twarzą do dziecka (możesz nawet przykucnąć, by nawiązać kontakt wzrokowy). Twój ton głosu powinien być stanowczy, ale spokojny. Nie kończ polecenia pytaniem. Gdy mówisz: "Nie wchodź tam, dobrze?", dziecko może nie zrozumieć, że chodzi o zakaz. Może też potraktować tę formę jako zachętę, by odpowiedzieć: "Nie".

- Wydając zakazy związane z bezpieczeństwem, bądź świadoma, że dziecko często nie umie przewidzieć konsekwencji swoich zachowań. Dlatego nawet jeśli maluch zwykle jest posłuszny, obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. Musisz "mieć oczy dookoła głowy" i być na tyle blisko, by pospieszyć na ratunek. Dziecko może też być za małe, by zrozumieć, czego mu zabraniasz. Dlatego przed raczkującym malcem lepiej chować lekarstwa, a dwulatka trzymać za rękę w pobliżu ulicy. - Gdy raz czegoś zakażesz, bądź konsekwentna. Dzieci są bystrymi obserwatorami. Myślą: "Skoro wczoraj nie mogłem bawić się pilotem, a dziś mama nie zwraca na to uwagi, to może jutro też będę mógł?". Dziecko niepewne, co mu wolno ciągle będzie próbowało, na ile może sobie pozwolić. Co z tego, że mama grozi zabraniem rzucanej zabawki, skoro po chwili o tym zapomina? Konsekwencja oznacza egzekwowanie zakazu, ale skutek niewykonania polecenia powinien być realny i zrozumiały dla dziecka. Zamiast dać klapsa lub wymyślną karę, lepiej nauczyć malca, że jego zachowanie ma konsekwencje. Gdy coś rozleje, nie krzycz, tylko zaproś go do sprzątania. Jeżeli zrobił za duży bałagan, powiedz, że zanim wyjmie kolejne zabawki, musi posprzątać stare.

Proś zrozumiale

Polecenia także muszą być dla dziecka zrozumiałe. Tylko wtedy zostaną spełnione. Jak prosić, by zostać wysłuchanym? - Wydawaj polecenia "krok po kroku". Dla trzylatka prośba: "Posprzątaj pokój" jest zbyt ogólna. Lepiej powiedzieć: "Włóż auta do tego pudełka", potem pochwalić i wyznaczyć kolejne zadanie do wykonania. - Na spełnienie prośby daj maluchowi dłuższą chwilę. Czas reakcji dziecka jest dłuższy niż osoby dorosłej. Zanim kilkulatek zrozumie, czego chcemy, i zabierze się za to, mogą minąć nawet 2 minuty. Warto upewnić się, czy szkrab wie, co i jak ma robić. Pamiętaj też, że nikt nie lubi, gdy mu się przerywa ciekawe zajęcie. Dlatego staraj się uprzedzić malca, że zaraz trzeba kończyć zabawę, bo... - Pamiętaj, że dziecko ma prawo się nie zgadzać. Jeśli maluch płacze lub krzyczy i nie chce wykonać polecenia (choć przekazałaś je "zgodnie ze sztuką"), okaż zrozumienie, nazwij to, co szkrab przeżywa ("Nie chcesz wychodzić?", "Jest ci przykro?"), ale nie ulegaj. W ten sposób okażesz szacunek dla uczuć dziecka, a jednocześnie pokażesz mu, że krzyk to nie jest sposób, by cię przekonać. Możesz je przytulić lub przeczekać protest.

Pokazuj i chwal

Równie wiele możesz nauczyć dziecko, dając mu dobry przykład i utrwalając pozytywne zachowania. Jak to robić? Chwal malca, ile się da. Pochwała to bardzo dobra nagroda. Gdy docenisz pracę dziecka, będzie ono chciało powtórzyć swój sukces. Chwal nawet, gdy smykowi nie uda się perfekcyjnie wykonać zadania (za podjęty wysiłek). Szkrab zyska wtedy motywację, by się doskonalić. Warto też w nagrodę proponować ulubioną zabawę lub spacer. Pochwały i wspólnie spędzony czas to tzw. nagrody społeczne. Są dla dziecka cenniejsze niż te ze sklepu.

l Zwracaj na szkraba uwagę, gdy jest grzeczny i ładnie się bawi. Przytul i przyłącz się do niego choć na chwilę. Jeśli nie możesz, bo coś robisz, to chociaż mów do malucha. Rodzice często popełniają błąd, poświęcając dzieciom uwagę tylko wtedy, gdy te broją. W efekcie maluchy zachowują się niegrzecznie, bo każde dziecko potrzebuje zainteresowania mamy i taty.

- Pamiętaj, że przykład idzie z góry. Jeśli ty będziesz szanować swoich bliskich, w tym dziecko, sama też będziesz szanowana. Gdy gwałtownie okazujesz emocje, jesteś niecierpliwa, niekonsekwentna, licz się z tym, że smyk pójdzie w twoje ślady.

Daj wybór

Jeśli będziesz kierowała każdym krokiem swojego malucha i nigdy nie dasz mu okazji, żeby postawił na swoim, skończy się to buntem. Dlatego świadomie stawiaj dziecko przed wyborami i pozwalaj decydować. Dwulatek może wybrać sobie np. jedną z dwóch par skarpetek lub bajkę na dobranoc. Jednak im dziecko starsze, tym więcej takich okazji warto mu stwarzać. Zwracaj jednak uwagę na formę, w jakiej smyk wyraża swoje zdanie. Nie toleruj krzyku. Chwal za spokojne wypowiedzi i słowo "dziękuję".

Ucz czekania

Maluchy są czasem niegrzeczne, bo brakuje im cierpliwości. Niemowlę nie potrafi długo czekać. Musi natychmiast zjeść czy zostać przytulone.

Nie możesz wymagać od niego zrozumienia twoich potrzeb. Jednak dorastając, dziecko uczy się panować nad emocjami i czekać na spełnienie swoich życzeń. Zaczyna też zauważać kolejność różnych wydarzeń: np. że obiad najpierw musi się ugotować. Już dziecko w wieku ok. 18 miesięcy możesz uczyć czekania. Kiedy domaga się czegoś, powiedz mu: "Poczekaj" i dopiero po chwili spełnij jego prośbę. Koniecznie pochwal malca za okazaną cierpliwość.

Dowiedz się więcej na temat: zakazy | Na każdy temat | dziecko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje