Przekąski do rączki

Nie tylko łagodzą głód pomiędzy głównymi posiłkami, ale także pomagają doskonalić sztukę samodzielnego jedzenia. Czym warto poczęstować dziecko, np. podczas spaceru?

Przysmak na medal musi być łatwy do uchwycenia małą rączką oraz smaczny. Inaczej początkujący smakosz nie będzie miał motywacji, by męczyć się z gryzieniem. Warto się także postarać, żeby przekąska była zdrowa, a przynajmniej nie zwierała szkodliwych dodatków: barwników, aromatów, konserwantów czy nadmiernej ilości cukru. Oto kilka produktów, które spełniają te warunki.

Reklama

Chrupki kukurydziane
To zwykle pierwsze przysmaki do rączki, jakie poznaje niemowlę. Chrupki można podawać już smykom po 6. miesiącu życia. Ponieważ rozpływają się w ustach, aby dać sobie z nimi radę, wystarczy nawet jeden ząb. Zawierają głównie dostarczające energii węglowodany i brzdąc nie znajdzie w nich żadnych witamin, mimo to w małych ilościach (kilka sztuk dziennie) można je zaserwować dziecku z czystym sumieniem, ponieważ nie zawierają szkodliwych dodatków.

Podpowiadamy: Pamiętaj, że jedyne chrupki polecane małym dzieciom to te o smaku naturalnym. Widoczne na sklepowych półkach chrupki czekoladowe czy truskawkowe, zawierają mnóstwo niezdrowych substancji i nie nadają się dla małych dzieci.

Wafelki ryżowe

Tą kruchą, bezglutenową przekąską można poczęstować brzdąca nie wcześniej niż po 7. miesiącu życia - aby ją zjeść, dziecko potrzebuje kilku zębów oraz musi mieć wprawę w gryzieniu i przełykaniu twardszych pokarmów. Na początek najlepiej wybrać dla maluszka specjalne wafelki ryżowe dla niemowląt. Są małe, cieniutkie - łatwe do uchwycenia oraz ugryzienia. Są też produktem specjalnego przeznaczenia żywieniowego, a więc możesz być pewna, że zrobiono je z najlepszej jakości ryżu i nie zawierają dodatku innych zbóż oraz soli. Choć same nie mają dużej wartości odżywczej, ich neutralny smak świetnie komponuje się z owocowymi deserkami czy jogurcikami. Taki zestaw będzie dla dziecka zarazem sycący i lekkostrawny oraz dostarczy mu cennych składników, m.in. witamin oraz soli mineralnych.

Podpowiadamy: Zwykłe wafle ryżowe są przeznaczone dla dzieci, które skończyły 2-3 lata. Najlepiej wybierać te nie solone. Jeśli kuszą cię białe krążki oblane polewą czekoladową, pamiętaj, że takim przysmakiem możesz poczęstować dopiero trzylatka i to niezbyt często, np, raz w tygodniu.

Herbatniki i biszkopty

Najodpowiedniejsze dla małych dzieci są oczywiście ciasteczka dla niemowląt. Są poręczne - łatwo je uchwycić małą rączką, jednak można je podawać dopiero maluszkom po 9. miesiącu. Po pierwsze zawierają gluten, po drugie - są dość twarde (dzięki temu pomagają masować dziąsła podczas ząbkowania). Zawierają nie tylko węglowodany, ale i witaminy oraz składniki mineralne dodane przez producenta. Biszkopty są bardziej miękkie i łatwiejsze do pogryzienia dla malców, którym brakuje wprawy, jednak w przeciwieństwie do ciasteczek dla niemowląt - nie należą do produktów specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Dlatego najlepiej podawać je dzieciom dopiero w okolicy 1. urodzin. Zawierają sporo cukru, a także konserwanty i inne chemiczne dodatki, więc nie należy ich dawać brzdącom codziennie. Podpowiadamy: Dzieciom skłonnym do alergii lepiej podać biszkopty później niż innym, ponieważ zawierają nie tylko gluten, ale i jajko.

Batoniki muesli

Nadają się dopiero dla dzieci po 3. roku życia - m.in. dlatego, że są trudne do pogryzienia i często zawierają uczulające orzechy. Stanowią jednak jedną z najzdrowszych przekąsek. Zawarte w nich ziarna zbóż, płatki, pestki, orzechy i suszone owoce są źródłem białka, magnezu, żelaza, witamin C, E oraz z grupy B. Dostarczają także błonnika, który reguluje trawienie.

Podpowiadamy: Batonikami zbożowymi - które są i słodkie, i zdrowe warto zastępować te czekoladowe, które zazwyczaj są pełne cukru i kalorii, a nie ma w nich śladu witamin. Jednak batonów zbożowych także nie należy podawać dzieciom częściej niż 1-2 razy w tygodniu, gdyż są wysokokaloryczne.

Warzywa i owoce

Umyte, obrane i pokrojone na plasterki lub cząstki jabłuszko można podać brzdącowi, który już sprawnie gryzie i połyka twardsze pokarmy - czyli nie wcześniej niż około 10. miesiąca życia. Taka przekąska dostarczy dziecku m.in. witaminy C oraz błonnika, podobnie jak np. obrana i pokrojona w słupki surowa marchewka lub pocięta w paski papryka. Przekąski z tego typu twardszych warzyw można jednak serwować dopiero dwulatkowi, który ma już zęby trzonowe, gdyż ich pogryzienie nie jest proste.

Podpowiadamy: Malcom mniej zaawansowanym w sztuce gryzienia, lepiej dać do rączki kawałek miękkiego owocu, np. banana. Poza domem trzeba mieć pod ręką mokre chusteczki do przetarcia rączek.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje