ABC letniej diety

Wakacje to czas przygody. Także tej kulinarnej. Podpowiadamy, jak w okresie lata układać menu brzdąca, by dopisywało mu zdrowie i apetyt.

Wyjazdy często wiążą się ze zmianą jadłospisu. A to nie zawsze korzystnie wpływa na zdrowie dziecka. Dlatego - choć poza domem trudno przygotować takie same posiłki jak we własnej kuchni - opłaca się dołożyć starań, by trzymać się zasad zdrowego żywienia. Już przed wakacjami warto zastanowić się, jak będzie wyglądał jadłospis dziecka i jakie produkty dla niego warto ze sobą zabrać. Nasze podpowiedzi, ułożone w kolejności alfabetycznej, z pewnością pomogą ci latem komponować dietę malca.

Reklama

A jak apetyt lekko osłabiony

Podczas upałów maluch może nie mieć ochoty na pięć posiłków dziennie. Bądź wyrozumiała i nie zmuszaj go do jedzenia. Raczej staraj się tak układać jadłospis, by w porze największych upałów brzdąc jadał lekkie dania. Zaproponuj mu sałatkę z kurczaka z owocami albo tuńczyka z warzywami, chłodnik z botwinką, makaron z truskawkami. Serwuj niewielkie porcje, a pod wieczór szkrab powinien nabrać ochoty na coś ciepłego - np. pierś kurczaka lub rybę z jarzynami.

B jak błyskawiczne zupki

Wystarczy przeczytać ich skład, by się upewnić, że nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem. Oprócz suszonych warzyw, hydrolizowanego białka i dużych ilości soli zawierają, np. glutaminian sodu. Jego nadmiar może powodować u smyków bóle głowy i brzuszka oraz reakcje alergiczne. Zupki w proszku serwujemy więc malcom (powyżej 3. roku) tylko w sytuacjach awaryjnych, nie dłużej niż przez 2 dni. Równie łatwo, a znacznie zdrowiej jest podać dziecku danie dla niemowląt ze słoiczka.

C jak wata cukrowa

Podobnie jak gofry, lizaki czy żelki ze straganu przy deptaku jest niewskazana dla maluchów przed 3. rokiem życia. Nie ma wartości odżywczych - to zwykły cukier, tylko w innej postaci. Poza tym, przygotowuje się ją w niezbyt higienicznych warunkach. Jeśli starsze dziecko marzy, aby skosztować przysmaku, pozwól mu, ale zaznacz, że kupujesz go wyjątkowo. Jest szansa, że gdy smyk zaspokoi ciekawość, nie będzie się już domagał waty.

D jak dania barowe

Przed wejściem do baru, zwróć uwagę na unoszącą się wokół woń. Jeśli poczujesz zapach spalonego tłuszczu, nawet nie zaglądaj do środka. Wybieraj tylko miejsca czyste, gdzie przed posiłkiem można umyć dziecku ręce. Nie zamawiaj smykowi pizzy, karkówki czy smażonej kiełbasy. Pytaj raczej o rybę, szaszłyki drobiowe, sałatki z surowych warzyw, zupy, pierogi z serem i dania "kuchni domowej". Przedszkolakowi możesz czasem kupić frytki czy skrzydełka kurczaka, ale upewnij się, że są smażone krótko, w świeżym tłuszczu.

E jak egzotyczne owoce

Zanim trafią do naszych sklepów, przebywają długą drogę, w której tracą część wartości odżywczych. Poza tym, często są zabezpieczane przed psuciem szkodliwymi środkami konserwującymi. Dlatego lepiej jest podawać dziecku owoce sezonowe (oczywiście w zgodzie z kalendarzem żywienia): truskawki, maliny, czereśnie, jabłka, gruszki, śliwki. Dojrzewają naturalnie, są świeże i dzięki temu mają wysoką wartość odżywczą. Przed podaniem dziecku, owoce trzeba dokładnie umyć i obrać.

Dowiedz się więcej na temat: zdrowie | wody | deser | białka | owoców | menu | apetyt | śniadanie | dziecko | wakacje | diety | owoce | maluch

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje