Niepokoje młodych rodziców

Nie tylko wysypka czy katar u dziecka mogą być powodami do zmartwień. Zwykle obawiamy się także, czy maluch prawidłowo się rozwija. Pediatra rozwiewa najczęstsze wątpliwości.

Nawet jeśli malec w jakiejś dziedzinie nie nadąża za dziećmi w swoim wieku, nie martw się na zapas. Każdy brzdąc ma prawo zdobywać nowe umiejętności we własnym tempie i normy to uwzględniają. Na przykład: zgodnie z nimi prawidłowo rozwija się zarówno ten maluch, który zaczyna chodzić przed 1. urodzinami, jak i ten, który stawia pierwsze kroczki kilka miesięcy później. Warto jednak trzymać rękę na pulsie, by nie przeoczyć niepokojących sygnałów. Podpowiemy ci, w jaki sposób i kiedy warto na wszelki wypadek zasięgnąć porady specjalisty.

Bobas ma 2 miesiące i jeszcze nie podnosi główki.

Reklama

● CO NA TO PEDIATRA:

Utrzymywanie główki w pozycji na brzuszku nie jest proste. Jeśli maluszek jeszcze tego nie potrafi, to oznacza, że jego mięśnie nie są wystarczająco silne. Najprawdopodobniej smyk osiągnie ten etap rozwoju przed ukończeniem 3 miesięcy. Aby mu to ułatwić, jak najczęściej warto układać malca na brzuszku i pokazywać mu zabawkę (albo położyć ją przed nim w pewnej odległości) - będzie musiał unieść główkę, aby ją obejrzeć.

Jeśli w wieku 4 miesięcy dziecko nadal nie jest w stanie utrzymać główki przynajmniej przez minutę, trzeba poradzić się pediatry i/lub neurologa. Być może brzdąc ma słabe napięcie mięśniowe. W takim wypadku przyda mu się rehabilitacja.

Smyk po 4. miesiącu nie przekręca się samodzielnie.

● CO NA TO PEDIATRA:

Wiele dzieci opanowuje sztukę odwracania się z brzuszka na plecy i odwrotnie po 5., a nawet 6. miesiącu życia. Przekręcenie się z pleców na brzuch jest dla brzdąca trudniejsze, więc ta umiejętność zwykle pojawia się w drugiej kolejności. Silną motywacją do obrotu jest chęć zobaczenia czegoś, co znajduje się z boku. Gdy brzdąc leży na kocyku, można położyć czasem obok niego - ale nie za blisko - zabawki.

Malec będzie się starał po nie sięgnąć (zachęcaj go do tego) i za którymś razem uda mu się przekręcić. Jeśli smykowi się nie powiedzie, trzeba podać mu zabawkę do rączki. Jednak nie należy robić tego od razu, by nie stracił motywacji do wysiłku. Warto poradzić się się pediatry, jeśli w wieku 6 miesięcy, mimo "treningów", maluch nadal nie będzie się przekręcał. Być może lekarz zaleci mu ćwiczenia z fizjoterapeutą.

Malec nie siedzi sam, choć skończył już pół roku.

● CO NA TO PEDIATRA:

Aby dziecko utrzymało się samodzielnie w pozycji siedzącej - nawet przez krótki czas - jego mięśnie i kręgosłup muszą być wystarczająco silne. Jeśli maluch nie daje rady siedzieć bez podparcia, nie należy go do tego nakłaniać.

Wiele dzieci zaczyna pewnie siedzieć dopiero po 7. miesiącu. Siadanie z pozycji leżącej lub na czworakach pojawia się zwykle jeszcze później, w 10.-11. miesiącu. Aby maluszek wzmocnił potrzebne do samodzielnego siedzenia mięśnie, jak najczęściej należy kłaść go na brzuszku.

Niemowlę w 9. miesiącu życia nadal nie raczkuje.

● CO NA TO PEDIATRA:

Niektóre dzieci nie robią tego w ogóle, choć większość brzdąców zaczyna przemierzać świat na czworakach pomiędzy 7. a 10. miesiącem. Aby ułatwić maluchowi osiągnięcie tego etapu, jak najczęściej trzeba pozwalać mu się bawić na podłodze i nie podawaj mu do ręki każdej zabawki. W kojcu czy łóżeczku, gdzie wszystko jest obok, maluch nie musi się przemieszczać i nie ma na to miejsca, a więc brak mu treningu.

Warto zadbać także o wygodne ubranko. W pajacyku czy sukience dziecku będzie trudno poruszać się na kolankach. Lepiej sprawdzą się np. body i rajstopki. Z pediatrą należy skonsultować się, jeśli maluch w wieku dziesięciu miesięcy nie tylko nie raczkuje, ale także nie pełza, ani nie próbuje się przemieszczać w inny sposób.

Maluszek w wieku 9. miesięcy wciąż nie ząbkuje.

● CO NA TO PEDIATRA:

Są niemowlęta, które mogą się pochwalić pierwszym ząbkiem, zanim skończą pół roku, i takie, które pokazują białą perełkę w uśmiechu dopiero tuż przed pierwszymi urodzinami. Nawet jeśli maluch należy do tej drugiej kategorii, nie należy się niepokoić. Przy okazji warto zapytać mamę i teściową, kiedy rodzice dziecka zaczęli ząbkować.

Często opóźnione wyrzynanie się ząbków jest po prostu kwestią genów. Nie należy jednak biernie czekać w nieskończoność. Jeżeli po 12.-13. miesiącu nadal nic się nie zmieni, warto zgłosić się z malcem do stomatologa dziecięcego.

Brzdąc akceptuje tylko papki, choć ma już 10 miesięcy.

● CO NA TO PEDIATRA:

Maluch na tym etapie powinien jadać zupki z niedużymi kawałkami miękkich warzyw czy rozgotowanym ryżem. Wielu rówieśników potrafi też pogryźć herbatnik dla niemowląt. Jednak te umiejętności nie przychodzą same. Już po 8. miesiącu maluszek powinien dostawać dania z coraz większymi grudkami. Bez takiego treningu dziecko nie ma jak nauczyć się jeść wymagających gryzienia kotlecików czy kanapek.

Dlatego zupki malucha należy stopniowo coraz mniej starannie miksować. Dania z grudkami trzeba podawać dziecku powoli, nabierając na łyżeczkę po odrobinie. Jeżeli smyk przez miesiąc nie zaakceptuje zupek z grudkami (będzie się krztusił, wymiotował), warto zgłosić się z nim do logopedy, aby sprawdził, jakie są przyczyny. Specjalista powinien również doradzić, jak nauczyć malca gryzienia i przełykania stałych pokarmów.

Roczne dziecko w dalszym ciągu nie chodzi.

● CO NA TO PEDIATRA:

Większość maluchów jest w stanie postawić swobodnie trzy kroki między 13. a 16. miesiącem życia. Roczny brzdąc ma więc jeszcze czas. Jeśli na razie nie próbuje samodzielnie dreptać, to znaczy, że jego mięśnie i kości nie są na to gotowe. Często się też zdarza, że dzieci przeciągają raczkowanie, bo na czworakach czują się bezpieczniej niż w pozycji wyprostowanej.

W tej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość. Nie należy bowiem nakłaniać malca do chodzenia, sadzając go w chodziku czy "podciągając" za ręce. Smyk powinien sam wyjść z inicjatywą.

Szkrab ma półtora roku i nie zaczął jeszcze mówić.

● CO NA TO PEDIATRA:

Brzdąc zapewne zna już pierwsze słowa jak "am", "da" czy "mama". Jeśli jednak rodzice chcą usłyszeć ich więcej, niewykluczone, że będą musieli zaczekać do 2. urodzin dziecka. Aby przyspieszyć postępy brzdąca, warto nazywać wykonywane przy nim czynności i przedmioty, na które dziecko zwraca uwagę. Można też opisywać mu obrazki w książeczkach. Jeśli w wieku dwóch lat smyk nadal nie będzie mówił, należy poradzić się pediatry.

Konsultacja: dr Barbara Gierowska-Bogusz, pediatra z Instytutu Matki i Dziecka. Tekst: Marta Różańska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje