Znajdź sposób na stres

Jeśli dasz upust uczuciom, łatwiej będzie ci przeżyć czas hormonalnej burzy i związanej z nią huśtawki nastrojów.

Często słyszy się opinie, że za psychiczne samopoczucie kobiety odpowiadają hormony. Jednak najmocniej ich wpływ jest odczuwalny podczas ciąży.

Reklama

- W ciągu godziny potrafię się rozpłakać, śmiać do rozpuku, a potem wściekać bez powodu. Na szczęście mąż przyzwyczaił się już do moich ciążowych humorków - mówi Olga, obecnie w 4. miesiącu ciąży.

Podobnych uczuć doświadcza wiele przyszłych mam. Przestawiamy sytuacje, które mogą być dla was teraz szczególnie trudne i radzimy co zrobić, by złapać potrzebny dystans, a jednocześnie jasno przedstawić otoczeniu swoje odczucia.

Wystraszony przyszły tatuś

Reakcja partnera na wieść o ciąży często nie jest taka, jakiej się spodziewałaś. - Oboje bardzo czekaliśmy na dziecko.

Jednak kiedy wykrzyknęłam do Adama: "Będziesz tatą!", to chociaż usłyszałam, że to wspaniale, widziałam panikę na jego twarzy.

Było mi wtedy bardzo przykro - mówi Mariola, mama 2-miesięcznej Kai. Mężczyźni potrzebują więcej czasu, aby zaakceptować tak duże zmiany w swoim życiu. Dla facetów słowa: "Staramy się o dziecko" nie brzmią tak ostatecznie jak: "Będziesz tatusiem".

W ich krwi nie pojawiają się hormony, jak u kobiet w ciąży, które sprawiają, że przyszłe mamy zaczynają inaczej patrzeć na świat.

Przyszli ojcowie nie czują pierwszych ruchów dziecka i choć słyszą o nich od swoich partnerek, najpierw dociera to do ich umysłu, a znacznie później trafia do serca.

Co robić?: Powiedz mężowi wprost, co czujesz. Zapytaj go, dlaczego zareagował w ten sposób. Niech opowie ci o swoich lękach - przekonasz się, że sama masz wiele podobnych obaw. Porozmawiajcie o tym, co dziecko może zmienić w waszym życiu i w jaki sposób chcecie je wychowywać.

Taka szczera rozmowa na temat was i przyszłości waszego związku to dobry wstęp, by przygotować się do roli rodziców.

Pamiętaj również, by powiedzieć partnerowi, czego od niego teraz oczekujesz. Nie mów ogólnikami: "Chcę, żebyś był dla mnie opiekuńczy i czuły".

Powiedz, w jaki sposób jego troska o ciebie ma się przejawiać. Niech np. robi większe zakupy, zacznie więcej pomagać w domu, wyprowadza psa na spacer, itd.

Natrętne pytania i rady

Kobiety, szczególnie te, które oczekują pierwszego dziecka, są zasypywane dobrymi radami. Bardziej doświadczone koleżanki, mamy, teściowe, ciocie, sąsiadki - jednym słowem same ekspertki w dziedzinie rodzenia dzieci, pouczają je mniej lub bardziej delikatnie, jak mają o siebie dbać, co jeść, jak spać, zadają też intymne pytania.

- Kiedy sąsiadka, z którą wcześniej wymieniałam tylko grzecznościowe: "Dzień dobry", nagle spytała mnie, czy mam hemoroidy, myślałam, że spalę się ze wstydu - wspomina Zosia, mama 6-miesięcznego Kacpra.

- Byłam tak zaskoczona jej brakiem taktu, że nie potrafiłam wydusić z siebie ani słowa - dodaje.

Co robić: Nie nastawiaj się z góry negatywnie do wszystkich osób, które chcą ci służyć dobrą radą, gdyż niektóre z ich uwag mogą być cenne.

Jeśli nie masz ochoty ich wysłuchiwać, spróbuj zmienić temat, mówiąc, że korzystasz już z rad swojego lekarza i czytasz fachową literaturę (w tym magazyn dla młodych rodziców), więc wiedzę, co kobiecie ciężarnej wolno, a czego nie, masz w małym palcu.

Gdy jednak radząca osoba nie zrozumie twojej aluzji i brnie dalej, odpłać jej pięknym za nadobne, pytając:" A ty miałaś hemoroidy (zaparcia, obrzęki, itp.), skoro tak bardzo cię to interesuje?".

Głaskanie brzucha

Ciąża sprawiła, że twoje ciało stało się dobrem publicznym i każdy dotyka go bez pytania. - Ciągle słyszałam: Ale masz malutki brzuszek, który to miesiąc? - wspomina Agata, mama 2-letniego Szymka.

- Kiedy brzuszek stał się bardziej widoczny, wszyscy twierdzili z kolei, że jest wyjątkowo spiczasty. Miałam powyżej uszu komentarzy dotyczących mojego ciążowego wyglądu - dodaje.

Co robić: Protestuj wyraźnie, jeśli ktoś chce dotknąć twojego brzuszka, a dla ciebie takie zachowanie nie jest przyjemne.

Możesz zażartować: "Przepraszam, ale to mój brzuch". Albo dotknij brzucha osoby, która rozwodzi się nad twoimi rozmiarami i skomentuj: "Faktycznie, mój brzuszek jest większy, no, ale ja jestem w ciąży".

Możesz też wykorzystać mowę ciała i położyć ręce na brzuchu. Dla wielu osób taki obronny gest jest bardziej wymowny niż słowa i hamuje chęć dotykania brzuszka przyszłej mamy.

Dowiedz się więcej na temat: pytania | stres | dziecko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje