W oczekiwaniu na poczęcie

Stracie się o dziecko, niestety ciągle bezskutecznie. Odwiedzacie coraz to nowych specjalistów. Jesteście sfrustrowani i zadajecie sobie pytanie: dlaczego tak się dzieje?

Okazuje się, że przyczyna problemów z zajściem w ciąże może tkwić zupełnie gdzie indziej. Gdzie konkretnie? W odżywianiu. Z pomocą przyjdzie książka Sylwii Leszczyńskiej pt. "Dieta dla płodności". Będzie wsparciem i źródłem wiedzy dla par starających się o dziecko. Oto fragment poradnika.

Reklama

Poprawa płodności poprzez redukcję nadwagi 

Interwencje dietetyczne i zmiany stylu życia związane z obniżeniem masy ciała w leczeniu zaburzeń płodności wprowadzane były z sukcesem, jak wynika z badań oraz z moich doświadczeń z pacjentami.

Udowodniono, że spadek masy ciała u kobiet z nadwagą poprawia funkcje rozrodcze. Redukcja masy ciała i poziomu tkanki tłuszczowej pozwala uzyskać korzystniejsze stężenie insuliny - u kobiet z prawidłowym poziomem tego hormonu proces owulacji znacznie częściej przebiega prawidłowo.

W badaniu pacjentek z nadwagą o obniżonej płodności, utra- 65 ta 10 proc. masy ciała wiązała się z obniżeniem insulinooporności. Redukcja 2-5 proc. masy ciała powodowała wznowienie owulacji i 75% wzrost wrażliwości na insulinę.

Jak wykazano w badaniach Best i wsp., sześciomiesięczna interwencja dietetyczna związana z redukcją masy ciała i zmianą stylu życia doprowadziła do przywrócenia owulacji u 60 na 67 kobiet.

Spadek masy ciała związany był ze zmniejszeniem tkanki tłuszczowej, co prawdopodobnie obniżyło stężenie androgenów (tzw. męskich hormonów płciowych) i wydzielanej przez tkankę tłuszczową rezystyny - hormonów wpływających na zaburzenia procesu owulacji. Mniej jest danych pokazujących bezpośrednią zależność między redukcją nadmiernej masy ciała i interwencji dietetycznych, a współczynnikiem poczęć i żywych urodzeń, choć i taka relacja jest udokumentowana.

W jednym z badań przeprowadzonych przez Kort i wsp. poprawę współczynnika poczęć i żywych urodzeń zaobserwowano już po 10 proc. redukcji masy ciała.

Badania pokazały prawdę

W randomizowanym badaniu kontrolnym przeprowadzonym przez Sim i wsp. opublikowanym w "Clinical Obesity" zbadano 49 otyłych kobiet (≤ 37 l) zakwalifikowanych do leczenia niepłodności - grupę dobrano w sposób losowy.

W pierwszej grupie obejmującej 27 kobiet zastosowano dwunastotygodniową interwencję - osoby badane otrzymały dietę niskoenergetyczną oraz brały udział w grupowym programie multidyscyplinarnym, obejmującym aktywność fizyczną i elementy behawioralne. Kobiety z grupy kontrolnej otrzymały wskazówki do redukcji masy ciała tylko w postaci wydrukowanego materiału.

Pomiary antropometryczne (masa ciała, obwody) i parametry funkcji rozrodczych zostały ocenione na początku badania oraz po dwunastu tygodniach. 22 kobiety z grupy pierwszej po zakończeniu programu miały lepsze rezultaty w pomiarach antropometrycznych w porównaniu z grupą kontrolną. W pierwszej grupie wyższy był również wskaźnik ciąż (48 proc. vs. 14 proc.). Wyższy był także wskaźnik żywych urodzeń (44 proc. vs. 14 proc.).

U kobiet z nadwagą i otyłością ze zdiagnozowanym PCOS (zespół policystycznych jajników dotyczy jednej na pięć kobiet w wieku reprodukcyjnym i związany jest z obniżoną płodnością) podczas dwunastotygodniowej interwencji już 7 proc. redukcja masy ciała aż w 63 proc. przypadków spowodowała powrót cykliczności miesiączek, a w 12 proc. przypadków uzyskanie ciąży.

Warto dodać, że zastosowano niskokaloryczną dietę przeciwzapalną. W innym badaniu przeprowadzonym przez Crosignani i wsp. z udziałem kobiet z PCOS utrata minimum 5 proc. masy ciała wpłynęła na zmniejszenie objętości jajników oraz liczby pęcherzyków w jajnikach, u 18 spośród 27 kobiet z brakiem miesiączki regularne cykle owulacyjne uległy wznowieniu, a u 10 kobiet doszło do zapłodnienia.

Multidyscyplinarne programy

Zastosowanie programów redukujących masę ciała u kobiet z nadwagą w leczeniu niepłodności ma korzystny wpływ na funkcjonowanie układu rozrodczego, parametry hormonalne i metaboliczne, przywrócenie prawidłowych cykli owulacyjnych, ułatwia uzyskanie ciąży.

Najefektywniejsze działania obserwujemy w przypadku zastosowania multidyscyplinarnych programów łączących dietę z aktywnością fizyczną, elementami motywacyjnymi i behawioralnymi.

Dlatego w moim zespole jest dietetyk, fizjoterapeuta i psycholog - dzięki naszej współpracy efekty odchudzania są długoterminowe i łatwiejsze do utrzymania przez pacjenta. Znacznie mniej badań poświęconych jest działaniu diet redukcyjnych na parametry płodności mężczyzn.

W jednym z badań w grupie 43 mężczyzn (20-59 l, z BMI > 33) po czternastu tygodniach stosowania programu redukcji masy ciała zaobserwowano, że spadek wagi był związany ze wzrostem stężenia testosteronu, hormonu antymullerowskiego (AMH, z ang. anti-mullerian hormone) zwanego markerem płodności i białka wiążącego hormony płciowe (SHBG) oraz obniżeniem stężenia estradiolu, co potwierdza korzystne dla płodności zmiany w gospodarce hormonalnej mężczyzn.

W badaniach Hakonsen i wsp. zaobserwowano wzrost całkowitej liczby plemników w ejakulacie po obniżeniu masy ciała. Aktualnie odpowiedź na pytanie, czy i w jakim stopniu normalizacja masy ciała wpływa na jakość nasienia, wymaga dalszych badań. Na pewno jednak przynosi korzyści dla prawidłowej gospodarki hormonalnej czy problemów z płodnością w wyniku zaburzeń erekcji.

Ważny jest czas

Istotnym jednak dla poprawy płodności jest, aby redukcja masy ciała zachodziła w prawidłowym tempie. Zbyt szybkie odchudzanie może wręcz pogorszyć jakość nasienia, co zaobserwowano m.in. u mężczyzn po operacjach bariatrycznych - w badaniach w przeciągu miesiąca po operacji znacznie pogorszyła się jakość nasienia.

Dlatego bardzo ważne jest, aby odchudzanie było pod kontrolą specjalisty, a przy znacznym stopniu otyłości, rozważenie lub zaplanowanie operacji bariatrycznej odpowiednio wcześnie przed planowanymi staraniami o dziecko.

Poprawa płodności to kolejny argument dla osób z nadwagą i otyłością, aby zredukować nadmierne kilogramy. Aktualne badania epidemiologiczne, kliniczne i laboratoryjne pokazują, że otyłość upośledza funkcje rozrodcze i zwiększa ryzyko niepłodności. Z drugiej strony nie wszystkie osoby z otyłością mają gorsze parametry płodności.

Dlatego ważne jest poznanie innych czynników poza otyłością, które mogą wpływać na funkcje rozrodcze.

* Śródtytuły pochodzą od redakcji.

Dowiedz się więcej na temat: płodność

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje