Niespodzianki porodowe

Przebiegu porodu nie można zaplanować. Ani ty, ani twój lekarz nie jesteście w stanie przewidzieć, co się wydarzy. Dlatego bądź przygotowana na...

Chociaż szykujesz się do porodu już od dłuższego czasu, musisz zdawać sobie sprawę, że ma on prawo odbiegać od książkowych standardów. Maluch może przyjść na świat za wcześnie lub wręcz przeciwnie - wcale nie będzie mu się spieszyło. Poród zacznie się nagle i skończy szybko, albo będzie przedłużać się w nieskończoność. Dowiedz się, co może cię zaskoczyć i jak w danej sytuacji powinnaś się zachować.

Reklama

Gdy maluch się pospieszy

Około 10 procent dzieci przychodzi na świat przed 37. tygodniem ciąży. Nie wiadomo do końca, dlaczego tak się dzieje. Najczęstszym powodem porodu przedwczesnego jest infekcja w drogach rodnych. Dużą rolę odgrywają też inne czynniki, np. nadmierny stres, wysiłek fizyczny, wiek kobiety, otyłość, przewlekłe choroby (takie jak cukrzyca).

Wcześniaki częściej rodzą bardzo młode mamy i kobiety po 35. roku życia. Jeżeli do terminu wyznaczonego przez lekarza zostało jeszcze wiele tygodni, ale nie masz wątpliwości, że właśnie zaczyna się akcja porodowa, jak najszybciej zgłoś się do szpitala. Lekarze mogą zahamować skurcze, stosując bezpieczne dla dziecka środki farmakologiczne - leki te możesz zażywać do planowanego terminu rozwiązania.

Jeśli porodu nie da się już powstrzymać (bo np. pękł worek owodniowy), oprócz środków hamujących skurcze lekarz poda ci antybiotyk. Przy zagrożeniu porodem przedwczesnym stosuje się też sterydy (przyspieszające dojrzałość płuc u dziecka). Powinny one zostać podane 48 godzin przed narodzinami maluszka. Dziecko urodzone przedwcześnie jest otoczone troskliwą opieką medyczną - musi zostać w inkubatorze do czasu, gdy jego waga przekroczy 2 kg i będzie potrafiło samo oddychać i ssać.

Nie obawiaj się o rozwój swojego maleństwa. Choć dzieci urodzone przedwcześnie są mniejsze i lżejsze od rówieśników, później zaczynają chodzić i mówić, to już po roku lub dwóch trzy czwarte wcześniaków dogania maluchy urodzone o czasie (jak wynika z badań Instytutu Matki i Dziecka).

Termin mija a tu nic!

Nie zamartwiaj się, jeśli twój maluch nie wybiera się na świat o wyznaczonej przez lekarza porze. Ginekolog oblicza termin porodu na podstawie uśrednionej długości cyklu miesięcznego - pomyłka w obliczeniach jest więc dopuszczalna. Poza tym, jedynie 5 procent dzieci rodzi się w wyznaczonym terminie.

Jeśli data porodu minęła, nie wpadaj w panikę, tylko zgłoś się do szpitala, w którym planujesz rodzić. Ginekolog oceni zgodność wieku ciążowego (w porównaniu z datą ostatniej miesiączki i wynikami USG), sprawdzi też stan zdrowia maluszka. Jeżeli nie dostrzeże niczego niepokojącego, na pierwsze skurcze będziesz czekać w domu. Osiem dni po terminie lekarz prawdopodobnie skieruje cię do szpitala.

Po 42. tygodniu ciąży konieczne będzie wywołanie porodu. Najczęściej stosowaną metodą jest dożylnie podanie oksytocyny, która wywołuje skurcze rozwierające szyjkę macicy. Lekarz może również wprowadzić do jej ujścia prostaglandyny - hormony wywołujące skurcze macicy (podaje się je w żelu). Czasem zdarza się, że pomimo "przyspieszających" zabiegów poród siłami natury nie jest możliwy. Wtedy jedynym sposobem na przywitanie opieszałego malucha będzie cesarskie cięcie.

Dowiedz się więcej na temat: matki | świat | ginekolog | dziecko | maluch | procent | niespodzianki | lekarz | poród

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje