Depresja jest dziedziczna

Obraz połączeń nerwowych w mózgu dziecka tuż po narodzinach może pomóc przewidywać jego przyszłe skłonności do lęków i depresji - sugeruje badanie zamieszczone w internetowym wydaniu pisma „Journal of the American Academy of Child & Adolescent Psychiatry”.

Do takich wniosków doszli naukowcy z Washington University School of Medicine w St. Louis, którzy przeanalizowali skany mózgu wykonane przy pomocy funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) u 65 noworodków donoszonych (urodzonych w 36. tygodniu ciąży lub później) oraz 57 dzieci, które przyszły na świat znacznie przed terminem, tj. przed 30. tygodniem ciąży. U wcześniaków z badaniem czekano do terminu, w którym miały planowo się urodzić. Jak przypominają naukowcy, wcześniaki są w ciągu życia bardziej narażone na rozwój chorób psychicznych, w tym depresji i lęków. 

Reklama

Gdy maluchy ukończyły dwa lata, wśród 44 z nich - 27 wcześniaków i 17 urodzonych o czasie - zebrano dane na temat różnych zachowań i problemów z emocjami oraz nastrojem, takich jak nadmierna nieśmiałość i zahamowania, wycofanie, ogólna lękliwość, strach przed oddzieleniem od rodzica, nadmierna skłonność do smutku czy objawy depresji.

W swojej analizie badacze skoncentrowali się na połączeniach tzw. jądra migdałowatego z innymi obszarami mózgu. Jądro (ciało) migdałowate jest strukturą odpowiedzialną za przetwarzanie emocji, zwłaszcza emocji negatywnych, jak strach i gniew. Osoby z uszkodzeniem tej struktury nie potrafią prawidłowo odczytywać mimiki twarzy innych osób czy tonu głosu wyrażających emocje negatywne, same też mają problem z ich uzewnętrznianiem.

Z wcześniejszych badań wynika, że zmiany w połączeniach ciała migdałowatego w stanie spoczynkowym z innymi regionami mózgu mają związek z zaburzeniami emocjonalnymi i psychicznymi u ludzi.

Najnowsza praca wykazała, że różne wzorce połączeń ciała migdałowatego z innymi strukturami mózgu u noworodków miały związek z występowaniem uogólnionego lęku (połączenia z tylnym zakrętem kory obręczy), objawów depresyjnych (połączenia z przednią częścią wyspy) czy rożnych zahamowań (połączenia ze środkową korą przedczołową), gdy dzieci ukończyły dwa lata. Pozostaje to w zgodzie z obserwacjami, które wcześniej poczyniono wśród osób dorosłych, zaznaczają badacze.

Jak tłumaczy współautorka pracy prof. Cynthia Rogers, wyniki jej zespołu sugerują, że specyficzne połączenia w mózgu występujące już po przyjściu dziecka na świat mogą być odpowiedzialne za wystąpienie różnych problemów psychicznych w przyszłości.

Psychiatra zwraca uwagę, że u dzieci urodzonych przedwcześnie nie stwierdzono częstszego niż u dzieci urodzonych o czasie występowania objawów lękowych czy depresyjnych. Za brak wyraźnych różnic może odpowiadać fakt, że część dzieci urodzonych w terminie miała zwiększone ryzyko problemów psychicznych, m.in. ze względu na występowanie depresji bądź stanów lękowych u matki czy życia w biedzie, ocenia prof. Rogers.

Jej zespół planuje ponownie zbadać dzieci pod kątem objawów depresji i stanów lękowych, gdy te skończą 9-10 lat. - Chcemy ocenić, czy u dzieci utrzymuje się większość różnic w połączeniach, czy doszło do jakichś zmian w strukturalnych i funkcjonalnych połączeniach w mózgu, i jaki to wszystko ma związek z występowaniem objawów schorzeń psychicznych - podsumowuje Roger. 

PAP Nauka

Dowiedz się więcej na temat: depresja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje