Dbaj o witaminę D

Zbyt niski poziom witaminy D u kobiety ciężarnej mogą mieć negatywny wpływ na rozwój społeczny i ruchowy jej potomka w wieku przedszkolnym – informują naukowcy brytyjscy na łamach pisma "British Journal of Nutrition”.

Witamina D do niedawna kojarzyła się głównie z wpływem na rozwój zdrowych, mocnych kości. Wynika to z faktu, że reguluje poziom wapnia i fosforu w organizmie. Jednak badania ostatnich lat dowiodły, że receptory dla tej witaminy są obecne w komórkach niemal wszystkich tkanek. Okazało się jednocześnie, że jej niedobory są powiązane z wyższym ryzykiem chorób układu sercowo-naczyniowego, cukrzycy, chorób autoagresywnych oraz infekcyjnych. 

Reklama

Dodatkowo, z badań na zwierzętach wynika, że zbyt niski poziom witaminy D we krwi ciężarnej samicy negatywnie wpływa na rozwój neuro-poznawczy potomstwa. Naukowcy z brytyjskich uczelni - University of Surrey i University of Bristol - zaobserwowali teraz podobnie skutki jej niedoborów u ludzi. 

W swoim badaniu przeanalizowali dane zebrane wśród ponad 7 tys. par mama-dziecko. 

Okazało się, że potomstwo kobiet, które w okresie ciąży miały niski poziom witaminy D (mniej niż 50 nanomoli w litrze krwi) częściej uzyskiwało słabe wyniki w testach oceniających rozwój ruchowy w wieku 2,5 lat, niż dzieci mam, u których w czasie ciąży poziom witaminy D był wystarczający. Dzieci uzyskiwały gorsze wyniki zarówno w odniesieniu do ogólnego rozwoju motorycznego - w tym koordynacji ruchowej (np. podczas kopania piłki czy skakania), jak i ruchów bardziej precyzyjnych, jak trzymanie ołówka czy budowanie wieży z klocków. 

Ponadto, niedobory witaminy D u mamy w okresie ciąży negatywnie odbijały się na rozwoju społecznym dziecka w wieku 3,5 lat. 

Nie wykazano natomiast zależności między ilorazem inteligencji (IQ) i zdolnością czytania u dzieci w wieku 7-9 lat a niedoborami witaminy D w życiu płodowym. 

- Znaczenie dostatecznego poziomu witaminy D w organizmie nie powinno być lekceważone. Wiadomo, że korzystnie wpływa ona na nasz układ mięśniowo-szkieletowy, ale wyniki naszego badania wskazują, że jeśli kobiety oczekujące dziecka mają jej za mało to może to wpłynąć też na rozwój ich potomstwa we wczesnych latach życia - skomentowała główna autorka pracy dr Andrea Darling z University of Surrey.

Naukowcy oceniają, że kluczową rolę w rozwoju obszarów mózgu regulujących zachowania społeczne i funkcje motoryczne płodu odgrywają interakcje między witaminą D a neuroprzekaźnikiem dopaminą.

Witamina D jest produkowana w naszej skórze pod wpływem promieni słonecznych. W Polsce, ze względu na położenie geograficzne, synteza ta zachodzi jedynie od końca kwietnia do początku września w słoneczne dni między godziną 10.00 a 15.00. Wówczas, nasza skóra może wyprodukować dostateczne ilości witaminy D, pod warunkiem, że będziemy przebywać na słońcu codziennie minimum przez 15 minut i odsłaniać co najmniej 18 proc. powierzchni skóry (przedramiona i częściowo nogi) nie pokrytej filtrami przeciwsłonecznymi.

Bardzo trudno zapewnić organizmowi odpowiednią ilość witaminy D wyłącznie z diety - trzeba by codziennie zjadać duża porcję tłustej ryby morskiej (łososia, makreli, tuńczyka, dorsza).

Dlatego ostatnio eksperci zwracają uwagę, że niedobory witaminy D w społeczeństwie są bardzo powszechne i zalecają stosowanie suplementów diety, które ją zawierają.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: witamina d

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje